Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pytanie do panow

Polecane posty

Gość gość

Panowie, mam do Was pytanie. Tak z ciekawosci. Jakis czas temy facet zostawil mnie dla swojej kolezanki z pracy, ktora jakos po miesiacu praktycznie wprowadzila sie do mojego domu i uzywalam moich rzeczy. Wczesniej mieszkala ze swoim facetem, o ktorym mowila wokol, ze go kocha nad zycie. Chcielibyscie miec taka kobiete? Taka kobiete zdobyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czysty aż przezroczysty
jakie zdobywanie? to branie łatwizny za darmo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli kobieta tak nagle zmieniłaby partnera, którego podobno tak mocno kochała, na kogoś innego, np chciałaby być ze mną, to ja sobie nie wyobrażam by z taką być. Bo po pierwsze świadczy to o niej samej niedobrze, a po drugie, skoro raz kogoś zostawiła w takiej sytuacji, to za jakiś czas może tak samo postąpić ze mną. A skoro Ciebie facet zostawił dla koleżanki z pracy, to ciesz się, że się ona pojawiła, bo przynajmniej szybko się dowiedziałaś, że Cię nie kocha. Gdyby nie ona, to może z wygody nadal byłby z Tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście, taka kobieta to skarb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak. Przyczyna rozstania bylo: nie jestem gotowy na slub a ja tego bardzo juz chce i nie chce mnie ranic itd. Po miesiacu dowiedzialam sie, ze sie spotykaja... Minelo pare miesiecy a On dalej szedl w zaparte, ze mnie nie oklamywal, ze kocha... A Ona wprowadzila sie po prostu na moje miejsce. Ludzie sa hipokrytami i klamcami. Szkoda, ze nawet po 3 latach nie nalezy sie zwykly szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no cóż, on nagle się nie zmienił, tylko po czasie wyszło z niego to co najgorsze. Nie szanuje Cię teraz, to możliwe, że i za kilka lat po ślubie byłoby podobnie. W pewien sposób się wyratowałaś od niego - jakkolwiek to jest bolesne. Ale on się kiedyś na tym przejedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tym mieszkaniem to skomplikowana sprawa. WYnajmowalismy mieszkanie. Cale wyposazenie bylo nasze. Po jefo decyzji o rozstaniu nie bylo mnie stac na oplacenie calosci, wiec to ja sie wyprowadzilam. Wynajem mial sie skonczyc pare miesiecy pozniej (umowy zakonczyc nie moglismy) i pozniej wszystkie wspolne rzeczy mial isc na sprzedaz a kazde z nas idzie swoje droga. Wiec zostal w mieszkaniu razem ze wszystkim. Troche rzeczy z kuchni podzielilismy, ale meble itd. zostaly. Ona pomieszkiwala u niego, spala juz 2 miesiace po naszym rozstaniu. Nawet nie wyszla z domu jak moi znajomi przyjechali po moja czesc mebli. A pozniej po prostu zostala na stale. Uproszczona sytuacja. On jest gnojem jakim jest, ale do laski zupelnie nie mam szacunku, jako ze weszla na miejsce innej dziewczyny, spiac w jej lozku, uzywajac jej mebli. Ja bym tak nie mogla. Widocznie inna klasa. Mniej wymagajaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×