Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Agata92b

Prosze o rade

Polecane posty

Gość Agata92b

Witam. Zwracam sie do was kochane kobietki z prosba o rade... Moze na poczatku sie przedstawie,Mam na imię Agata, mam 21 lat, meża ktory ma 23 i synka ktory ma 2,5 roku.... Moj problem polega na tym, ze mieszkamy w domku jednorodzinnym z moimi rodzicami i dziadkami, mamy tylko dla siebie jeden pokoj.... od miesiaca czasu pracuje w fabryce mebli, praca fizyczna, od tygodnia boli mne krzyz ogolnie kregoslup, (kiedys mialam problemy). w pracy co drugi dzien na dywaniku u kierfownika ze za wolno robie, i produkcja nie wzrasta...ale zwilnic mnie nie chca. W piatek sie zwolnilam do domu rano o 8 i poszlam do lekarza bo plakalam z bolu zadne tabletki nie pomogly.. dal mi zastrzyki 5, tabletki dwa rodzaje i zwolnienie do srody i zeby nic w domu ciezkiego nie nosic... i tak robie, ale problem w tym ze moja mama mysli ze ja wymyslilam sobie ten bol i ot tak sobie przyjmuje zastrzyki zeby nie pracowac tam.... co prawda chce sie zwolnic ale to nie ma nic do tego. po prostu tam nie wytrzymuje i nerwowo i w ogole. a jak bylam u kierownika zeby sie zwolnic w czwartek to powiedzial ze nie bo nie ma nikogo na moje miejsce.... ale ja tam nie daje rady, a moja mama uwaza ze jak wiele innych kobiet pracuje i daje rade to ja tez moge,,,, ona mnie nie rozumie i czesto sie z nia kloce o to, nawet dzisiaj..... dodam ze moj maz tez tam pracuje i tez narzeka, od 1 pazdziernika idzie do wojska, takze nie bedzie problemu wynajmiemy cos albo moze z wojska sie dostanie mieszkanie... ale do tego czasu mam w domu wojne o to ze mam pracowac bo jak nie to mnie wyrzuci matka z domu... z nia sie nie da porozmawiac w ogole. co mam zrobic pomozcie blagam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem :( Moja mama byla taka sama, az mnie w koncu w pracy psychicznie wykonczyli kilka razy pod rzad i dopiero jak nic nie robilam to nie miala co krytykowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata92b
no niby tak, ale wiesz... mnie wykanczaja ale ona mowi zeby sie nie dawac, najgorsze to ze musze z nia mieszkac jeszcze, bo nie mamy narazie gdzie isc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×