Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie rozumiem jej

Polecane posty

Gość gość

jesteśmy równolatkami obie po 25 lat obie młode matki i mężatki. Tylko że ja jestem szczęśliwa i nie narzekam kocham męża i wiem że on kocha mnie. Ale nie o tym chciałam. Teraz spotykamy się trochę rzadziej ale za każdym razem kiedy się widzimy ona narzeka i nie na to że mąż ją nie kocha nie szanuje nie interesuje się nią czy na to wszystko na co narzekają młode mężatki które miały inne wyobrażenie o życiu. Ona narzeka że on chce za dużo sexu więc ja ją pytam ile jest za dużo bo owszem tacy się zdarzają. To ona im że raz w tygodniu a ona nie chce i on nie może tego zrozumieć ostatnio zamknęła się w sypialni i on spał na kanapie bo ona nie chce. Rozumiem można być zmęczoną ja też bywam i nie mam ochoty, czy to że urodziła ale jej mała ma 3 lata więc to też nie. Ale żeby raz w tygodniu to było dla niej za dużo. Przed ślubem była dziewicą takie przekonania. Poradziłam jej lekarza może za ostro a ona mi że tak tylko on się nie chce leczyć( o mężu) Ja staram się z moim kochać codziennie chociaż wiadomo nie zawsze się uda i po prostu jej nie rozumiem. Młoda ładna mąż świata poza nią nie widzi... Co mogę jej poradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kelner z Rewala
a ona przyszla do ciebie po jakas rade? :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
doradz jej by do lekarza od glowy sie udala :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak pyta mnie co zrobić żeby on dał jej spokój. ale moim zdaniem to nie w nim jest problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Egoistka, która nie dojrzała do małżeństwa. Współczuję temu facetowi. Pewnie skończy się rozwodem albo zdradą. Dla mnie dużo to np. 5 razy dziennie, są tacy erotomani, co by tyle chcieli, ale raz na tydzień to bardzo rzadko. No ja rozumiem że ona nie musi mieć z tego przyjemność, ale jak mąż ma ochotę to powinno się mu dać, bo aż szkoda chłopa, żeby się męczył. Dla facetów seks jest bardzo ważny i trzeba to uszanować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kelner z Rewala
skoro tak twierdzisz... to daj mu d**y, zrobcie sobie gromadke dzieci i badzcie szczesliwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no mi też go szkoda bo jest w naszym wieku on się nie skarży podobno bo chyba mu głupio. Zapytałam ją co on robi bo może robi źle są swoimi pierwszymi partnerami no chyba że zdradził ją przed ślubem bo są razem od 2 klasy gimnazjum ale to co ona mówi to jest tak że on jej przyjemność stawia przed swoją ale ona zamyka się w sypialni płacze krzyczy i jeszcze skarży się matce tak przynajmniej mówi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam swojego męża i inni faceci mnie nie interesują:D tylko że znam ich od lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to jakaś psychiczna, szkoda fajnego faceta dla takiej kretynki. Ma męża fajnego, a nie umie docenić. Facet wytrzyma kilka lat, potem pozna jakąś koleżankę z pracy, zakocha się w niej i żonę zostawi, taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak jej też mówiła a ona mi że miłość to nie sex i co ja tam niby wiem. Oczywiście obruszyła się bardzo bo ona nie uznaje rozwodów i ten jej też podobno religijni są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłość to nie seks ale jednak facet ma swoje potrzeby i należy to uszanować, a jak coś nie pasuje to trzeba było nie brać ślubu; poza tym miłość to poświęcenie siebie, żeby komuś dać przyjemność, a nie bycie taką egoistką. Przecież jak mu "da" to krzywda jej się nie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niby się nie dzieje ale nie chce i już i on powinien to szanować skoro ją kocha. Wczoraj się z nią po południu spotkałam i wciąż nie mogę dojść do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na prawdę nie wiem co jej poradzić i czy coś da się zrobić bo często jak powoli tłumaczę to się wścieka i obraża na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i chciała mieć tylko dziecko a ślub wzięła bo żyje zgodnie z przykazaniami i nie dociera że facet to jednak facet i w końcu się potknie niestety. Pamiętam rozmowę przed jej ślubem i zdanie :" Nawet jak będziemy po ślubie jak nie będę chciała żeby mnie dotknął to tego nie zrobi" A jeszcze o mnie mówi że ja się ciągle daje:( Szkoda mi i jej i jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie zdziwiłabym się gdyby ją w końcu zranił ale nie chciałabym tego tylko nie wiem co zrobić i czy da się jej pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×