Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ile CV przy szukaniu pracy

Polecane posty

Gość gość

Ile dziennie potraficie dostarczyc swoich CV podczas szukania pracy? Zakladajac ze macie caly dzien i poruszacie sie samochodem? W ogole jak tam wam idzie w poszukiwaniach..? Podobno sredni czas na znalezienie pracy wynosi 12 miesiecy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrezygnowałam już z rozwożenia, wysyłam mailem, bo ile można. Stałej pracy szukam 3 lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Anglii to samo. Roznosze, wysylam CV i cisza od 2 miesiecy!!!!! No idzie sie zalamac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość autor
3 lata szukasz stalej pracy... no to niezle musisz byc psychicznie zdolowana. Szukasz stalej czyli umowa o prace na czas nieokreslony? A teraz masz w ogole jakas prace? Umowa zlecenie, umowa o dzielo czy cos w ten desen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz nie mam nic, a chciałabym coś na stałe,bo wypadałoby się kiedyś wyprowadzić z domu, a jestem już pod 30stkę. Jeśli czegoś nie znajdę to znajomy może mnie przyjąć na 4 m-ce od listopada za najniższą. Pracę na zlecenie widziałam w sąsiednim mieście, 6zł/h. Czyli na rękę wyszłoby 1100/1200zł. Do tego dojazdy z 300zł i jak się samemu utrzymać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10-40, ale ja wysyłam mailem :D Żartujesz z tym średnim czasem poszukiwania pracy??? Pierwsze oferty miałam po miesiącu, ale faktycznie szukałam 8 miesięcy (w międzyczasie miałam 2 długie zlecenia) czegoś sensownego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość autor
Boze... przeraza mnie to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko a szukasz czegokolwiek, czy masz pewne wymagania? Bo to różnica. Ja długo szukałam, ale nie chciałam minimum krajowego, pracy w innym zawodzie ani nadgodzin, chciałam też umowy o pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kilkadziesiąt to najmniej ;D , ale w sumie zależy od tego o jakie stanowisko sie ubiegamy, jeżeli się jest jakimś niszowym specjalistą i jest mało ogłoszeń w danej akurat branży, to i pewnie dwa cv to już coś, ale może być też tak, że jesteśmy super programistą i wtedy do nas piszą ;) A jak nie mamy ścisle określonych umiejetności i wiedzy, to i pewnie kilkaset, nic nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja znalazlam pierwsza prace w 3 tyg! i jestem dalej w szoku, jestem bez doswiadczenia, mam studia i dwa jezyki i ladna aparycje :) powodzenia wam zycze!! nie traccie nadziei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie szukam. Facet szuka juz dluzszy czas, ale dopiero ostatnio tak naprawde zaczal sie bardziej starac cos znalezc. Zapytalam tutaj o ilosc CV na 1 dzien, poniewaz moj facet, majac caly dzien samochod, stwierdzil ze kilkanascie CV mu wystarczy.. I zastanawiam sie czy to ja mam nienormalne podejscie do poszukiwan czy on. Dla mnie to bardzo mala ilosc CV przy zalozeniu, ze chce je wreczac osobiscie. A miasto duze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale zalezy gdzie szuka. Jak np. tylko w firmach informatycznych, to ile ich moze byc w jednym miescie? Zawiózł tam gdzie wiedział że takie firmy są i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szuka gdziekolwiek i cokolwiek, byleby nie akwizycja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze jedno. Szukając pracy nie j***e się cv kami gdzie popadnie, trzeba je dobrze przygotować pod branżę. Ja jak roznosiłam cv ki, to też kilkanaście. Więcej słałam mailem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdziekolwiek - czyli nie ma konkretnego wyksztalcenia i szuka raczej prostej pracy. No to tez wiadomo ze nie moze zaniesc CV wszędzie. Pewnie zanosi do sklepów, moze jakieś hale produkcyjne, prace porzadkowe... Kilkanaście CV to i tak niezły wynik. Jak ja szukałam pracy to też mniej więcej tyle byłam w stanie roznieść, później się człowiekowi konczą pomysły gdzie jeszcze może, bo przecież nie będę zanosiła przykładowo do kancelarii prawniczych czy szpitali jak nie mam odpowiedniego wykształcenia zeby tam pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość autor
