Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdezorientowanawkazdymcalu

co dalej z nami

Polecane posty

Gość zdezorientowanawkazdymcalu

Witam, zacznę od tego, że chodzi o chłopaka, mieszkamy od siebie 100 km, nie widujemy się codziennie, raczej tylko w weekendy. Od miesiąca prawie ma remont w domu, pracuje od rana do późnego wieczora przez to rozmawiamy tylko 2 godzinny dziennie, Zawsze pisze o 20:00 ponieważ dość szybko idzie spać z powodu tego, że wstaje wcześnie.Czasami męczyło mnie to (ta sytuacja), ale ok, kocham go więc wytrzymywałam. Wyjechał na 2 dni nad morze z rodzicami, napisał tylko że dojechał, czekałam do wieczora na jakikolwiek kontakt (strasznie tęsknie gdy nie rozmawiamy a w dodatku prawie miesiąc się nie widzieliśmy ) no i napisał.. o 22:40 ponieważ bawił się z znajomymi! nie pomyślał,że się martwię o niego, że tez chciałabym by mi poświęcił odrobinę uwagi. Jesteśmy razem, a czuje się samotna.. Powiedziałam, że ma robić co chce gdy napisał tylko "odezwę się jutro". Cały dzień milczenia, obraził się nie rozumiejąc nic, więc napisałam "dobranoc" odpisał to samo chłodno, pokłóciliśmy się. Dzień później znowu nie wytrzymałam i JA się odezwałam jak jakaś desperatka.. powiedziałam mu od serca o co mi chodzi a on na mnie naskoczył, że następnym razem będzie mi się spowiadał "kiedy idę do kibla, jem gofra, z czym jej gofra, na jaki tyłek się spojrzę itd" zabolało mnie bo ja po po prostu chciałam by poświęcił mi te głupie 2 godziny! przecież to przez niego się nie widujemy! na początku byłam o to zła, ale później stałam się wyrozumiała. Ile można to wytrzymywać? Czy on nie może zrozumieć, że przez to wszystko czuje się jak piąte koło u wozu? Powiedziałam po tych jego słowach, że jestem idiotą bo się o niego martwię, kocham, tęsknię a on ma pretensje że mam humory ( każda by miała tego dość, prawda?) powiedziałam, że może być wolny jak ptak, już nigdy nie będę się o niego martwić, a on odpowiedział że własnie ma taki zamiar. Nie rozmawiamy już 2 dni. Co mam robić? Znowu się prosić? wychodzi na to,że ja jestem winna,, Doradźcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdezorientowanawkazdymcalu
nikt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kinky ER
Jezu, ale jesteście niedorozwinięte przez te uczucia a to z kolei wina ewolucji. Ma na Ciebie wyebane, pewnie tylko do stukania cie używa. Pewnie młoda jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem to powinnas zastosowac taka sama taktyke jak On, nie odzywac sie, nie pisac, pozwolic Mu zatesknic za soba . On jest jeszcze bardzo niedojrzaly emocjonalnie, mozliwe, ze niegotowy na bycie w zwiazku . Z tego co piszesz to chyba niebardzo zalezy Mu na byciu z Toba, zastanow sie czy Ty chcesz byc z kims takim, czy nie marnujesz czasu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kontaktuj sie, przetrzymaj go, tym bardziej, ze z tym "na jaki tylek sie spojrzy" to przegial juz dokumentnie. Niech zateskni za Toba albo znajdzie sobie laske, ktorej bedzie zwisac i nie bedzie sie o niego martwila jak Ty - w dzisiejszym swiecie kobitki coraz bardziej sa egoistyczne, chce, to niech ma. A Ty nie desperuj, szanuj siebie, troskliwosc jest w cenie i ktos na pewno to u Ciebie doceni. Jesli zas masz zamiar mu wybaczyc, nie odpuszczaj. Wcale nie musi Ci sie spowiadac, ale powinien liczyc z Twoimi uczuciami i nie traktowac jak tylko dodatek, na koncu za znajomymi i tymi symbolicznymi goframi. Chce byc zwiazku na odleglosc, to ma pisac, dzwonic, abys czula, ze mu zalezy. Jak nie, to daj sobie z nim siana, nie zasluguje na Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ja bym chciał mieć taką dziewczynę.. ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No prosze, i odezwal sie prawdziwy mezczyzna :) Widzisz, autorko, porzadne chlopaki jeszce nie wyginely, wiec nie zanizaj poprzeczki i wymagaj - albo wymiencie sie mailami z autorem wpisu powyzej ;) :) Pozdrawiam Was razem i z osobna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mieszam się w związki. Próbowałem nawiązać kontakt z 2ma kafeteriankami i nic z tego nie było ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja nie chciałbym takiej dziewczyny? Po ch*j gadać codziennie? O czym? A po drugie nie bawiłbym się w związek na odległość, za duże koszty i brak jakichś spontanicznych spotkań, brak przyszłości jak nie widzi się szans bliskiej przeprowadzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×