Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna ona

Mój facet wyjeżdża za granicę

Polecane posty

Gość taka jedna ona

Jutro mój narzeczony wyjeżdża na 4 miesiące za granicę do pracy. Jak sobie poradzić z taką rozłąką? Niby już od pewnego czasu o tym wiedziałam i zdążyłam się w miarę do tego przygotować (psychicznie), to jednak teraz złapałam kompletnego doła. On sobie smacznie śpi, a ja głupia płaczę. W dodatku leci samolotem i już mam jakieś chore myśli, że może nie doleci...Pocieszcie mnie, bo zeświruję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to normalne, że się martwisz skoro Ci na nim bardzo zależy, uszy do góry!:) a czemu wyjeżdża za granicę, musi iśc tam do pracy czy to jakaś szansa na rozwój dla niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xen
Jest skype,można codziennie kontaktować się i widzieć,o ile masz kamerę.Jestem w podobnej sytuacji niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj namiary,to cie pociesze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frydolina> tak, wyjeżdża do pracy. Na razie niby tylko do końca roku, ale przeraża mnie wizja że mógłby tam zostać dłużej. Zwłaszcza że na przyszłe wakacje mamy już zaplanowany ślub. xen> skype oczywiście tak, no ale to przecież nie to samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie zaliczyl pierwszy numerek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz jak to jest, nie zawsze wszystko się układa tak, jak byśmy tego chcieli i nie mamy na to wpływu. I ja bym się skupiła na tym, że to tylko te cztery miesiące. Bo nie warto się martwić na zapas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
już pewnie używa ------------- życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xen
xen> skype oczywiście tak, no ale to przecież nie to samo... x No raczej to pozostaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, na pewno już używa życia jak jeszcze nie wyjechał. Ludzie, naprawdę super macie te teksty. Frydolina, a Tobie dziękuję za miłe słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko będzie dobrze, nie martw się na zapas. Pamiętaj, że przecież czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Pozdrawiam. Narzeczona narzeczonego za granicą. Kończąc - jeśli tylko poczujesz, a poczujesz bo jesteś kobietą, że Cię zdradza, zacznij robić to samo, tylko 100 razy lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On sobie smacznie śpi, a ja głupia płaczę. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx i to właśnie świetnie obrazuje sytuację w waszym związku - on ma cię gdzieś, a ty jesteś żałosna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 miesiace to tak teoretycznie,bo moze byc rok i jakas panienka w ciazy.dobrze ci pisza i napewno nie zlosliwie.jesli bedzie tam dluzej niz 4 miesiace to bedzie zdradzal na 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On sobie smacznie śpi, a ja głupia płaczę. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx i to właśnie świetnie obrazuje sytuację w waszym związku - on ma cię gdzieś, a ty jesteś żałosna! A co ma robić? Płakać razem z nią? To tylko facet jeśli ma do wyboru płakać albo spać no to chyba oczywiste na co się zdecyduje. Nie wiem czy faceci mają konkretnie takie wybory jak przytoczony przeze mnie, ale to nieistotne. Ważne, że w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem dlaczego dyskusja zeszła na temat zdrady. Gdzie ja napisałam, że się tego obawiam? Mam w 100 procentach zaufanie do mojego faceta i wiem, że mnie nie zdradzi. Chodzi o coś zupełnie innego, o długą rozłąkę. Jesteśmy 4 lata ze sobą i do tej pory najdłuższa przerwa to było może 2 tygodnie. Nie wiem jak sobie z tym poradzę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj mu zarobić i odczep się - zajmij się swoimi sprawami! jest internet - na bezludną wyspę nie wyjeżdża, będziecie mieli kontakt!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo dluga rozlaka=zdrada.nie badz dzieckiem,facet za granica to jak pies ze smyczy spuszczony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli sobie z rozłąką nie radzisz, to ze zdradą tak samo nie. Ale faktycznie, nie pisałaś o swoich obawach odnośnie zdrady. Pora się obudzić Księżniczko i zacząć trzymać rękę na pulsie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kolejna dziewucha bluszcz - baz faceta palcem do tyłka nie trafi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A moj facio juz trzeci rok pracuje za granica i mnie to nie przeszkadza, znalazlam sobie zastepce i jak mojego niema to z zastepca sie spotykam i wcale nie narzekam, narazie moze byc tak dalej !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja już 17 lat między dwoma krajami się miotam, w jednym mąż, w drugim dzieci, mąż w Polsce, dzieci we Francji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka ona nie przejmuj się uwagami sfrustrowanych złośliwców :P a ciężko ci będzie wiadomo, ale da się przeżyć, czasami takie rozłąki jeszcze bardziej ściśniają związek, bo z ilości ważniejsza będzie jakość tego czasu, który razem spędzicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żigolak
Co za stereotypowe brednie. Typu nie ma miłości gdy odległość większa od długości i tym podobnych. Typowe dla osób których całe życie koncentruje i opiera się na fizycznym pieprzeniu. Seks jest przyjemny, ale nie jest celem. Jak nasza osobowość nakierowana jest na naszą konsumpcję, nasze przyjemności, to taki związek nie ma sensu, a takich jest na prawdę bardzo dużo. A zdradzać można idąc tylko do kiosku po gazetę. Już 27 lat tak żyjemy i wiecie co w naszym związku - jest cudownie. Na pewno wzajemne znudzenie nie istnieje. Ale to trzeba wzajemnie dawać a nie brać, obydwie strony. Życie jest piękne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×