Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość On30latek

Użytkownicy pomocy

Polecane posty

Gość On30latek

Jestem w zwiazku z kobieta, ktora kiedys skrzywdzilem... Bylismy dlugo parą, nawet mielismy zaplanowany slub i poinformowana rodzine. Pech chcial, ze kiedys po awatnurze po browcach - kazala mi rzucic picie, albo zniknac z jej zycia. Wyprowadzilem sie wiec, ale tesknilem i w dalszym ciagu mialem z nia kontakt. W miedzy czasie pojawil sie w moim zyciu ktos inny, od przelotny roczny romans - bo krecilem z nowa i ze stara dziewczyna. Ale stwierdzilem, ze kocham swoja dawna milosc. Wrocilem wiec, wprowadzilem sie, ale z kochanka kontaktu nie zerwalem. Mialem mnostwo awantur z tego powodu. Wiecie, bylem w pracy - a szedlem na browca z kochanka. Moja dziewczyna nie wytrzymala - zaczela sie sama awanturowac itp., ja ja oklamywalem, ale w koncu zrozumialem po raz enty, ze chce tylko Ja. Minelo pare lat, planujemy slub i... odezwala sie kochanka. Nie mowilem o tej dla swojej narzeczonej - bo po co. Pech chcial, ze pare miesiecy przed slubem dorwala sie do kochanki numeru... Mnie nie bylo w domu, pisalem z kochanka smsy by dala mi spokoj itp. nastepnego dnia pojechalem do roboty... Moja sie dobija, ze ma dosc, ze mam jej to wyjasniac itp. bo znow mam kochanke - i to, ta sama! Zwariowalem, wydarem sie na nia - ze gdzie zaufanie, gdzie prywatnosc i takie tam. Ona na mnie - ze byla, ale ma juz dosc tych "smsow i kochanek" (numer telefonu po 1 akcji zmienilem). Stwierdzilem, ze mam dosc. nie chcialem z nia gadac - zaczalem pakowac rzeczy po przyjezdzie z roboty - nie zatrzymywala mnie... dopiero w nocy, okolo 3 moze 4 zapytala - dlaczego. Powiedzialem, ze kazalem sie odpier.... dla kochanki bo sie zenie. Ona - to po co sie pakujesz? Czemu nie odwolasz wyprowadzki? Zaczalembeczec i powiedzialem - nie podolalem i sie wyprowadzilem. Pozniej minal czas - ze dalej sie widywalismy. Mielismy plany. Ale co jakis czas w niej cos peka - a to zobaczyla na fb ze mam ja w znajomych, jestem jako wolny - a jej nie dodawalem nawet, bo po co skoro mam z nia kontakt telefoniczny. Mieszkam na stancji, kochanka i Moja wiedza gdzie, z tym ze z kochanka sprawe w kwietniu chyba zalatwilem na dobre. Teraz wrocilem do dziewczyny - kocham ja i chce z nia spedzic reszte zycia, ale... te jej chore wybuchy zazdrosci - o smsy z jakis eroportali od kobiet, o jakies nieznane numery telefonow od dziewczyn, o smsy zapraszajace na kawe sasiadki... O kazda dziewczyne jest zazdrosna. Wybaczyla, ale nie zapomniala. Staram sie spedzac z nia kazdy wolny czas (minus naprawa auta, wyjscie do kumpla czy rodzinki i takie tam), ale tylko co dostane SPAM - jeb... znow awantura. Jak mam jej udowodnic,ze tylko Ona i juz? Wiem, 2 razy dalem plame... Ale sam mam dosc. Przyjezdzam do niej, ogladamy fim, gramy razem,robimy zakupy, wracam na stancje, jade do roboty i tak w kolko. Kumple, rodzina itp. nie wiedza, ze wrocilem do niej - ze podjalem taka decyzje. Ona tez poinformowala rodzine ze jest ze mna znow. Co robie nie tak - ze mam te "awantury" i brak zaufania? Jak to naprawic? Kwiaty? Prezenty? Moze jakieś wyjscie? co eobic? Nie chce jej stracić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chłopie aleś sobie nasrkrobał!!!!!!! aż sie dziwię, że dziewczyna jeszcze z Tobą coś tam chce... Ale jeśli tak. Weź się w garść, przychodź do niej codziennie z fochołamaczem, zabieraj na spotkania ze znajomymi i przestać pić!!!! pokaż jej że Ci zależy! Że się nie wstydzisz powrotu do niej.. a awantury za smsy'???? Jak korzystales z tych portali to sie nie dziw że śa! Więc albo przypomnij sobie wszystkie strony gdzie sie zapisywales i to poblokuj, albo po każdej awanturze - kwaity, czekolada, spacer i przepraszaj - nawet na kolanach w autobusie! Ona teraz czuje sie jak smiec - zmien to!