Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona2524232221

Dziwne zachowanie matki

Polecane posty

Gość ona2524232221

Witajcie. Od kilku lat mam problem ze swoja matką. Po rozstaniu z moim ojcem (ojciec psychol) zaczęła się dziwnie zachowywać. Wiadomo rozstanie z mężem popchnelo ja do szukania nowych znajomosci. Czesto przesiaduje na czatach i rozmawia z mezczyznami-przewaznie duzo mlodszymi od siebie. Od pewnego czasu spotyka sie z facetem starszym ode mnie o 5 lat. Nie potrafie zaakceptowac jego wieku. On stara sie o moja akceptację ale czym bardziej sie stara tym bardziej go odpycham. Mój młodszy brat rowniez nie akceptuje tej sytuacji. Chce zeby byla szczesliwa ale ona skacze z kwiatka na kwiatek. On nie jest pierwszym mężczyzna, z którym romansuje. Czuję do niej obrzydzenie z tego powodu... Gdy jadę do pracy to ten mezczyzna zostaje u nas na noc - domyslam sie co robia... nie czuje sie swobodnie w swoim domu. Mam wszystko czego potrzebuję ale matka zaczyna sie izolowac. Nie chce ze mna rozmawiać, kłamie mi w zywe oczy-mimo, że znam prawde. Mam ostatnio troche problemow o ktorych chcialabym z nia porozmawiac. Chce zmienic prace i potrzebuje jej rady ale ona sie tym wgl.nie interesuje-zainteresuje sie dopiero gdy powinie mi sie noga... Dzis kiedy chcialam porozmawiac powiedziala mi, ze ma swoje zycie... Co mam robic? Boli mnie jej postawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość K_2
no bo MA swoje zycie wymagasz od niej zeby zyla twoim? :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2524232221
nie wymagam od niej zeby zyla moim. Czesto wciska sie w moje sprawy a jak jej na prawde potrzebuje to odwraca sie plecami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2524232221
K_2 jakbyś się czuł/czuła gdyby Twoja matka bzykała się za ścianą z Twoim równieśnikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babka z piasku
To jakaś masakra :O Matka ewidentnie chce uciec przed dawnym życiem, zachowuje się jak pies spuszczony z łańcucha. Robi to co nie mogła do tej pory robić, ale za bardzo się zagalopowała w tej wolności. Nie wiem jak to napisać, bo może być to bolesne, ale wydaje mi się że cała rodzina kojarzyła jej się z jednym wielkim przykrym obowiązkiem, a nie tylko wasz ojciec. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja mama próbuje odreagować wcześniejsze traumatyczne wspomnienia. Robi to tak jak umie. Wiem że wolałbyś by wyżywała się piekąc ciasta, obsesyjnie sprzątając i robiąc na drutach.... ale ona robi to co daje jej choćby chwilowe szczęście... powiedz szczerze, wolałbyś by była na psychotropach, leczyła się u psychiatry, piła lub narkotyzowała ? jest duża szansa, że gdy osiągnie równowagę i upora się ze swoimi demonami, sama zorientuje się że przygodne miłostki nie dadzą jej tego czego tak rozpaczliwie szuka daj jej czas, pozwól jej popełniać błędy i samej odnaleźć jej swoją drogę nie akceptując jej zachowań tylko się od niej oddalasz spójrz na te zachowania mamy jak na fazę buntu, z którego musi wyrosnąć jak nastolatka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość K_2
normalnie nie jestem odpowiedzialny za wybory swoich rodzicow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2524232221
nie wiem co mam o tym mysleć. do niej nie docieraja zadne racjonalne argumenty. skonczy sie na tym, ze ludzie beda ja wytykali palcami-jesli juz tego nie robia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2524232221
te romanse trwaja juz jakiś czas. Próbowała też z tego co wiem ze starszymi facetami ale jakos jej to nie wychodziło. Może nie potrafi sie z nimi dogadać? Może tych młodzieniaszków fascynuje jej sytuacja materialna??? Nie wiem... Nie rozumiem... Nie potrafię tego zaakceptować. Wstydzę się jej zachowania przed swoim chłopakiem. Bardzo chcialam poznać naszych rodziców ze sobą ale po dzisiejszym emocjonalnym policzku juz nie mam na to ochoty. Chyba najlepszym wyjsciem z tej sytuacji bedzie wyprowadzka z domu- w kncu kiedys trzeba odciac ta pepowinę. Prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2524232221
Nie chce się wstydzić swojej matki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz, to jest tak, uważamy w pewnym stopniu rodziców za swoją własność, przyzwyczajamy się że opiekują się nami i poświęcają całe życie dla nas...i gdy nagle rodzice chcą żyć po swojemu rodzi się w nas bunt.... podobnie czują dzieci gdy ich rodzice się rozwodzą a potem znajdują sobie nowego partnera: dzieci czują zazdrość, niechęć do nowego partnera ich matki czy ojca....potrzeba dużo czasu by te relacje poukładać, czasem trzeba lat by do tego dojrzeć, zrozumieć chcesz podporządkować matkę sobie, chcesz by liczyła się z twoim zdaniem odwróć sytuację: ile jest synów, córek, które mają toksyczne matki, które chcą sprawować kontrolę nad życiem dorosłych już dzieci ? jak widać ani w jedną ani w drugą stronę to nie jest zdrowy układ rozumiem, że wstydzisz się zachowania matki, ale z drugiej strony, jakie masz prawo dyktować jej jak ma żyć ? tak samo buntowałabyś się gdyby twoja matka np. nie akceptowała twojego partnera, zmuszała do ślubu czy płodzenia dzieci których nie chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stara rura ze swędzącą piz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...i pomyśl jeszcze o jednym....jak ty byś się czuła jako kobieta w jej wieku, kobieta która straciła długoletniego partnera ? przychodzi moment gdy uświadamiamy sobie że młodość minęła, uroda też i niewiele już w życiu człowieka czeka...jeśli znajdzie się partner dla którego jesteśmy atrakcyjne, chcemy z tego korzystać póki jeszcze możemy, bo za chwilę nikt już się na ulicy za nami nie obejrzy, będziemy niewidoczne, ot czyjeś matki, babcie tak widzą kobiety mężczyźni, najpierw widzą podlotki, nastolatki, potem kobiety a potem już tylko niewidoczne i aseksualne matki i babki, kobiety, których się nie zauważa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×