Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hauhauhau :)

Czy będąć matkami,dbacie nadal o siebie? Malujecie się,zakładacie mini,itp?

Polecane posty

Gość U mnie musi być make up :)
Zapewne się nie depilujesz :P Bo po co :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z dala od rodziny
Lornetko, w istocie nie doczytalam. Mlody mi tu jakies harce przy piersi odstawia, a ja lypie katem oka na kafe. Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci w kolejnych postach rowniez. Aczkolwiek, musze sie zgodzic tez z innymi rozmowczyniami, ze niektore kobiety bez makijazu wygladaja wyjatkowo niekorzystnie. Bardziej mnie jednak raza kobiety, ktore na codzien robia make up jak na wieczorny wystep w teatrze czy przed kamerami telewizji. Szczerze? To jest dla mnie objaw albo braku dobrego smaku, albo zaniedbanej cery, ktora probuje sie ukryc pod tona podkladu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
No wlasnie, po co sie depilowac? Jakie przynosi to korzysci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lornetka ty jesteś taka durna czy tylko się zgrywasz? wiadomo, że te wszystkie normy estetyczne, to wytwór naszej cywilizacji, kultury i nie ma, to nic wspólnego z "naturą", bo natura stworzyła nas spoconymi, owłosionymi małpami i gdyby nie powszechnie obowiązujące normy, to byśmy chodzili nago, publicznie dłubali nosie, drapali się po kroczu i jedli z koryta łapami. społeczeństwo wypracowało jednak pewne normy także na temat estetyki ciała i wyglądu. makijaż zbędny? tak, owszem, ale zachęcam do refleksji na temat jak wiele rzeczy i zachowań w życiu człowieka jest "zbędnych", ale jednak istnieją, bo są uzasadnione kulturowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko ciekawe ze na ulicach
jezzzu dziewczyno Ty masz jakiś problem czy co z tym malowaniem i depilowaniem?? depilacja to coś normalnego i sorry mnie np obrzydzają męskie dywany na plecach:O dla mnie delikatny makijaż to nic złego wręcz przeciwnie, maskuje przebarwienia po ciąży, sińce, ja jestem bardzo blada na twarzy i bez podkładu wyglądam jak trup i nie opowiadaj bzdur że żaden makijaż nie dodaje kobiecie urody czy uroku:O siostra mojego męża ma bielactwo i kilka plam na twarzy i używa mocnych kamuflaży a wg ciebie to chyba powinna postawić na naturlaność i obnosić się z plamami:O tylko wtedy nikt nie dałby jej pracy, bo już to przerobiła!!!! tzn miała okres pt "jestem naturalna i nie wstydzę się swoich niedoskonałości"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nosze sukienki roznej dlugosci, dekolty rowniez. Maluje sie delikatnie-tylko cien w naturalnym kolorze i tusz, nie uzywam pudrow, podkladow, jedynie krem dobrany do cery. Ciastka jadam, bo lubie :P ale zarcie przeze mnie przelatuje doslownie :( Mimo slodyczy, chipsow raz na jakis czas i konkretnych dan obiadowych, przez rok schudlam 6 kg.... i jestem zla, bo wczesniej mialam wage optymalna, w ktorej wygladalam jak dla mnie idealnie. Cwiczyc nie musze, bo wczesniej zjadal mnie stres (od stycznia szukalam pracy) a teraz od miesiaca wykancza mnie praca (market). Do tego wygladam na maks. 22 lata a mam 29, co juz zaczyna mnie wkurzac powoli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
Nie mowimy teraz o dlubaniu w nosie i jedzeniu z koryta. Dyskusja jest o wygladzie. Owszem, sa normy spoleczne. Rozumiem calkowicie wymagania typu -schludnosc, nieodstreczajacy zapach itp. Zauwazylam tylko, ze kobiety musza przestrzegac calego wachlarzu bzdurnych norm, ktory nie dotyczy mezczyzn. I dziwie sie, ze tak latwo temu ulegaja i grzecznie sie dostosowuja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
normy co do owłosienia mężczyzn też się bardzo zmieniły. jaki facet pokaże się w dzisiejszych czasach z wachlarzem pod pachą? albo z puszczą dziewiczą w kroczu? który będzie z dumą obnosił włosy na plecach czy nawet na klacie.. normy dla kobiet w tej kwestii są ostrzejsze, ale obie płcie mogą powiedzieć naturalności bye bye jak chcą się dostosować do obowiązujących kanonów estetyki. oczywiście można na to lać i nosić dumnie wachlarz. no ale ceną za to jest społeczna dezaprobata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko ciekawe ze na ulicach