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwisz się jej reakcji? Albo to zniesiesz jak naważyłeś piwa, poczekasz aż ponownie zacznie ufać (a może to być mega długotrwały proces). No chyba że w między czasie dasz jej kolejny powód, żeby zrobiła krok w tył. Albo puść ją wolno i daj jej życ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Nie chcę jej puscic... pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc pokasuj jakieś durne konta na durnych portalach!!! wszsystkie!!! I codziennie okazuj jej zainteresowanie. Pokaż jej że chcesz żeby wszysscy wiedzieli, że wróciliście do siebie. Niech się czuje najpiekniejsza, najwazniejsza. Pozistaje ci wytrzymać. Nie tydzień albo dwa. Dużo dłużej musisz stawać na rzęsach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewrfkwmfwerf
Tak jak poprzednik napisał - pokasuj wszystko! Przynoś kwiaty w zębach, stawaj na uszach, ślij codziennie słitofcie dla niej, prezenty itp.! Niech sie czuje KOCHANAAAAAA a nie jak SZMATA czy DZIURA na C***a!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta2000
Dobra, fajna historia. Ale czemu nie nauczyłeś się za pierwszym razem, że ją BOLĄ TWOJE KONTAKTY Z KOBIETAMI? Skoro już raz to przerabiałeś - czemu jej nie powiedziałeś że się tamta odezwała i to kiedy byłes poza domem? Smsy pokazales i co z tego? Skoro ona poczuła się jak smieć? Chcesz cos zmienic - zacznij się z nia pokazywać wszędzie - u rodzicow, u znajomych, w garażu, w aucie (nie wiem gdzie tam jeszcze łazisz). Aaaa i jak masz pierścionek zaręczynowy - bo pewnie ci nim w twarz rzuciła - kup drugi, droższy, z Twoim imieniem czy coś... Niech wie, że to jest z serca- z checi zmiany anie... bo tak trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2 galazki oliwne
alzheimer tylko dla wybranych :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Ale ja hasel nie pamietam do tych kont... I pokazuje jej zainteresowanie. Dzwonie do niej, pisze smsy w czasie pracy, ale jak tylko SPAM mi przyjdzie to jest jazda i wogole. Ostatnio sie rozbeczala za to, ze chcialem wyjsc wczesniej od niej-do roboty musialem i zlapala za telefon a tam SPAM z jakiegos erodatingu. Zostawilem go by jej pokazac, ale ogladalismy fim i zapomnialem o nim. Wydarla sie na mnie przez lzy wiec wyszedlem bo tego sluchac nie chcialem. Dzownila ale kierowalem, wiec nie odebralem to powiedziala ze wywala moje rzeczy skoro mam ja za nikogo. No szlak mnie trafil bo za spam nie chce dostawac, toz to nie moja wina tylko SPAMU. Pomocccccccccccccccyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy! Kocham ta kobietke, ale ona jak sie nakreci to nie przestaje! Jak mam to zmienic... Ile razy mam przepraszac za to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
