Gość gość Napisano Wrzesień 20, 2013 Pierwsza komunia mojego syna w tym roku. Na początku było dla nas prawie jasne, że nie, że koniec z ta hipokryzja, nie jesteśmy religijni, wręcz przeciwnie mój mąż jest deklarowanym ateista. Ochrzciliśmy małego bo rodzina by nas wyklęła. Potem szkoła wszystkie dzieci chodzą na religię a to niech nasz też chodzi, niz mu się tam (chyba) nie stanie. Nie chcieliśmy żeby był szykanowany. Teraz ta komunia a tu ciężka sprawa. Wynika z tego, co usłyszałam, że się powinno zamieszkać w kościele. Tu wywiązała się rozmowa na rodzinnej imprezie. Na nasze słowa że syn po prostu nie będzie uczestniczył w tej szopce mój tata zaczął sie bulwersować, moja teściowa złożyła deklaracje, że ona doprowadzi małego do komunii bo tak trzeba i koniec, no i tu padły słowa "bedzie z głowy". Nikt oprócz mojego ojca nie chodzi do kościoła ale tak trzeba. Szlag mnie trafia. Zgodziliśmy sie i zostawiliśmy sprawę babci ale czy babcia może prowadzić dziecko do komunii skoro to my jesteśmy rodzicami? Nie wiem jak to rozegrać a nie chce żeby mój pobożny ojciec dostał ataku serca jeśli syna nie poślemy do komunii. Mój mąż powiedział, że nie kiwnie palcem w tej sprawie (sam zamierza dokonać apostazji). Syn w sumie chce bo koledzy... Czy ktoś ma lub mial podobny dylemat??? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach