Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Magiczna dziewiatka

Przeszłość

Polecane posty

Gość Magiczna dziewiatka

niedawno minely 2 lata od rozstania, a ja nadal czuje zlosc i zal do niego, czasem tesknie za nim, choc tego nie chce... wiem ze dobrze zrobilam ze znim zerwalam, lecz skoro tak to czemu nadal mnie to meczy... on po rozstaniu szybko zrobil innej dziecko i sa razem do dzis... myslalam ze to ja szybciej uloze sobie zycie, a wyszlo na odwrot...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sick_extasy
takie życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magiczna dziewiatka
tak sie zastanawiam, jak czlowiek po takim czasie mogl tak szybko sie zakochac w kims, ja przez to co bylo mam problem z zaangazowaniem sie, a jemu to szybko poszlo... zycie to jedna wielka zagadka... zastanawiam sie czy on czesto o mnie mysli, czy jestem tylko wspomnieniem, ktore czasem mu przejdzie przez mysl i szybko przemija...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magiczna dziewiatka
po miesiacu od rozstania, ze od razu z jakas sie zwiazal, a potem po 2 miechach ona w ciazy z nim... tak szybko oderwal sie od naszej przeszlosci, nie wspominal, nie przezywal rozstania? nie bylismy razem kilka miesiecy, tylko to byly lata... faceci chyba szybko potrafia przeskoczyc okres cierpienia po czyms takim, i szybko wracaja do normalnego zycia.... ktory facet, jakby kochal naprawde, powiedzialby po rozstaniu "nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieUfamNikomu
Może stwierdził że nie warto męczyć się tyle lat bezsensu i wolał za jednym zamachem wszystko zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magiczna dziewiatka
moze masz racje, moze przez ostatnie lata zwiazku kazde zmienilo sie na tyle ze czlowiek sie nie potrafil juz dogadac... chociaz on oszukiwal mnie i klamal wiec to powodowalo moj dystans do niego... staram sie zrozumiec sens tego ze powracam myslami wstecz... moze mam zbyt sentymentalna nature... moze nie potrafie sie juz cieszyc zyciem... czasem mam wrazenie ze tak mnie to wszystko wewnetrznie wypalilo, ze niby jest ok, lecz w duszy nadal czuje jakis smutek... chyba im wiecej czlowiek wie, im wiecej przezyje, tym zycie jest trudniejsze... bo gdy naiwnie patrzy sie w przyszlosc, wtedy chociaz ma sie nadzieje i jakies zludzenia... teraz gdy czlowiek jest bardziej realista, gorzej poukladac sobie zycie, bo zawsze juz bedzie sie dmuchac na zimne... mysle ze juz nigdy sie nie zakocham, ze tylko pierwsze uczucia sa tak mocne, potem tez moze te kolejne "milosci" (o ile w ogole sie zdarzaja) w wiekszym czy mniejszym stopniu na nas oddzialywuje, lecz pierwsza chyba najbardziej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwszą miłość najbardziej się pamięta, ale nieprawda, że jest najsilniejsza. Nie rozpamiętuj i nie zamykaj się w świecie tego co było, bo nigdy się z niego nie wydostaniesz. Sama widzisz- okłamywał, oszukiwał. I co? żal Ci tego nadal? podnieś głowę i otwórz sie na ludzi. Nie żyj przeszłością, bo się zadręczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niebieska123
Przeszlosc na zawsze w nas zostanie... przychodzi falami, raz mocniej w nas uderza a raz slabiej... trzeba przeczekac chwile, gdy wraca do nas przeszlosc, i wtedy znow wrocic do terazniejszosci, no niestety taka juz nasza psychika, nic juz na to nie poradzimy. predzej czy pozniej i tak nas dopadna chwile ktore bedziemy rozpamietywac, nie da sie nie pamietac!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×