2 galazki oliwne - to nie alzhaimer. Po prostu ja sam mam dosc ciaglego dostawania za "nieswoje". Mieszkam na stancji, z dala od wszystkiego, pracuje tylko i ja odwiedzam jak mam czas, jest fajnie. ale ONA sie caly czas o to czepia. Przeprosilem ja przeciez, z kochanka kontakt zerwalem chyba juz na zawsze... Do sasiadek nic nie mam. Co robic???!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta2000
Hasel nie pamietasz? Może jeszcze powiesz, że smsy z kochanką też pokasowałeś te sprzed ślubu zamiast jej pokazać? Albo, że sąsiadki zapraszasz na kawkę czy coś? Albo że mieszkasz na stancji w jakimś obskurnym pokoju ze studentkami? Chłopieeeeeeeeeeeee weź się za siebie! Masz 30 na prawdę czy tylko w nicku???? Potraktowałeś kobietę gorzej jak szmatę - w dodatku ona Cię chyba naprawdę kocha do śmierci - skoro po tylu akcjach wciąż z Tobą spędza czas i Ci awantury za kobiety robi... Chcesz ją mieć dla siebie - to rusz się i: wprowadź do niej - jeśli Ci na to pozwoli - a jak nie - wracaj do rodziców!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Masz zakaz wynajmowania STANCJI/POKOJU/DOMKU/KUCHNI/KUCHENKI itp.; pozmieniaj maile, telefon wszystko - by kochanka na pewno nie wrocila - na oczach jej; postaw rodzinę, znajomych, psa, kota i chomika w klatce przed faktem dokonanym - zdradziłem, miała prawo mnie wyrzucić, chcę wrócić - to ja byłem c****m anie ona... Po każdej wpadce - romantyczna kolacja we dwoje lub spotkanie w gronie przyjaciół gdzie jasno poinformujesz wszystkich obecnych, że przepraszasz za to czy za tamto... Aaaaaaaa i jeszcze jedno-wybaczyła ale nie zapomniała. Zdradzona, zakochana kobieta to największa bomba zegarowa na świecie!!! Przy niej trzeba chodzić na palcach, ostrożnie a nie jak słoń w składzie porcelany!!! Ona po tygodniu nie zapomni tych łez, bólu, smsów, zdrad itp. Na to trzeba miesięcy, może lat - zależy od tego jak bardzo CI UFAŁA I NA TOBIE POLEGAŁA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
wiem, zle zrobiłem: co mam zrobic aby nie zostać sam? Nie chce jej ponownie stracic, bo wiem, że wtedy juz odejdzie na dobre... PS. Ringa jej nie kupowalem, po prostu zapisalismy sie do cywila... Ona powiedziala, ze zamiast niego woli remont w mieszkaniu. wiec nie kupowalem. Co mam zrobic by nie stracic Jej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Jest tam kto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
Z osoba chora z zazdrosci nie sposob jest zyc. Zatruje Cie tak ze w koncu bedziesz wolal sie powiesic niz dalej to ciagnac. To co opisales wskazuje ze dziewczyna bardzo pragnie tego slubu ale nie potrafi zrezygnowac z fochow i zaborczosci. Metode widze jedna: 1. Odwolaj slub i to natychmiast. Powiedz ze ozenic to sie mozesz tylko z osoba , ktora ma do Ciebie zaufanie i niech ona Ci udowodni ze to zaufanie ma. Jesli nie to niech szuka innego kandydata na meza. 2. Za kazda afere, kazde wypominanie - konczysz uklad i sie wynosisz. To nie TY masz blagac o przebaczenie. To ONA ma pokazac ze zycie z nia nie bedzie pieklem. Ze jest tolerancyjna i warta tego aby sie z nia zwiazac. