Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problem z kotem pomocy wykrzyknik

Polecane posty

Gość gość

jestem świeżo upieczonym właścicielem kota. wcześniej nie miałem żadnych zwierząt i jestem kompletnie zielony, ale mimo to wszystko było w porządku. kotka dobrze się chowa i nie było z nią żadnych problemów. teraz skończyła już 6 miesięcy i zaczęła sikać na kanapę. na początku załatwiała się tylko do kuwety, a od jakiegoś czasu sika tylko na kanapie. jak ja zlapie na goracym uczynku to na nia krzycze, ale to nic nie daje. nie mam pojecia co z tym zrobic. kanapa jest juz do wyrzucenia, ale nie wstawie nowej dopóki kot nie oduczy się na nia sikać. pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agent Dżi
Karol to Ty? tylko proszę Cię nie gwałć tego biednego kota; pozostań już przy swojej kozie (przepraszam, "byłej")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem karol. problem jest naprawde autentyczny. prosze o jakies rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pół roku to czas na sterylkę do weta się umówić, niech ją zbada, czy z nerkami wszystko w porządku i na zabieg kocica zaczyna dorośleć, ustala swoją pozycję w domu trzeba wyznaczyć jej granice i ułatwić ich akceptację dobra kuweta, nagrody a nie kary mam 3 kocice, wszystkie grzecznie załatwiają się do kuwety - dużej, wygodnej, czystej, stojącej w dobrym miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak. na pewno bede ja sterylizował. ale co zrobic z tym sikaniem? jak mam ja nagradzac? za co? skoro ona w ogole nie robi do kuwety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrób najpierw to, co napisałam jeśli będzie zdrowa i wysterylizowana i problem zostanie, to wtedy się odezwij, możesz na gg (1796500), żeby tu durnych komentarzy nie bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ewa ty widze sie orientujesz w sprawie kotow. powiedz mi jak to jest. czy po sterylizaacji taka 6cio miesieczna kotke mozna juz na dworze na dluzej zostawiac? mieszkam w domu z ogrodem i wychodze z nia na spacery, tak okolo godziny spacerujemy po ogrodzie. grzecznie sie mnie trzyma i do tej pory balem sie takiego malego kociaka samego zostawic. docelowo po sterylizacji to chcialbym zeby sobie wychodzila na dwor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sterylizacja! kotka sika by przywołać kocury, oznacza swój teren. po sterylizacji jak dojdzie do siebie może być na dworze, choć ja nie wypuszczam mojego kota na ogrodzie bo by poszedł i więcej nie wrócił. proponowałabym lepsze zapoznanie kota z okolicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sterylizacja powoduje bezpłodność i ogólne uspokojenie się młodego kota/kocicy jak to się ma do wychodzenia kota na dwor - nie wiem ja swoich nigdzie nie wypuszczam, bałabym sie o ich bezpieczeństwo kot jest ciekawski i bardzo sprytny, żaden mur nie jest dla niego przeszkodą (chyba, że lity, blaszany czy z pleksy o wys. 2 metrów), za to samochody, psy i dzieciaki - są śmiertelnym zagrożeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja kicia znaczy teren, czas na sterylizację a problem zniknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kocice nie znaczą terenu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że znaczą i nie tylko teren, ale również wszystko, co ma szanse zanieść ich zapach do kocura - czyli płaszcze, buty, torby itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha no to wszystko jasne. umowie się do weterynarza jeszcze w tym tygodniu i ustalimy kiedy zrobic te sterylizacje. moj kot na pewno bedzie wychodzil na dwór. nie chce miec takiego typowego kanapowca pimpusia. teraz byl w domu bo byl malutki i tylko ze mna na spacery chodzil. docelowo chce zeby mial staly dostep do podworka. o samochody sie nie boje. kot musialby z 5km odejsc od domu, by napotkac auta jadace wiecej niz 20km/h a sterylizacja ma sie tak do tego, ze jakbym ja