co Ty za bzdury opowiadasz w jakim Ty się środowisku obracasz, że tylko kobiety:O faceci na wyższych stanowiskach też muszą być ZADBANI, ogoleni z czytstymi, przyciętymi paznokciami, często polerowanymi, fryzura ułożona, twarz gładka, skóra zadbana, sylwetka wysportowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
'mnie np obrzydzają męskie dywany na plecach' - To nie patrz;) Mnie akurat kreca. 'ja jestem bardzo blada na twarzy i bez podkładu wyglądam jak trup'- jak trup? Tzn rozkladasz sie? Uwaga - bladosc to normalny stan, niektorzy sa bladzi, inni czarni niczym wegiel. To nie jest choroba. 'wg ciebie to chyba powinna postawić na naturlaność i obnosić się z plamami' - Obnosic sie? Tzn zatrzymywac kazdego na ulicy i kazac mu ogladac swoje plamy? Czy po prostu wyjsc na miasto? 'wtedy nikt nie dałby jej pracy, bo już to przerobiła' - No coz, nasze spoleczenstwo jest zdrowo walniete. Ale im wiecej osob bedzie sie podporzadkowywac i karnie maziac fluidem po swoich niedoskonalosciach,tym bedzie gorzej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
'faceci na wyższych stanowiskach też muszą być ZADBANI, ogoleni z czytstymi, przyciętymi paznokciami, często polerowanymi, fryzura ułożona, twarz gładka, skóra zadbana, sylwetka wysportowana. ' - Wiekszosc z wyzej wymienionych rzeczy miesci sie w pojeciu schludnosci (oprocz golenia). To co musza robic kobiety wychodzi daleeeko poza zwykla schludnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko ciekawe ze na ulicach
bladość to normalny stan rzeczy a nie choroba :D:D a tu się usmiałam:D bo dziwne ale wszystkie osoby które widziałam w szpitalu były TRUPIOBLADE! blada cera wygląda zawsze paskudnie, rzadko która Polka ma ładną białą, porcelanową cerę! a te swoje rady dla ludzi z bielactwem to wybacz wsadź sobie wiesz chyba gdzie:O żyjesz chyba na księżycu albo w ogóle nie pracujesz ewentualnie w takim miejscu gdzie nie masz kontaktu z ludźmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
Tak, bladosc jest normalna. Blada cera wyglada paskudnie? Bardzo ladnie polknelas haczyk producentow roznych specyfikow na zamalowanie swojej naturalnej jasnej skory. Nie martw sie, w krajach gdzie dominuje ciemna karnacja tez sie dali zlapac i namietnie wybielaja swoja "paskudna" oliwkowa cere:) Pracuje i mam kontakt z ludzmi,pudlo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
p.s. Nie daje nikomu rad, ciekawi mnie tylko po co to wszystko robicie. Hihi, nagle od zwyklej rozmowy o makijazu doszlo do dramatycznej sytuacji z bielactwem i brakiem pracy ;) Spokojnie, jak lubisz to sie maziaj, nie musisz wyciagac z rekawa asow w postaci biednej siostry....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgaduję, że jesteś niewiarygodnie brzydka- mam taką koleżankę i ona rzeczywiście nie stroi się i ogranicza się do tego by być schludną, nie maluje się, bo wg niej, to jak pacykowanie świni- efekt wyłącznie komiczny, że taki brzydal usiłuje się podobać. ale ona nie dorabia do tego całej filozofii. druga opcja- jesteś totalnie aseksualna, nie interesuje cię zainteresowanie płci przeciwnej, więc nie masz potrzeby być atrakcyjną; trzecia- jesteś lesbą, interesuje cię płeć, która nie oczekuje od partnera makijażu i spełniania norm estetycznych wymaganych od kobiet. większość lesbijek, które znam, to takie właśnie "męskie" kobiety. piękne laseczki z makijażem, to raczej w filmach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kuki:)
no pewnie! Trzeba sie umalować aby miec pewność siebie oraz wyglądać na zadbaną. Sprawia to przyjemność oraz szykowanie sie pozwala na poczucie sie kobieta i daje nutke szczęscia/ekscytacji że będziemy dla kogoś slicznie wyglądać, że nadal jesteśmy atrakcyjne:) miniówek jednak nie zakladam, przy opiece nad dziećmi są nie praktyczne i jednak wywołują ten wulgarny stereotyp, jednak sukienki jak najbardziej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
Nie, nie jestem klonem twojej kolezanki, ktora sympatycznie nazwalas swinia :) Tak, wiem, ona sama tak o sobie mowi, brzmi to jednak niezbyt przyjemnie kiedy "kolezanka" powtarza to na kafe. Bycie atrakcyjna, a bycie wymalowana to dwie calkiem inne rzeczy. Osobiscie uwazam, ze mezczyzna lubiacy takie "zrobione" kobiety jest co najmniej dziwny. Bo jesli uwaza sie za heteroseksualnego, to dlaczego nie kreca go kobiety takimi, jakimi sa naprawde. I dopiero z makijazem, szpilkami oraz innymi dodatkami sa w stanie go zainteresowac? Moze powinien zabrac do lozka puder a nie kobiete ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lornetka na biurku