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Zuzanna amelia - on slub odwolala jak sie dowiedziala, ze mam znow kontakt z kochanka... Ja sie wyprowadzilem do niej. Ale zaluje tego bo do tej pory serce mi sie kraja jak o tym pomysle. Tak to jest kochana, ale jak cos jej nie pasuje najczesciej o smsy sie czepia do sasiadek na kawe itp. wtedy sa awantury. Chce by mi zaufala, ale nie wiem jak to zrobic. Jak juz mysle, ze wszystko jest ok - jest placz bo SPAM, bo sasiadka, bo kawa, bo ktos napisal kochanie itp. Nie wiem co robic.. nie wplyne na ludzi. Ale nie chce jej stracic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Ona byla kochana... zanim dowiedziala sie o romansie, ponownym kontakcie z kochanka byla taka super i w ogole. Ale ten romans, czas po... bylo ok. Zapytalem czy zostanie moja zona, zgodzila sie... Poinformowalismy rodzine, wybralismy termin slubu, poszlismy do USC i nawet tam zapytalem, czy na pewno chce za mnie wyjsc.. Podpisalismy dokumenty, czekalismy na ten dzien... ale nie! kochanka sie odezwac musiala... kazalem jej s*******ac ale moja mnie przylapala na smsowaniu z nia.. ja chce wrocic do niej. Kocham ja i prawie codziennie jej to mowie - ale co spam to awantura, co kobieta to jakies podejrzenia i usmiech znika z jej twarzy.. Jak to zmienic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
I tak ja stracisz bo takie zachowanie szybko zrobi z Ciebie wrak czlowieka. A wrak czlowieka nie jest atrakcyjny dla nikogo wiec to tylko kwestia czasu kiedy po zrobieniu wraku z Ciebie poszuka kogos innego. Jestes do tego na najlepszej drodze. To co piszesz wskazuje na to ze w Waszym ukladzie Ty jestes strona , ktora ma obrywac ciegi za wszystko i Twojej drugiej polowce taka wlasnie tresura coraz bardziej zaczyna sie podobac. Wyraznie lubuje sie w tym. Jesli chcesz to zmienic to musisz raz na zawsze nauczyc sie ze za kazdym razem po takiej scenie musi nastapic Twoja kontrreakcja. Bolesna , nieprzyjemna i z trwalymi sladami , ktore beda przypominac ze wiecej tak z Toba robic nie nalezy. Tu juz nie chodzi o uczucia. Tu chodzi o Twoje zdrowie psychiczne. Jesli nie zrobisz z tym porzadku to mozesz juz dzis sie powiesic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Zuzanna amelia nie rozumiesz mnie. Dopoki nie ma kontaktu z kobietami - jest w porzadku - nawet wysmienicie! ale jak mam jakis spam czy cos, peka w niej cos, wraca do przeszlosci, do tego co ja juz zakonczylem. Jak mam jej udowodnic, ze to koniec? jak zlamane serce naprawic. Ona powiedziala, ze daje mi ostatnia szanse bo nie wyobraza sobie zycia beze mnie, ale nie daje sobie rady z tym co zrobilem. Czasem cos mowi przez sen do mnie: nie skacz, nie rob tego. Przezywa romans do dzisiaj a chcialbm aby juz przestala to robic, ale nie wiem jak naprawic jej serducho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to po ch** sie z sasiadkami na kawe umawiasz...? Pousuwaj numery od kobiet...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
Ty nie serduszko masz naprawic bo z jej serduszkiem jest wszystko OK. Ty musisz jej przestawic swiatopoglad. Ona sie poczula mocno na nogach i teraz pokazuje Ci jaka jest naprawde. Ty przeczytaj siebie. Awantury o sms? O spam ? O cokolwiek ? Jak Ty sobie wyobrazasz zycie z taka osoba? Chcesz skazac na takie pieklo Twoje przyszle dzieci , ktore beda musialy zyc w tych awanturach ? Moze poczytaj sobie watki mlodych wychowywanych w takich rodzich. No chyba ze tak lubisz i sprawia Ci przyjemnosc ze ona po Tobie jezdzi. Jesli tak to spokojnie przyjmuj kopy. Jest szansa ze szybko sie jej znudzisz i rodzine zechce zalozyc z jakims facetem z jajami. Sorry ale taka jest prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Ona