Gość gość Napisano Wrzesień 11, 2013 taka sytuacja: zerwal ponad 2 tyg temu i zero kontaktu, ja studiuje a on pracuje - oboje w tym samym miescie - dojezdzamy, bylam dzisiaj na uczelni on w pracy - wracamy tym samym pociagiem, wysiadamy w miejscowosci obok naszego mista w ktorej mamy przesiadke- on dojezdza autem i do czego zmierzam, otoz wysiedlismy z pociagu, minal mnie powiedzial czesc i poszedl w strone auta z kolega, a ja myslalam ze mi serce peknie, nawet nie zapytal czy mnie zabrac to jest okolo 40 min drogi,wolal kolege a ja czekalam GODZINE na zimnym peronie na pociag i ryczalam, tak go kochalam tyle razem przezylismy a on mnie traktuje jak powietrze zalamalam sie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach