Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NiecoOszpecona

Oszpecona przez lekarkę

Polecane posty

Gość NiecoOszpecona

Witam. Przed urodzeniem moje wejście do "krainy rozkoszy" (chciałam to ładnie nazwać) było normalne, pewnie jak u większości. Jestem po 2 porodach, przy obu mnie nacinali, ale za 1 razem zszywał mnie mężczyzna, a za 2 kobieta. Za 1 razem nacięcie było wygojone... przyzwoicie. Za 2 razem już nie. Teraz jest tam jakaś fałdka, coś jakby stamtąd wystawało... wygląda to obleśnie. Niby nie problem, bo miejsca intymne pokazuję tylko mężowi, dla Niego nie ma to znaczenia, a dla mnie owszem. Najchętniej poszłabym reklamację złożyć, ale pewnie popatrzą na mnie jak na wariatkę. Co byście zrobiły na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym się cieszyła, że dzieci zdrowe i ty zdrowa. Reklamacje, to nie k***a zakup pralki automatycznej to poród. idź się kobieto zajmij czymś pożytecznym, bo pisac na kafe to nie potrafisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiecoOszpecona
Poruszyłam tu tylko i wyłącznie tą kwestię. To czy mam inne problemy, nie dotyczy tematu. Nie pasuje, nie odpisuj. Napisałam "reklamację" bo jakoś nic mi nie przyszło innego na język, nie czepiaj się szczegółów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mówiłas o tym ginekologowi na wizycie? Co on na to? Nie mówił, że cos zostało źle zszyte?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiecoOszpecona
Po porodzie byłam u gina 1 raz i jakoś do tego wizyty tego nie zauważyłam. Następna dopiero gdzieś za 4 miechy. Na pewno poruszę temat, on też nic nie mówił. Nie wiem czy jest już do takich widoków przyzwyczajony czy jakoś mu to umknęło... może też w pozycji gin. tego aż tak nie widać? No sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli coś Ci tam przeszkadza zwróć na to uwagę przy następnej wizycie, może ginekolog Ci cos doradzi jakąś plastykę czy coś. Ja uważam, że sama blizna po nacięciu to nie jest oszpecenie (sama mam bliznę po cc i nie uważam się za oszpeconą) ale jeśli już coś odstaje przeszkadza to już inna bajka. Poradź sie ginekologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiecoOszpecona
Jak to zauważyłam to się zastanawiałam co to jest??? Na pewno zapytam. Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czemu nie wybralas cesarki? Balas sie malej blizenki na brzuchu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiecoOszpecona
Ja miałam wybrać cesarkę? U mnie w mieście, w szpitalu nie robią cesarek "na żądanie". Robią w prywatnej klinice za 2tys. Prawda jest taka, że po 1. musiałam szybko wrócić do codziennych obowiązków, bo mam jeszcze jedno małe dziecko, 2. szkoda mi było kasy. Przy każdym rozwiązaniu są plusy i minusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×