'trzeba sie umalować aby (...)wyglądać na zadbaną - Dobrze to ujelas, wygladac na zadbana;) Jak otyla osoba zalozy gorset to tez moze wygladac na szczuplejsza. 'szykowanie sie pozwala na poczucie sie kobieta' - Chyba w opinii transwestyty ;) 'będziemy dla kogoś slicznie wyglądać' - Slicznie to wyglada dzidzius w rozowej czapeczce albo kwiatuszek w wazoniczku :P Powiedziec kobiecie, ze wyglada slicznie to zniewaga heheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
święta racja! prawdziwy facet jak dorwie taką zdrową rumianą dziołchę w podomce, barchanowych gaciach i w komfortowych bamboszkach, z naturalnymi włoskami na łydkach i noskiem ubrudzonym mąką od lepienia pierogów, a nie chemicznym pudrem, to będzie roochał aż furczy. po co komu pończochy, szpilki i przeźroczyste majty.. prawdziwy mężczyzna tego nie potrzebuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja dbam o siebie idętycznie jak przed ciążą- robię makijarz i używam prostownicy codziennie. nadal noszę krótkie spódniczki, ale niestety czasami homoroidy mi zpod niej troche wystają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ror wróciłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mogę powiedzieć tyle, że dbam o siebie tak samo jak przed ciążą i przed urodzeniem dziecka :) Tylko że ja nigdy nie malowałam się jakoś szczególnie mocno, nie chodziłam do solarium, do fryzjera tylko podcinać końcówki i kilka razy do roku na prostowanie włosów :) Mimo to uważam się za osobę zadbaną, choć być może część kobiet uznałaby że nie dbam o siebie wystarczająco :p powiedzmy że stawiam na zabiegi pielęgnacyjne, które mają za cel wesprzeć to co natura dała pięknego, a nie za pomocą kosmetyków tworzyć iluzję "piękna" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc df
ja dopiero po porodzie zaczęłam chodzić w spódniczkach i dopasanych sukienkach, figury nie straciłam więc jest ok, właściwie dopiero jako matka poczułam się prawdziwą kobietą, nie dziewczynką a seksowną babką :) i mój mąż też tak uważa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, widziałam, że wspominacie o żylakach/hemoroidach/pajączkach po ciąży. Nosiłyście może rajstopy lub pończochy przeciwżylakowe, żeby się ich pozbyć? Jakie macie wrażenia: skuteczne, czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skuteczne! na początku myślałam, że to jakieś badziewie, bo obcisłe i sztywne. ale mama powiedziala, że to właśnie takie ma byc. i po kilku tygodniach faktycznie zachynaly być mnie widoczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wczoraj zauważyłam, że większość matek (i nie tylko bo młode dziewczyny też) jest zadbanych jak wy to mówicie, mają pomalowane paznokcie, są umalowane, ubrane zgodnie z obowiązującą modą, włosy od fryzjera, często jakieś balejaże, biżuteria na rękach, nogach w uszach i gdzie tylko można ale to co się rzuca w oczy to mają rozlazłe ciała, inaczej tego nie mogę ująć, choć sama nie jestem jakąś chudzinką ale moje ciało ma sportową sylwetkę, nie wcina mi się ubranie w 1001 wałków i mam wrażenie że ubieram się dużo skromniej (raczej prosto ponadczasowo, często sportowo, dżinsy), nie te modne rozkloszowane bluzki, sukienki wyszczuplające (choć tez taką mam ale jeszcze nie miałam okazji założyć) pastele czy neony i włosy często mam związane w kitkę, paznokcie pomalowane tylko od stóp, na rzęsach tusz. Tak się zastanawiam czy jestem zadbana, czy to trzeba być tak wystylizowanym często przestylizowanym, żeby można powiedzieć że jest się zadbanym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też mam wrażenie, że kobiety wyglądają jak kury strojące się w pawie piórka jakby chciały odwrócić uwagę od kształtów, tylko po co te ubrania takie obciskające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambaryła32
a dlaczego miałabym nie dbać? nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez makijażu, jestem szczupła i lubię podkreślać swoją figurę,nie rozumiem co ma do tego bycie matką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×