teraz puscil sama to moze by ja zaraz jaki kocur zaplodnil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie może, tylko na 100% no, jak chcesz ryzykowac jej życie i zdrowie,, to ją wypuść\tylko chociaż zaszczep na koci katar i wściekliznę i zapuść krople od pcheł, zanim puścisz ją "na wolność" ps. - 5 km dla kota to tyle co 500 metrów dla ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też mam kilka kotek i potwierdzam - znacza teren okresowo tj np podczas rui - tez mi sie wydaje ze u ciebie to wynika z dojrzewania kotki. Z tym, ze nie kazdy wet bedzie chciał przeprowadzic zabieg przed pierwsza rują. Jesli twój bedzie wolał jeszcze czekac a nie chcesz zmieniac weterynarza to chwilowo mozesz spróbowac tę czesc, na ktorą sika smarowac co 2-3 dni wewnętrzną stroną skórki od pomarańczy. Koty nienawidzą tego zapachu, powinna to miejsce omijac ale gwarancji nie ma ze nie znajdzie innego i nie zniszczy kolejnego mebla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przyczyn sikania kota poza kuwetą może być całe mnóstwo. NP zapalenie pęcherza, kamienie nerkowe lub depresja . Bez wizyty u weta nic nie ustalisz. Na sterylizację jest jeszcze za wcześnie, gdyż kotki sterylizuje się nie wcześniej niż w 8-9 miesiącu życia. Zabieg jednak nie wyeliminuje problemów załatwiania się wszędzie gdzie nie trzeba, bo samice w przeciwieństwie do samców nie znaczą terenu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
otwórz drzwi i wywal tę szczochę na dwór; gdzie jest miejsce każdego kota !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jeszcze cos mi przyszło do głowy. Czy twoja kotka ma swoje miejsce w domu.. np duzy drapak z półeczką do spania, hamak czy cos w tym stylu? Moze brakuje jej takiego wlasnego kawalka terytorium i dlatego znaczy teren zeby sobie wywalczyc z wami swój placyk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
otwórz drzwi i wywal tę szczochę na dwór; gdzie jest miejsce każdego kota ! tia... a najlepeij przed sterylizacją, zeby tam sobie urodzila stado brudnych, zapchlonych i roznoszących choroby kociatek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam podobny problem. Kotka sikała gdzie popadnie, tylko nie do kuwety:( Okazało się, że gdy kuweta wróciła na swoje miejsce po remoncie, problemu już nie ma. Kotki bardzo się stresują zmianami w otoczeniu. Może też przestawiłeś jej kuwetę w inne miejsce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kuweta nie byla przestawiana. dopóki jej nie wysterylizuje to nie wypuszcze samej na dwór. na co mi stado kociakow? no i kotka ma drapaki, zabawki od cholery tego jej nakupilem :) najlepiej lubi sklejone pudelko po pizzy z dziurkami na górze, gdzie wrzuciłem piłeczke. bawi sie tym godzinami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DOBRA TEMAT NIEAKTUALNY!!! znalazłem w necie naa forum chętnego na kupno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościoweczka27slask
skad jestes? ile masz lat?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwie kocice
gość kocice nie znaczą terenu :) hm, zdziwiłbyś się ''gościu'' z tym znaczeniem terenu przez kocice, ja mam dwie, obserwowałam je nie raz i nie dwa na posesji i niedaleko poza i wiem, bo widziałam, że obie znaczą ale tylko na posesji, w domu nigdy Ewa333333 ps. - 5 km dla kota to tyle co 500 metrów dla ciebie :) koty nigdy nie zapuszczają się tak daleko od domu, ich teren do patrolowania sięga co najwyżej do 1.5 km

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość R78
A co to za bzdury? Cytat: 17.09.13 gość "(...) Na sterylizację jest jeszcze za wcześnie, gdyż kotki sterylizuje się nie wcześniej niż w 8-9 miesiącu życia (...). " Rutynowo sterylizuje się i kastruje (usunięcie macicy i jajników) kotki w wieku 5-6 miesięcy, jeśli kastracji dokona dobry lekarz, to zabieg ten nie ma to negatywnego wpływu na zdrowie i rozwój kociaka. Jeśli nie chcesz mieć problemu, poproś lekarza o kastrację, po zwykłej sterylizacji (podwiązanie jajowodów / nasieniowodów) kot jedynie przestaje być płodny, ruja i wszystko co z tym związane zostaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żadne bzdury
