Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Poconacoidlakogoona

Wlasnie siedze i mysle o samobojstwie

Polecane posty

Nie o to chodzi by meczyc sie dla innych ale zeby cos z tego zycia miec i walczyc do konca...Niektorzy nawet nie podejmuja wysilku zeby cos zmienic. Wybaczcie ze tak reaguje, ale krew mnie zalewa gdy widze takie tematy. Mam juz schize, chyba dlatego że zrobiła to najbliższa mi osoba i do tej pory nie moge sie pozbierac:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
35 lat, życie do bani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może wyrzuć z siebie co cię gnębi, będzie ci lżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poconacoidlakogo
Co mnie gnebi nie wiem mieszkam sama jestem sama moze to i lek co bedzie dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nacopocoidlakogo
W tym problem, ze ciezko kogos znalesc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lepiej byc samemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AC 55
Jestescie jeszcze mlode.....nie wiecie ,co was spotka,moze zycie za pare chwil zmieni sie i bedzie wam lzej.Zacznijcie myslec pozytywnie,bo pesymizm przyciaga zlo.....zycie mamy tylko jedno i zobacz jak ci sie trafilo...jestes zdrowa.......zobacz innych siedza na wozkach,nie ma z nimi kontaktu....ale najblizsi sie nimi opiekuja i chca zeby byli jak najduzej!nie wolno tak myslec..trzeba wyjsc z domu,nawet mozna poszukac fora i "pogadac" zycie jest tylko jedne i nie powtazalne!Nie znioslabym smierci osoby bliskiej!Pogadaj ,wyjdz z domu,pojdz do psychologa,....POWODZENIA a jak jestes osoba wierzaca idz do kocciola i pomodl sie.....lub przy tych zlych myslach przezegnaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
AC 55 nie przyszlo ci do glowy, ze w wielu przypadkach ci bliscy kieruja sie egoizmem a nie miloscia? nie mowie zawsze ale np o w przypadach gdy czlowiek przytwierdzony do lozka jeszcze wspomagany przez aparature ? gdzie normalnie by umarl...takich przypadkow jest miliony...to wszystko jest jakos opatrzenie postrzegana milosc.... zycie jest piekne i jest do bani ...kazdy je widzi inaczej i wcalenie nie jest latwo zmienic swoj poglad- w duzej mierze jest to kwestia biologii jeden ma nature optymisty drugi pesymisty i nie ma tego co na sile zmieniac jesli ktos mysli o samobojstwie to albo to zrobi albo nie albo bedzie tylko gdal albo zmilknie i zrobi to po cichu gadanie o pieknym swiecie nic nie pomoze - dopoki czlowiek nie znajdzie sam w sobie jakiegos pierwiastka sily i czegos co chce przezyc po prostu tak sie dzieje ze niektorzy nie afirmuja zycia i tyle ludzkosc isteniec bedzie dalej i nie ma sie co przejmowac tym a cierpienie bliskich? wynika tylko i wylacznie z faktu ze nie rozumieja jak ktos mogl zrobic to o czym o nawet by nie pomysleli ...i analizujac troche rzeczywistosc stwierdzilem ze ubolewaja nad samym czynem a nie nad osoba...choc i tak zapieraja sie ze nad osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×