Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość aszcza2687

życie po rozwodzie

Polecane posty

Gość aszcza2687

Witam!!! Mam bardzo poważny problem, chciałabym aby ktoś mi pomógł, tylko nie wiem w jaki sposób, przyajciele załamują ręce, bo tylko cały czas mielimy to samo....Mianowicie pokrótce chciałabym napisać o co chodzi, jestem rok czasu po rozwodzie, niestety emocjonalnie nie rozstałam się ze swoim mężem, rozwód był bolesny, to co działo się w małżenstwie nazwać można patologią, podnoszenie rąk, plucie wyzywanie,mamy 2 letnią córeczkę, to wszystko doprowadziło do tego, że wyrzuciłam męża z domu w tamtym momencie nie pragnęłam niczego innego aby tylko od niego się uwolnić, tak miałam go dość, czułam się zastraszona, zahukana, tylko przybierałam maskę przed nim, aby nie pokazać że go się boję, sama nie miałam wzorca z domu, nauczyłam sie podkładac pod męża robić wszystko tylko aby miał dobry humor, z kolei on był super manipulantem, tak potrafiał mi wmawiać winę, że jeszcze trochę obwinie się za cały rozwód...były mąż jest uzależniony od marihuany, czasem wolałam jak palił, bo wtedy był spokojniejszy, po rozowdzie jakoś chciałam dac mu sznase ale tylko w swoją stronę słyszałam wyzwiska ciągle, ze tylko się puszczam itd, poki nie znalazł sobie innej, bardzo to przezyłam, płakałam niespałam, 2 tyg nic nie jadłam, wtedy postanowiłam jakoś odbudować nasz związek, były zakończył relacje z tamtą i jego zdaniem bardzon się postarał i oczekiwał ze ode mnie cos wreszcie zobaczy, ja spędziłam z nim długie rozmowy angażowałam się nadskakiwałam później płakałam, dlaczego nie szanuje siebie, wszyscy ze mną rozmawiali próbowali mi tłuamczy c bez skutku, nie dziwię im się, ile można znosić płaczu mego łkanii i wiecznego narzekania, oczywiscie tto nie wypalilo, ciągle słsyzałam, że tylko popełniam błedy nic sie nie zmieniłam, moje łzy wprawiały go w stan wnerwienia, jak można delikatnie tak powiedzieć, prawie go błagałam zeby został, ze zrobię wszystko to było straszne, teraz jestem tylko wyzywana i cała wina zwalona jest na mnie, męczę się tym strasznie, mam córkę, a płączę nie potrafię się skupić na pracy na niczym proszę o jakaś pomoc, bo tak dłużej nie dam rady, bardzo bym chciała się stać inną kobietą, zamknąc te drzwi:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×