Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zobacz mnie

Dlaczego wszedłeś w moje życie

Polecane posty

Gość zobacz mnie

:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i mnie nie chcesz dlaczego???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem. Los tak ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeb... los zawróciłeś mi w głowie i mnie nie chcesz WHY???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdyby nie odpuściła nie pisała by tutaj, tak mi się wydaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie, że odpuszcza i płacze i wyję z tęsknoty i rozpaczy głupia baba ze mnie kolejna :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Dlaczego tak bywa, że kochają nas ludzie, na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych, którym nasza miłość jest niepotrzebna?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kazdy potrzebuje milosci. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zobacz mnie
a skąd wiesz że nie odpuściłam? skąd wiesz jaka jest relacja między nami ? że piszesz o mnie harpia? Ja tylko żałuje że ktoś pojawił się w moim życiu, i po tym masz gotowe wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Źle wybieracie ????? Dlatego pewnie na własne życzenie wolicie cierpieć z tej fałszywej miłości niż trwać w miłości obopólnej i spełnionej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakis filozof powiedzial, ze nie mozna miec wszystkiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oreore nie wiem czy to do mnie ale nie tyle, że nie mogę znieść faktu po prostu nie rozumiem dlaczego? to mnie dobija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Takataja
To samo wybiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli, ktoś się pojawia w Twoim życiu, wcale to nie oznacza, że w nim na zawsze pozostanie. Nikt nie jest niczyją własnością i ma prawo odejść Skąd wiem ? Poczytaj swoje słowa z pierwszych postów :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a że tak spytam, po jakiego grzyba ty tutaj to piszesz? masz 15 lat?? kiedy ci wlazł do tego życia? jak? itd. a nie smęć z tym wyciem do księżyca bo żenua

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zobacz mnie przepraszam, że wtargnełam na Twój temat ze swoim problem Miłej i spokojnej nocy życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego ? Nie mam pojęcia, ale na pewno nauczyło cie to czegoś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zobacz mnie
Nic się nie stało, wiem że sporo osób ma podobny problem, tylko że tutaj debili nie brakuje.Temat nie interesuje a się wtrąca :/ Dobrej nocy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona mi tez wszedla do zycia. Ale kiedys wyjdzie chyba? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zobacz mnie
moje słowa z pierwszych postów.Człowieku ja tutaj napisałam 3 razy i moje słowa nic konkretnego nie wnoszą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zobacz mnie
kiedyś na pewno wyjdzie;)Tylko trzeba czasu niestety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Temat beznadziejny i pewnie niewiele nad nim myślałaś. Każdy człowiek kogoś spotyka, czasem z kimś jest do końca swoich dni, a czasem ten ktoś jest tylko przechodniem. Każdy jednak człowiek, którego się spotka jest po coś, to oznacza, że ma nas czegoś nauczyć. Jednego uczy pokory i większego wglądu w swoje życie, drugiego nic nie nauczy bowiem ten drugi skupiony jest wyłącznie na swoim "chceniu" i dziecinnych pytaniach: "dlaczego? " Piszesz, że żałujesz, że "ktoś pojawił się w twoim życiu", ale nie piszesz dlaczego. Dla mnie nie jest zrozumiałe, jak można tego żałować. Masz rację, że twoje słowa "niczego tu nie wnoszą" i nie wniosą nic dopóki tematu nie rozszerzysz na tyle, żeby był zrozumiały. Zdawkowe pisanie o problemie nie dla wszystkich jest problemem, więc zanim coś ponownie sklecisz pomyśl o opisaniu tego problemu w sposób jasny. Do kolejnych - "gości" : wysilcie się na jakiejkolwiek nicki aby było wiadomo z kim się pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd wiesz, że cię nie chce? Powiedziałaś mu, że chcesz z nim być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oreore Who died and made you the queen? Ustawiasz ludzi według swojego widzimisię, które tak w zasadzie może ma i sens, ale WHO GIVES A DAMN? Jeżeli autorka ma ochotę wyć do księżyca, to dlaczego nie? Dlaczego wszyscy muszą standardowo być twardzi, radzić sobie z problemami w jedynie słuszny sposób? Nudny ludzik z ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zobacz mnie
gość7:25 dziękuje:) oreore jak uważam jakiś temat za beznadziejny, to nawet nie zawracam sobie nim głowy, i tym bardziej się nie produkuje wiec o cholerę Ci chodzi ?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hopsaasanka
oreore-bardzo dobre masz podejście do życia ja mam podobne ;),każdy człowiek jaki się pojawia na naszej ścieżce życia,niekoniecznie partner,ale znajoma/y ,koleżanka/kolega etc "po coś" stają na naszej drodze,by wnieść coś nowego w nasze życie,byśmy złapali być może nowy,inny punkt odniesienia,wyciągali wnioski.. ja pomimo,ze moja znajomość zakończyła się 'burzliwie' nie żałuję,nawet sekundy z tej 'przygody' ,teraz juz wiem na pewno co jest sensem życia,i mam do czego tęsknić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma za co. Wkurzaja mnie osoby, które mają jakąś tam wizję świata i wszyscy muszą uznawać ich zdanie za pewnik i drogę do postępowania. A prawda jest taka, że każdy z nas jest indywidualnością i metody przeżywania pewnych wydarzeń w naszym życiu, a zwłaszcza w życiu uczuciowym nie mają nic wspólnego ze standaryzacja. Jak dla mnie to możesz wyć i zadawać najglupsze pytania. Jeżeli pomaga w procesie przegryzania się przez problem? Dlaczego nie? Lepsze to, niż wmawianie sobie, że jest super i próby stlamszenia emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×