Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ogólna dyskusja

problem z objadaniem się

Polecane posty

Gość ogólna dyskusja

mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
ktoś tu ma problem z kompulsami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam taki problem od 3 lat, objadanie (naraz nawet 3-4tys. kalorii) potem rzyganie i namiastka normalności i znów od nowa. Ciekawa jak długo pociągnie mój organizm, nie umiem z tym przestać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz bulimię gościu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
ja sobie robię głodówki. jak sobie z tym radzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszamać pizzę
Tak, ja mam ten problem. Od 16 roku zycia eksperymentowalam z dietami, moja nadwaga wynosila wtedy maksymalnie 15 kg. Teraz mam 18 lat i dalej tkwie w tym blednym kole, raz chudne a raz tyje. W ten weekend obzeralam sie strasznie bo od 2 tygodni jadlam moze na dzien jedna bulke :O nie mialam wtedy ochoty na nic wiecej ale w ten weekend cos we mnie wstapilo i za cholere nie moglam sie odciagnac od jedzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
ja mam problem z jedzeniem od chyba 12 czy 13 roku życia, a mam już 30 lat :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszamać pizzę
I tez nie mam pojecia co z tym zrobic, nie umiem byc na normalnej, zdrowej diecie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o jedzeniu myślę non stop, co zjem, o której godzinie, ile kalorii, pilnuję się 2-3 miesiące, potem wpadam w dół i jem do tego alko, potem znów dieta, szczypię się po brzuchu, bo go nienawidzę, ciągnę za włosy za karę. Chodziłam na terapię, nic nie pomogła:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
mówiłam o tym mojej psychiatrze, ale... tylko pytała kiedy się objadam, czy stres czy co. a ja nie potrafię sprecyzować, bo to nie jest zależne w zasadzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wam polecam diete ok. 1700 kcal podzielone na 5 posiłków, najlepiej jesc wszystko co sie lubi, schudniecie na bank, bez jo-jo i wysiłku, tylko trzeba dokładnie jesc tyle i nie wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobny problem - albo obsesyjnie dbam o zdrowa diete, licze kalorie, patrze na skladniki itp., albo wpieprzam same niezdrowe rzeczy w ilosciach kosmicznych. Mam tak juz ok. 15 lat, tez nie potrafie tego wyposrodkowac i zachowac jakas rownowage :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sa nerwy ja w nocy wpierdzielam rzeczy zamrozone jak ktos mnie zdenerwuje a nie mam papierosato idzie w ruch lodowka/JEJ ZAWARTOSC/ wszystkie diety mam w jednym palcu zdrowe odzywianie tez ..w sobote leci ciekawy program na Polsacie zabojcy tluszczu wieczorem zerknijcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
gość z 19:31 ale tu nie chodzi tylko o schudnięcie. tu chodzi o jedzenie. gość z 19:32 też mam tak, albo głodówki i skrupulatne sprawdzanie składów, albo totalne obżarstwo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wam polecam diete ok. 1700 kcal podzielone na 5 posiłków, najlepiej jesc wszystko co sie lubi, schudniecie na bank, bez jo-jo i wysiłku, tylko trzeba dokładnie jesc tyle i nie wiecej x x x sorry, ale tylko osoba, która ma problemy z bulimią może zrozumieć, że takie coś nie działa. Sama kiedyś jadłam 2000 kalorii 6 posiłków dziennie i co i tak miałam napady objadania, bo te napady nie są z głodu fizycznego tylko wynikają z psychiki. Psychiki nie napełnisz 5-6 posiłkami, 1700kcal. Po prostu nie da rady:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
też mam diety w małym palcu. moim problem jest opanowanie chaosu, do tego już doszłam. gdyby wszystko miało czas i miejsce, to i w żywieniu bym to widziała. tylko jak sobie z tym radzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
no właśnie, dieta... to nie jest problem dla dietetyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszamać pizzę
Nienawidze swojego brzucha, podbrodka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
schudlam 20 kg ale wiecej ruchu mialam teraz polowa wrocila przez rok ..najgorsze to ssanie w zoladku...najgorsze ze jak usmaze placki ziemiaczane pierogi.nalesniki to wyzre nawet te co maja byc dla innych,,a najlepiej lubie kotlety z jaj robila mi mama w dziecinstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorry, ale tylko osoba, która ma problemy z bulimią może zrozumieć, że takie coś nie działa. x x ja tylko radze jaka jest najb skuteczna dieta dla opornych na odchudzanie, nie kazdy tu ma bulimie... Ja tez mam problem z nadmiernym jedzeniem tzn czesto jadłam np. po 3 tys kalorii dzienie, wprawdzie nie na raz, i nie wymiotowałam. Po prostu za bardzo lubiłam jesc, w stresie było odwrotnie- nie jadłam wcale... mysle, że potrzebowałam zaspokajac osrodek przyjemnosci w mózgu... jakims rozwizaniem było np. picie kawy, ruch, czy inne uzywki, po prostu sposoby na przyjemnosc inna niz przez jedzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ssanie mozna polubic... ew sposobem moze byc picie sporo wody, jedzenie o okreslonych godzinach, i małe porcje, im wiecej sie je tym ssanie wieksze potem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszamać pizzę
Ja umiem w tydzien schudnac okolo 7 kg a pozniej w 2 dni przytyc tyle samo. Pewnie to, ze nie umiemy przetrwac na odpowiedniej diecie wynika z naszej niecierpliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam z tym problem, objadam sie jak jest mi smutno, albo mam jakiś problem, przeważnie też dla tego specyficznego uczucia - kiedy zjem naraz tyle słodkiego to odpływam, kładę się na łóżku, czuję takie ciepło, czuję jakby słońce się do mnie przybliżyło i skierowało na mnie promienie, tylko na mnie, wszystkie problemy znikają...na 10 minut, a potem kac moralny, poczucie winy, wstyd:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
ale tu nie chodzi o to że za dużo jemy, tylko o kompulsy, nie rozumiesz. ja, gdy nie mam kompulsów, to nie mam apetytu wcale dużego, wręcz przeciwnie. a przychodzi faza i koniec... wszystko co w zasięgu wzroku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
Wszamać pizze niecierpliwość to chyba nie do końca trafne określenie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogólna dyskusja
poczucie winy, wstyd, ale i tak się znowu zrobi to samo :( to jest jak z alkoholizmem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem facetem, ale mam podobnie, a do tego jeszcze alkohol. 4-5 tysięcy kcal co najmniej 2-3 razy w tygodniu, w tym 4-7 piw, średnio dziennie co najmniej 3 tysiące kalorii i tak już od dawna z tym, że nie wymiotuję po tym. W ciągu ostatniego roku przytyłem jakies 4 kg, ale to dzięki temu, że sie dużo ruszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×