ciekawe, ciekawe.. dwaj niezależni weterynarze poradzili wysterylizować mi moje koty w 8 miesiącu życia a nie w 6, bo w 6 według nich byłoby za wcześnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Canin
Tia. Najczęściej wczesną kastrację odradzają weterynarze, którzy nie mają doświadczenia w operacjach tego typu. W hodowlach od lat sprzedaje się wykastrowane 4-miesięczne kociaki, które potem wyrastają na zdrowe, dobrze rozwinięte koty. Tyle tylko, że tam zabieg przeprowadza najczęściej bardzo doświadczony specjalista, dla którego ten zabieg to rutyna, a nie weterynarz z sąsiedniej ulicy, który zajmuje się głównie odrobaczaniem ;) Hodowle współpracują z najlepszymi lekarzami - w końcu to w ich interesie, by kociak był zdrowy. U sąsiadów taki właśnie lekarz z Bożej łaski odradził sterylizację kotki, która miała problemy z sercem - powiedział, że w jej przypadku narkoza to zbyt duże ryzyko. Toteż kotka jechała na hormonach przez wiele lat. Efekt: nowotwór oraz zaawansowane ropomacicze. Kotka przeszła operację w klinice, nie dość że nic się jej nie stało, to jeszcze mimo swego wieku (10 lat) wróciła do sił i zdrowia. Podstawowe zabiegi może przeprowadzić dowolny lekarz, ale w przypadku takich radykalnych cięć warto dostudiować temat, zamiast opierać się na zdaniu dwóch lekarzy. W Internecie jest mnóstwo forów, na których ludzie wymieniają się doświadczeniami. Warto też podzwonić po klinikach i dopytać o szczegóły. Ja przed kastracją mojej kotki dzwoniłem do kilku punktów. W tym także do popularnej w okolicy lecznicy miejskiej, zwaną rzeźnią - tak dla weryfikacji. Na pytanie w jakim wielu powinno się sterylizować kotkę pani z dyżurki ryknęła w da, przekazując to samo pytanie (!) - po chwili usłyszałem odpowiedź: 8-9 miesięcy, po pierwszej rui. Na pytanie czy robią zabiegi metodą małego cięcia ta sama pani bez zastanowienia odparła "oczywiście". Daję głowę, że nie miała pojęcia o co pytam... Ciekawe czy wie w ogóle jaka jest różnica między kastracją a sterylizacją. Pewnie jak każdy amator sądzi, że tylko kocury się kastruje... :o Ostatecznie moja kotka trafiła do profesjonalnej, prywatnej kliniki. Zabieg kosztował 200 zł, wszystko przebiegło idealnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Canin
Moja kota w momencie zabiegu miała 24 tygodnie (niespełna pół roku) i ważyła 2,5 kilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ewa333333 nie może, tylko na 100% no, jak chcesz ryzykowac jej życie i zdrowie,, to ją wypuśćtylko chociaż zaszczep na koci katar i wściekliznę i zapuść krople od pcheł, zanim puścisz ją "na wolność" ps. - 5 km dla kota to tyle co 500 metrów dla ciebie""""" Niektórzy właśnie tak dbają o swoje koty, nie wypuszczają na podwórze i szczepią na wszystko co się da Ewa pewnie mieszka w dość "ludnym" miejscu Ja mieszkam na wsi, dookoła pola, mało sąsiadów, za to droga pod nosem I koty mam od zawsze. obecnie pięć Wszystkie wychodzące, czasem się zdarza, że jak kocór pójdzie na dziewczynki to go nie ma i dwa miesiące Ale wraca I jest wolny, jak na kota przystało Jedyne zagrożenie dla moich kotów to lis Nigdy też ich nie szczepiłam I żaden, a trochę ich miałam, nie zachorował Może to od szczęścia trochę zależy ale wychodzę z założenia, że kot to wolne zwierzę i żal mi tych żyjących w zamknięciu, nawet jak mają przekochanych właścicieli Nie kastruję kocurów, bo taki "samczy" kocur to coś najcudowniejszego na świecie, są fascynujące Kotkę ostatnio wykastrowałam, bo miała ropomacicze od tabletek antykoncepcyjnych (jakoś trzeba się zabezpieczać) Jak mieszkasz na wsi to myślę, że spokojnie kota możesz wypuszczać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×