Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Paweł1187

Pomocy

Polecane posty

Gość Paweł1187

Witam, Jestem studentem ekonomii, w tym roku mam obronę pracy magisterskiej,na ogół jestem spokojnym człowiekiem, jak co roku byłem za granicą w pracy by dorobić sobie troszkę na studia. Wróciłem przedwczoraj do Polski, wczoraj pojechałem z kolegami na mecz, po wygranym meczu wypiłem 2 piwa i 2 drinki... Po powrocie do domu przyniosłem tacie kawe i zaczeliśmy rozmawiać, po jakimś czasie zaczęła się kłótnia... wyrzuciłem mu trochę to co mi leżało na sercu... a on zaczął swoje jak zawsze... zaczął obrażać mamę (odeszła od niego rok temu ponieważ zawsze ją obrażał, źle traktował, również bił, ma dziecko na boku a mówi że to mama go zdradzała itd...) w pewnym momencie powiedział mi że byłem podlewany spermą sąsiada... nie wytrzymałem i zacząłem go bić, dostałem białej gorączki, alkohol dodał mi odwagi, gdy go biłem to myślałem sobie że to za mame i brata, mówiłem że go kocham i że jestem podobny do niego wiec jak morze tak wg mówić... (w mojej rodzinie były 2 razy bliźniaki, starszy brat + siostra oraz ja + siostra.) Wiadomo jest że jestem jego synem i myślę że mama nigdy by go nie zdradziła... Ojciec dziś wydzwaniał po rodzinie i opowiadał że przyszedłem pijany oraz go pobiłem... W tej chwili przebywam z mamą w jej mieszkaniu... Ojciec leczył się psychiatrycznie gdy miałem 6 lat na tle dużej zazdrości oraz urojeń, teraz odkąd mama odeszła odstawił pewnie leki bo go na nie nie stać... mam straszne wyrzuty sumienia, miałem różne myśli, ojciec ma podbite oko, prawdopodobnie pluł krwią ( tak mówił cioci przez telefon) oraz jest obolały... Mama chciała dzwonić na policje że ojciec znęca sie nad nami psychicznie. Siostra gdy zadzwoniła dziś do niego powiedziała że wykończył naszą rodzinę... on na to odpowiedział że zrobiła to wasza matka... zastanawiamy się wraz z rodzeństwem żeby oddać go znów na leczenie... w tej chwili on mieszka sam. Jest mi go strasznie szkoda [:(] Rodzina praktycznie się rozsypała. Dom niszczeje pod jego opieką, nie mam pojęcia co już robić dalej... Wszyscy na tym cierpimy. Uważacie że zrobiłem słusznie? Jakieś rady? Co mam zrobić z męczącymi mnie wyrzutami sumienia? Mam nadzieje że ojcu nic nie będzie... ale nie wiem co będzie dalej. Na dzien dzisiejszy nie chce mnie widzieć w domu, nie próbowałem się jeszcze nawet z nim kontaktować. Jest mi strasznie przykro [:(]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hello bitch
pokazałeś jaja, nie pozwoliłeś obrażać matki. PS.Teraz możesz walczyć w oktagonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł1187
Proszę nie żartować sobie, to poważna sprawa, serce mi sie kraje jak o tym myśle... nie wiem czy dobrze zrobiłem, byłem wypity troszke...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×