Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kamilaxy

Wariuje

Polecane posty

Gość Kamilaxy

Mam 18 lat i same problemy w życiu. Ciągle jest tylko gorzej. W grudniu ubiegłego roku straciłam Mamę, z którą mieszkałam, ponieważ rozstała sie z ojcem kilka lat wczesniej, bo znecał sie nade mna i nad nia, psychicznie i fizycznie. Po jej smierci zamieszkal ze mna brat-37letni kawaler, egoista. Każdego dnia chocbym nie wiem jak sie starala aby mnie zaakceptowal, on traktował mnie jak śmiecia, powiedział nawet, że moje dobre życie skończyło się w dniu śmierci mamy.. Pobierał moją rentę po mamie, ponizał mnie. Widziala to babcia i ciotka, ale obydwie są pod bardzo dużym jego wplywem, nie zrobia niczego bez jego zgody, dlatego nie moglam zamieszkac u zadnej z nich, chociaz obydwie mialy wolne pokoje, on je poniza, traktuje jak służące, tak tez bylo z Mama. Obarczał najpierw ojca, a pozniej mnie o jej smierc, pomimo ze czesto wracajac od babci byla bardzo zdenerwowana, bo ją wyzywal, ją i babcie, która cierpi na demencję starczą.. Starałam sie to znosic, dojezdzajac do szkoly 25km codzien, w jedna i druga strone. Myslalam, ze tak byc musi. Po smierci mamy nagle ojciec zainteresowal sie mna, wlasciwie to mysle, ze moją rentą.. w efekcie po miesiecznym mieszkaniu poza domem rodzicow i mieszkaniem, w ktorym mieszkalam z mama przeprowadzilam sie do ojca.. Na początku nie bylo zle, przez chwilę faktycznie sie starał. Wiedzialam, ze ma kochanke, ale przysiegal, ze nie bedzie przyprowadzal jej do domu. Moj brat kilkakrotnie w roznych sytuacjach napadl na ojca, pobil go, zdarzylo sie to nawet ze wynajal do pomocy 5 mezczyzn-pobito wtedy takze mojego bylego chlopaka. Sprawa trafila na policje.. Moj ojciec jest bylym policjantem, tworzy swoje chore teorie spiskowe, kazdego uwaza za wroga, nie jest dobrym czlowiekiem, normalnym chyba tez od jakiegos czasu nie. Nie radze sobie z tym wszystkim, z utrata mamy, z rozstaniem z chlopakiem, z nieustannym bieganiem po sądach,komisariatach i prokuraturach. Potrafie przeplakac pol nocy, wstac do szkoly pol przytomna i przysypiac na lekcjach, bardzo przejmuje sie tym wszystkim.. Moj ojciec uwikłał mnie w 4 sprawy sądowe, nie mam sily na to wszystko, nie chce wiecej tam isc.. po raz trzeci dzis nie stawilam sie na wezwanie, ojciec zrobil mi karczemna awanture, jak zwykle.. wyzywa mnie od najgorszych, od kur.., szmat,gowniar, smieci, gnid, nie ma chyba wulgarnego slowa, ktorego by wzgledem mnie jeszcze nie uzyl.. Zdazalo sie, ze mi grozil, dobija sie do drzwi mojego pokoju.. Na domiar zlego, zaczal przyprowadzac sobie do domu kochanke, ktora sie w nim szarogesi.. Nie mam szans na pomoc u babci ani ciotki, skladalam zeznania obciazajace brata i jestem u nich skreslona, nie dostalam nawet zyczen na osiemnaste urodziny, zarowno od nich, jak i od ojca.. Ten czlowiek inwigiluje mnie na kazdym kroku, probuje szperac w telefonie, przeszukuje moje szafki, zabiera mi rzeczy z pokoju, przestawia je.. Nie wiem co mam robic, planuje isc do psychologa, bo jestem na skraju wytrzymalosci, nie wiem co powinnam zrobic zeby te wszystkie sądy sie skonczyly, nie chce tam chodzic, bo po prostu nie mam na to sily, to dla mnie zbyt duze obciazenie.. zawsze bylam slaba psychicznie, zawsze szybko sie poddawalam i latwo bylo mną manipulowac, ale ja nie chce byc taka sama jak oni, chce miec normalne zycie, chce uczyc sie do matury, a nie zaliczac sprawy sądowe..tęsknie za Mamą, tak bardzo ciezko jest mi z mysla, ze moze naprawde jestem juz przegrana, ze juz nikt mi nie moze pomoc..Nie wiem co robic, potrafię chyba już tylko plakac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdsddsdfdf
cięzka sytuacja, najlepiej iśc do pracy, wynając jakiś pokoik najtanszy i wyprowadzic sie z domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamilaxy
Pocieszeniem dla mnie jest to, że w przyszłym roku matura, pozniej studia i uwolnię się chociaż fizycznie od tego wszystkiego, nie mam jak iść do pracy, bo uczę się w liceum :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
streści ktoś? bo nie chce mi sie czytać:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdsddsdfdf
nie mogę pojąc po jaką cholerkę ty sie pchasz na te studia, do roboty idź, zbieraj doświadczenie, idź na swoje, a nie na studia po ktorych i tak pracy nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydka_anka
może coś wynajmij i sama pobieraj rentę po matce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamilaxy
od tego miesiąca renta wplywa na moje konto, pomimo ze przyszla dopiero wczoraj ojciec juz stwierdzil, że MUSZĘ oddać mu co najmniej 800zł na utrzymanie domu i jedzenie.. Dodam, że ojciec wynajmuje dwa mieszkania, jest bezrobotny i pobiera zasilek.. Na studia pcham sie, bo dopóki będę się uczyć będę dostawać rentę po mamie, nieco ponad 1000zł, ale zawsze coś, da sie za to przezyc, pod warunkiem, że nie ma takiej sytuacji jak u mnie.. Ojciec wręcz wymusza, że skoro te pieniądze wplywaja na moje konto, to ja muszę dawać na swoje utrzymanie i że to nie jest renta dla mnie, tylko RENTA DLA CAŁEJ RODZINY .. Rozmawiałam nawet na ten temat z panią w ZUSie, powiedziała, że renta dla dziecka, nie dla małżonka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydka_anka
wyprowadż się w sądzie wywalcz zakaz zbliżania się od ojca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamilaxy
mam dość sądów, chciałabym zamknąć wszystkie te sprawy w które zostałam wplątana, bo zdarza sie, ze w jednym tygodniu dostaję po trzy wezwania.. Jest szansa, że mój dobry kolega, będzie wynajmował kawalerke, i jesli tak bedzie to zrobie to, wyprowadze sie, chocbym nie wiem jak sie bala..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydka_anka
dobrze że idziesz na studia wybierz jakieś dobre i wyprowadż się na drugi koniec kraju zacznij życie od nowa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamilaxy
cieszę się, że ktoś zdecydował się wypowiedzieć w tym temacie. Jeszcze niedawno miałam masę marzeń, ostatnio powtarzam sobie w myślach, że oddałabym chyba wszystko za święty spokoj.. Co krok mam w domu awanture, boje sie o maturę, bo ciężko jest mi się uczyć w takich warunkach, ale mam nadzieję, że uda mi się wszystko pozdawać wystarczająco dobrze, aby wyjechac i w koncu stanąć na nogi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×