Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak ocenic zachowanie męża

Polecane posty

Gość gosc to  ja
wydaje mi sie , ze on mnie nie kocha i tez zaluje, ze mamy ze soba slub. Nie wiem co dalej bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze, że ktoś mnie rozumie, bo już sądziłam, że coś ze mną nie tak. Własnie czy warto walczyć o coś wspólnego, skoro drugiej stronie nie zależy. Wczoraj wyrzuciłam mu to wszystko, bo już nie wytrzymałam. Dla niego problem jest jednak to, że przeczytałam jego maile, nie to że odpisał. ja jestem zła, bo czytałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzień dobry! Kiedyś w podobnej sytuacji byłam, też nie wiadomo po co wlazłam do poczty faceta i... No lepiej bym tego nie robiłam. Uważam, że przede wszystkim powinna Pani go przeprosić na podglądanie jego maila. Po pierwsze, jest to niewiele lepsze, niż prowadzenie konspiracyjnej korespondencji w tajemnicy przed żoną. Podkreślam, wiem, o czym mówię, zrobiłam to kiedyś i teraz oceniam swój ten czyn jednoznacznie jako... hm... haniebny. Nawet jeżeli był to przypadek, to i tak Pani nie usprawiedliwia. Po drugie, wybije Pani tym samym mężowi z ręki wspaniałą możliwość przekierowywania niewygodnej rozmowy na inne tory na zasadzie "a ty sama jesteś zła". No i też jestem przekonana, że fantazjowanie na temu "dlaczego on to zrobił, a co on miał na myśli" niewiele da, a wiele może zepsuć. Najlepszym i jedynym tak naprawdę wiarygodnym źródłem informacji jest sam Pani mąż. Niech Pani jego samego zapyta. Tylko bez emocji, histerii, wyżywania się i pytań retorycznych w stylu "Jak mogłeś?!" Jeżeli chce Pani konkretnych informacji, to trzeba zadawać konkretne pytania: "Jak to się stało, że napisałeś?", "Co jest dalej?", "Czego się mam dalej spodziewać?". No i jeszcze jedno. Jednak jest to Pani mąż, cokolwiek by nie robił, nie jest Pani dla niego osobą obcą. Może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak to Pani boli. Niech mu Pani o tym powie, o swoich uczuciach związanych z tą sytuacją, o swojej bezradności, o tym, że Pani nie ma do kogo pójść i się zwrócić o pomoc. Tylko na spokojnie, bez scen, histerii i emocji, choć jest to bardzo trudno. Ale to jest jedyna słuszna droga, żeby Pani się z mężem mogła dogadać i zrozumieć, na czym Pani stoi. Szczerze współczuję tej sytuacji, naprawdę! Ale niech Pani nie traci głowy, na emocjach nigdy nie można żadnych decyzji podejmować ani o problemach rozmawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za wypowiedź. Szczera, ale prawdziwa. Też oceniam swoje zachowanie jako haniebne, ale ten problem muszę rozwiązać. Najgorsze jest to, że staram się być szczera, dałam mężowi wszystkie hasła do moich maili, kont bankowych. Nie zrewanżował mi się tym. Mówię mu o wszystkich rzeczach, on już nie koniecznie. I nigdy nie zrobiłabym mu czegoś takiego, bo takie flirtowanie uważam za dziecinne i niepoważne, jak ma się żonę. Może nie rozumiem zachowania mężczyzn, a może za dużo wymagam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko i co nowego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozmawiałam z mężem, a właściwie pokłóciłam się na maksa. Niestety on uważa, że w całej tej sytuacji tylko ja jestem zła, bo odczytałam jego maila. Wiem, że zmienił hasło do maila, ja do swojego też zmieniałam, bo wszystko działa na zasadzie wzajemności. Nie wiem czy mu wierzyć. Twierdzi, że odpowiedział na maila z grzeczności. Na pytanie dlaczego z grzeczności nie napisał, że jest żonaty, nie uzyskałam odpowiedzi. Mówi, że na żadnym portalu randkowym nie jest, że to kiedyś umieścił i dopiero teraz ktoś się do niego odezwał. Nie wiem czy mu wierzyć. Najgorsze jest to, że go kocham, ale nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×