nawet gdy mialam romans byla przy mnie. Pomagala mi finansowo,choc sama ledwo ciagnela koniec z koncem. Jak sie dowiedziala, ze jestem chory - kupila leki, witaminy, dostarczyla mi je przez kolege z pracy.. jak mialem dlugi - przejechala cale miasto i posplacala je z pieniedzy ktore chyba oszczedzala na studia -nie wiem, nawet za durne kontrole autobusowe... Ta kobieta to skarb, a ja go zmarnowalem. Chce by zapomniala o tym bolu, bo juz nie wroci. po rozstaniu i zerwaniu zareczyn odwolaniu slubu poszla do lekarza, byla wrakiem kobiety, ale na moj widok na miescie, dazyla cieplym usmiechem. Nawet jak znajomy nasz wspolny sie namnie wydarl - bronila mnie, choc sama dostawala od niego manto. Pomocy... Pierwszy raz ktos tak bardzo mnie pokochal a ja to z*****em...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
W takim razie nie rozumiem o co w ogole caly halas. Skoro tak lubisz i to Ci odpowiada to siedz cicho i zbieraj baty. A dziewczynie zycze zeby sobie znalazla prawdziwego mezczyzne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Dzieki - ja nie chce batow dostawac, a zrobic by nie cierpiala i ZAUFAA MI jak nigdy przedtem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta2000
Zuza Amelia aeae Mylisz się, ta kobieta to chyba faktycznie nie radzi sobie z emocjami skoro jej facet okazal sie dnem i wodorostami, ale skoro dała mu szanse znów, znaczy że walczy ze swoimi emocjami. Próbuje. Jak ma jednak wygrać tą walkę jak kretyn - sory 30latek - co jakis czas jej zapewnia armagedon i hustawke nerwow. Skoro wszystko jest w porządku jak nie ma spamów itp. to znacz, że można z nią żyć. Że go nie niszczy psychicznie. Nie robi awantury za spóżnienia czy pracę. Nie robi awantur za to, że jest chory czy niedysponowany czy za wyjścia do kumpli. Ona się czuje okłamywana. Jest zraniona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Weź miej serce Zuza i zrozum, gdyby face którego kochasz nad życie zrobił takie gówno, też pewnie po kilku miesiacach nie doszłabyś do siebie. A ona doszła, zgodziła się być jego żoną, a kretyn-sory 30latek -znow to musial z****c. Może nie z jego winy to było, że kochanka się odezwałam, ale musiało sie coś stać co diewuchę załamało. Skoro rok romansował na dwa fronty napewno podwójne życie, które miało zniknąć wpłynęło na kobietę. Ja bym męża zabiła za wyjścia do pracy a tak naprawdę na spotkania z koleżanką na piwo czy dyskotekę! Teraz, skoro kobiecina ma podobną sytuację-walczy sama ze sobą-bo nie wie czy to jest dyskoteka z piwem czy faktycznie praca. I ja ją rozumiem. Ale skoro robi mu awantury tylko o "spam czy konta na spolecznościówkach dla idiotów" to naprawdę musi być bardzo silna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
Nie masz szans sprawienia aby zaufala skoro to zaufanie najwyrazniej pozbawi ja przyjemnosci jezdzenia po Tobie. Jesli ona ma zaufac to musialaby z tej tresury zrezygnowac a to moze ja pozbawic tej ekstazy jaka jej sprawia robienie awantur i scen. Bo to ze ona sie w tym plawi z roskoszy to widac nawet z tego co napisales do tej pory. Jestes pewien ze chcesz ja pozbawic tej wielkiej przyjemnosci ? Wiesz tu jest cos za cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
