Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co zrobić z tym ptakiem

Polecane posty

Gość gość

Kot sąsiadów pogonił do mojego ogrodu młodego ptaka. Wygląda na bażanta/kuropatwę. Odgoniłam kota a ptaka zabrałam i włożyłam do klatki. Nie ma ran ale nie wyrywał się. Jest śmiertelnie przerażony. Co z nim zrobić? Wynieść na pobliskie łąki? Nie chciałabym, żeby go dopadł jakiś lis...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pusc go wolno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrob z niego obiad dla swojego meza :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wsiądz na niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak właśnie zamierzam tylko nie bardzo mogę sprawdzić w jakim stanie jest on faktycznie, bo siedzi strasznie przerażony. Ten kot go szarpał za skrzydło i nie wiem czy z nim wszystko w porządku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bazant by kota pogonil nie kot bazanta sieroto,huj wie co ty w tej klatce masz:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To młody ptak i na pewno kuropatwa lub bażant bo tych na pobliskich łąkach jest pełno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może to głupie pytanie, ale czy nie pomyślałas o weterynarzu??? :D To raczej cietrzew albo głuszec, nie bażant.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie chcesz go zjesc i martwisz sie jego losem to idz go zanies do zoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obejrzałam zdjęcia i to jest na pewno kuropatwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę jej zjeść i martwię się jej losem ale do najbliższego zoo mam 50km...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgłoś do towarzystwa opieki nad zwierzetami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ją hoduj - karm, dbaj o nią a jak będzie chciała i mogła to sama w końcu pójdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostawię ją w tej klatce do jutra i jak będzie w porządku to wyniosę ją w pola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuropatw
uwolnić kuropatwę uwolnić kuropatwę uwolnić kuropatwę zbieram podpisy w sprawie uwolnienia kuropatwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadzwoń na straż miejską/gminną- oni zajmują się takimi sprawami i wiedzą gdzie ptaka przekazać pod opiekę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś mój kot złapał dzięcioła. razem z mamą po nocy wiozłyśmy go do zoo właśnie 50km! na drugi dzień zadzwoniłyśmy tam ale niestety dzięcioł nie przeżył... ale nawet chwili się nie wahałyśmy tylko jechałyśmy i już! poza tym do moich dziadków na zimę przylazła bażancica i mieszkała i żywiła się razem z kurami. niestety na wiosnę miała już nas w nosie i sobie poszła....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×