Facet nie ma zadnych studiow, wiec co on ma w swoim CV bajerowac? Tu nie jest mowa o 35-letnim inzynierze, ktory ma sie czym chwalic w CV.. Moj chce znalezc cokolwiek, bo wie ze nie moze wybrzydzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to Ci tłumaczę że ma też ograniczone możliwośći. Gdzie chcesz żeby zaniósł to CV? Zaniósł widocznie tam gdzie uznał że mógłby pracować i spelnia wymogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kilkanascie CV to ja w 1,5 godziny po galerii rozniose i jednoczesnie porozmawiam z kierownikiem kazdego sklepu :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrquwtfqre
Napisz, co on potrafi, czy mieszkacie w małym czy dużym mieście, to doradzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko ze nie kazdy mieszka w pobliżu galerii. Weź to pod uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfcbxhj
Ciekawa jestem gdzie zanosicie te setki CV. Ja właśnie szukam pracy i co? Też nie mam specjalistycznego wykształcenia. Rozniosłam po galeriach w moim miescie i w sąsiednich, po sklepach wolnostojących, byłam też w firmie produkcyjnej, i co? Gdzie jeszcze moge? Moge ich nadrukować i tysiąc, ale liczba miejsc gdzie mozna zanieść jest ograniczona przecież...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość autor
Miasto ok 200 tys. ludnosci Doswiadczenie ma w handlu, sprzedaz bezposrednia. Pare miesiecy jako barman kierowca. Tez przy produkcji metalowych czesci pracowal. A on raptem kilkanascie CV nie wie czy rozniesie przez caly dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli tak jak pisałam. Rozniósł po sklepach i produkcjach i tyle. A Ty dokąd jeszcze radziłabyś zanieść? Przyjmij do wiadomości to co on już wie - że liczba miejsc w których mógłby pracować i spełnia warunki jest ograniczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość autor
CV roznosi drugi dzien. Wczesniej kilka maili wyslal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrquwtfqre
No to moim zdaniem ma całkiem przydatne doświadczenie. I jeszcze prawko. Niech zatem zrobi listę: - fabryk, zakładów produkcyjnych - firm, które mogłyby być zainteresowane przyjęciem... handlowca (jest ich ogrom, przydaje się właśnie prawko i doświadczenie w handlu). Niech napisze CV pod te oferty i do fabryk bije osobiście, a co do handlu, niech lokalizuje w Internecie osoby decyzyjne z firmy, i do nich dzwoni (uprzednio zorientowawszy się co nieco w tematyce branży) - moze jeszcze zrobić listę knajpek i tu też chodzić osobiście, pytać o właściciela A na ogłoszenia nie odpowiada? Własnych nie zamieścił? Dziwne, że nie może znaleźć w handlu, ja tu mam minimalne doświaczenie i wciąż jak szukałam pracy pytali mnie czy na handlowca? (Ja akurat nie chciałam.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli przez handlowca rozumiesz akwizytora to tak, chcą ich wszędzie, tylko że autorka zaznaczyła że wszystko za wyjątkiem akwizycji. Do fabryk na halę produkcyjną nikt go nie wpuści a zostawienie CV w portierni czy kanciapie kierownika zwykle = wyrzuceniu go do śmieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość autor
Ja to wszystko wiem... Ja tak, gorzej jemu wytlumaczyc. On po swojemu bedzie robil i koniec. Krzywo sie patrzy jak sie mu doradza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrquwtfqre
Nie, rozumiem HANDLOWCA a nie telemarketera ani akwizytora. Co do fabryk - nie bądź taka mądra, ja wchodziłam i na halę i do kierownika. Zresztą można tak samo szukać telefonu do osoby decyzyjnej i dzwonić. Mój przyjaciel tak znalazł pracę, w małej wiosce, zarabia już 2500 (zaczynał od 1800). W portierni faktycznie nie ma co zostawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efrquwtfqre
Jeszcze może pracować przy dostawach, być może jako kierowca. Aha i jeśli jest sprawny fizycznie, to na budowach, tam też trzeba osobiście chodzić ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Handlowiec nie akwizytor, czyli co, sprzedawca. No to ilosc sklepów jest ograniczona. A co do hal produkcyjnych... Powodzenia. Mieszkam na Śląsku, hal produkcyjnych jest w cholerę, szukałam tam pracy. Jak Cię w ogóle wpuszczą na teren fabryki to już jest sukces.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×