Kobieta 2000 - bzdura. Jak sie kogos uwaza za scierwo to sie z kims takim nie jest. A jesli uwaza go za scierwo a jednak jest to widac te awantury to rekompensuja. To jest jej zywiol. To jest jej najwieksza ekstaza. Z innym by sie to nie udalo bo by poszedl w cholere albo moze nie byloby argumentow zeby po nim jezdzic. Mielismy nie tak dawno na kafe serie tematow mlodych ludzi z piekla rodzinnego gdzie byly awantury. Slub z taka kobieta i zalozenie z nia rodziny to stworzenie jeszcze jednego takiego piekla dla ich dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On30latek
Ja nie wiem jak pojmujesz plawienie sie z rozkoszy, ale kiedy placze, zamyka sie w sobie, to chyba nie jest rozkosz... Ona nie lubi pouczac, mimo iz sama cos umie zrobic zawsze prosila mnie o pomoc, gdy sobie nie radzila, probowala dalej lub ja wyreczalem w tym gdy widzialem jak sie meczy (raz nawet paluchy pociela ale nie pisnela tylko dalej robila jedzenie). Teraz potrafi pol dnia w kuchni spedzic aby na moj przyjazd byly gotowe dania, bym nie mial zarzutow czy nie spojrzal na nia krzywo. Zawsze mnie tuli w nocy, przez sen... Gdy zostawiam koszulkę lub cos z garderoby-na nastepnym przyjezdzie mam ja czysta. Nawet skarpetki! Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuale ze mnie kretyn byl.............!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
W takim razie wracamy do punktu wyjscia. Skoro ja tak kochasz to pozwol jej na przyjemnosc robienia Ci awantur. Tylko nie zakladaj z nia rodziny, nie zrob z nia dzieci bo wtedy skazesz te dzieci na pieklo. A za to powinniscie byc oboje przekleci i nigdy nie zaznac radosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta2000
To nie bzdura i nie masz racji! Zraniona kobieta nie będzie tworzyć patologii jak się nie będzie dawać jej argumentów. Jak mój mąż nie pije i nie rzyga mi do kosza na bieliznę lub do wanny - awantur nie ma! A jak się napije i mi rzyga następnego dnia do wanny cały dzień - to ma taką awanturę, że nie wiadomo co... Już tu nie chodzi o to, że zrobił źle, ale po co do takiego stanu się upijać i jeszcze dzieciaka straszyć?! To samo jest z 30latkiem i jego dziewczyną... Nie da powodów. Awantury nie będzie. A jak ją przekona do siebie - i uwierzy że jest WYŁĄCZNIE ONA - gwarantuje, że takiemu małżeństwu będzie można pozazdrościć, bo wtedy nawet durny spam ją nie zdenerwuje czy coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta2000
Moim zdaniem ona się broni przed patologią. Skoro uważa związek za świętość - że tylko 2 osoby, a nie trójkąt, czwrokąt i sąsiadki do tego, pilnuje by tak było. Zuza Amelia aeae - jakby mąż Cię bił, broniłabyś się czy podała mu wałek do ciasta i jeszcze klaskała po każdym kopniaku w głowę mówiąc że kochanie popraw z lewej bo nierówne będę mieć siniaki. Pewnie że byś próbowała uciec. Dziewczyna zaczęła się bronić przed uderzeniami - robiąc awantury. 30latek przeprasza, ale co z tego, jak znów wraca.. Tak samo by było z Tobą i bijacym mężem. Wybaczyłabyś mężowi, uwierzyła, że nigdy by Cię nie uderzył i za parę miesięcy znów by Cię sprał.. Znów byś mu wybaczyła, ale poźniej... po kilku miesiącach przesoliłaś zupę i masz 3 liście za to, nie wyprałaś koszuli kolejne 3 liście... Niby nie bije, ale boli... co nie? I kto tu jest ofiarą - bijący mąż bo zjadł słoną zupę czy musi iść w brudnej koszuli, czy Ty bo za to dostałaś łomot...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×