Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kar.o.lina

mój chłopak mnie okłamał

Polecane posty

Gość Kar.o.lina

Mój chłopak ma 24 lata i jest na 2 roku studiów (wcześniejsze 2 kierunki zawalił). Obecne studia mają być już tymi właściwymi, bulimy za nie prawie 700zł miesięcznie. Tzn. on buli ale to przekłada się na nasze wspólne finanse więc w sumie na jedno wychodzi jakbyśmy razem płacili. Ja postawiłam 1 warunek kiedy zapisywał się na te trzecie studia - mają one być już na poważnie, ma znaleźć pracę z nimi związaną, nawet za grosze, od czegoś trzeba zacząć, albo na weekendy, cokolwiek, ma zdobywać doświadczenie, robić kursy. Oczywiście nic nie zrobił, ja mu szukałam tych ofert i kursów, on wysłał może 1 CV miesięcznie. Wiele było o to kłótni. Teraz miał zrobić w szkole praktyki, po wielu trudach znalazł, poszedł z 5 razy i okazało się, że babka, u której je robił wyjeżdża więc nie uda mu się zrobić tylu godzin ile należy. Zaczął szukać innej firmy. Jakoś w maju postawiłam mu ultimatów - ma znaleźć pracę związaną ze studiami do końca października bo ja nie chcę dalej tak żyć. Sama kończę studia, myślałam, że do czegoś razem teraz będziemy dochodzić a przez niego stoimy w miejscu. Myślałam, że on szuka tej pracy, praktyk, postanowiłam się nie wtrącać. Wczoraj w pracy źle się czułam, pisałam mu, że jest mi słabo. On na to tylko, że się martwi ale szuka pracy i raczej nie uda mu się po mnie przyjechać. Ok, napisałam, że dam sobie radę. Miałam nadzieję, że może jednak przyjedzie ale jakoś specjalnie się nie nastawiałam. Powiedziałam mu potem, że myślałam, że mi jednak ten raz pomoże, on na mnie naskoczył, że jak ma szukać tych praktyk skoro ja ciągle czegoś chcę. Zrobiło mi się przykro bo to by mu zajęło góra pół godziny ale ok. Zapytałam w ile miejsc dzwonił, ile CV wysłał. Zaczął szukać w telefonie i już wiedziałam, że kręci. Dalej mi wpierał, że dzwonił do biur w sprawie praktyk, wzięłam jego telefon i widziałam, że nigdzie nie dzwonił, on dalej, że musiały się usunąć itp... powiedziałam, że ok ale pewnie szukał ich w internecie, niech pokaże historię. Wtedy przyznał, że nic nie szukał. GRAŁ na kompie. Nie przyjechał mi pomóc bo grał, nie szukał pracy i praktyk bo grał.. Nawet nie krzyczałam, nie pokłóciliśmy się. Nie wiedziałam co powiedzieć. Poczułam się jak idiotka, nic dla niego nieznacząca.. Ma w d***e mnie, tą pracę, wszystko. A wydawało mi się, że już jest dobrze, że wreszcie się nam ułożyło a on się o mnie zatroszczy. Nie wiem co teraz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widać ma cię gdzieś, odpuść sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego on sie ma zatroszczyc o ciebie? jestes niepelnosprawna? to twoj ojciec? matkoo po prostu powiedz mu,zeby placil ze swoich pieniedzy, ty miej swoje pieniadze i tyle, problem rozwiazany. a nie liczysz,ze ktos znajdzie dobra prace i bedzie cieutrzymywal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro wasze finanse są wspólne a Ty pracujesz to w czym widzisz problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież autorce nie chodzi o pieniądze tylko zachowanie i podejście do życia jej chłopaka.Duży dzieciak z niego , nie mający ochoty być odpowiedzialnym sam za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kar.o.lina
Przecież nie chodzi o to, że chcę jego kasy czy coś. Chodzi o to, że przez jego wieczne studiowanie nie możemy niczego sobie kupić, nie stać nas na nic. Ok, z moim pieniędzy trochę zostaje tylko co z tego skoro na koniec miesiąca muszę dokładać do jedzenia, do innych wydatków. Zepsuje się samochód - nie ma kasy, któreś z nam zachowuje - nie ma na lekarstwa. Chodzi o to, że skoro już robi te studia, które są drogie to chciałabym, zeby coś dawały, żeby zaczął jakąś pracę z nimi związaną a nie robił byle co. Miałam nadzieję, że po studiach zaczniemy jakieś normalne życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kar.o.lina
"a dlaczego on sie ma zatroszczyc o ciebie? jestes niepelnosprawna? to twoj ojciec? matkoo po prostu powiedz mu,zeby placil ze swoich pieniedzy, ty miej swoje pieniadze i tyle, problem rozwiazany. a nie liczysz,ze ktos znajdzie dobra prace i bedzie cieutrzymywal" No tak, bo żadna kobieta nie chce, żeby partner dawał jej poczucie bezpieczeństwa i się o nią troszczył.. ja o niego się troszczę. I póki co - to ja go w połowie utrzymuję bo jemu kasa się kończy 3 dni po wypłacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odnoszę wrażenie, że Twój chłopak jest leniem. Nie ma żadnych ambicji. Odpowiada mu taka sytuacja, że Ty pracujesz, a On marnuje czas i okłamuje Cię w ważnych sprawach. Zakładanie rodziny z takim typem to porażka na całej linii. To typowy przykład faceta, który chce być na utrzymaniu kobiety. Męska dz...wka, i tylko tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw go, bo będziesz go utrzymywać do końca życia. To duży dzieciak, nie dorósł jeszcze do prawdziwego życia. Zobaczysz czy sam sobie poradzi oferma jedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadzam się z poprzednikami, wiem, że to ciężkie bo go kochasz, ale dla ciebie bedzie lepiej jesli go zostawisz i znajdziesz kogos odpowiedzialnego i rozsadnego, a nie leniwca, za którego bedziesz musiala myslec o wszystkim, bo dla niego wazna bedzie wlasna wygoda i gry. pomysl sobie co by sie stalo, gdybys, odpukac, zaszla w ciaze? kto by pracowal i zarabial skoro ty nie moglabys? zostalabys sama z tym, tak prognozuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×