Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

związek oparty na partnerstwie

Polecane posty

Gość gość
no a wasi wam nic nie kupują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koledzy? Nie, kupuję sobie sama. Nie jestem i nie będę niczyją utrzymanką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wasi faceci nie koledzy. Czasem oczywiście a nie ciągle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faceci oczywiście, pytałam o kolegów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na urodziny jak ich zaproszę:D chyba wiem z kim mnie mylicie i nie aż tak głupia nie jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam nadzieję. Choć niektóre teksty macie identyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może. Nie uznaje sexu przed ślubem ale z moim się całujemy i przytulamy. Boli mnie że koleżanki wchodzą w takie układy. Jakoś wątpię by na dłuższą metę będą szczęśliwe. I mam podobną koleżankę mieszka z mężczyzną 12 lat starszym i zgodnie mówią że nie chcą ślubu nie widzi mi się to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Związek oparty na partnerstwie to taki, w którym obie osoby dzielą się po równo obowiązkami i wspólnie podejmują decyzje. A to co piszesz to zwykły konkubinat, a i w małżeństwie często i gęsto facet nic w domu nie robi i ciężko nazwać takie małżeństwo że jest oparte na partnerstwie. Bzdury piszesz i tyle. Jak jest miłość i partnertstwo to czy jest ślub czy go nie ma będzie tak samo. A jak facet traktuje kobietę jak sprzątaczkę i kucharkę w jednym to i ślub wiele tu nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc podajcie mi konkretne przykłady partnerstwa w związku bo przyznaję może nie wiem. Jak mówię ja czekam na ślub i wciąż mieszkam z rodzicami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty myślisz że ta obrączka na palcu da ci szczęście. Naprawdę naiwna jesteś. Bardzo często jest tak że przed ślubem facet się stara, a po ślubie olewa bo przecież już zdobył to starać się już nie musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, po prostu zazdroscisz kolezanko, ktore maja facetow i chcesz sie jakos sama dowartosciowac, ze przynajmniej ty nie dajesz sie "wykorzystywac". zrozum, ze seks to nie jest jakas przykra rzecz, ktora facet zabiara od kobiety, tylko jest to wspaniala rzecz, ktora on jej daje. oboje maja z tego przyjemnosc. a ty widac nasluchalas sie, ze seks to jest jakies ohydztwo niemile dla kobiety i teraz masz kompleksy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
konkretne przyklady partnerstwa w zwiazku byly juz przytoczone na tym topiku wiele razy. jest to np. wpolne przezywanie przyjemnosci, wspolne podejmowanie decyzji, wspolne wykonywanie obowiazkow domowych, wspolne zainteresowania, swiatopoglad, plany na przyszlosc, rowny wspoludzial w wychowywaniu dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mówię że seks to nie wszystko. Może to jest i piękna rzecz ale co z tego jak wszystko inne liczy się bardziej. Obrączka... a co z przysięgą? To są ważne dla mnie sprawy a kto tego nie chce może nie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
same pakujecie się w takie konkubinaty czy inne seks układy to teraz nie zwalajcie całej winy na facetów i to jeszcze tych niewinnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja żyję bez ślubu z partnerem już 21 lat. Mamy 2 już prawie dorosłych synów, a ślubu nie braliśmy bo jesteśmy ateistami. Jesteśmy bardzo dobraną parą i naprawdę szczęśliwą. Wileu moich znajomych którzy ślub mieli natomiast już dawno są po rozwodzie. Tak że ślub szczęścia nie gwarantuje, a miłość i szacunek do drugiej osoby to jest najważniejsze w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiscie, ze seks to nie wszystko, ale nie jest to jakas zla rzeecz, ktorej trzeba sie wystrzegac i uwazac, ze osoba "szanujaca" sie nie moze miec z nim nic wspolnego. seks to tylko mala czesc dopelniajaca zwiazek. a sa sprawy o wiele wazniejsze, np. przyjazn i zaufanie miedzy partnerami, wzajemne zrozumienie, wyrozumialosc, empatia, podobny swiatopoglad i plany zyciowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja i tak sądzę że ślub to deklaracja miłości. Moja znajoma bardzo kocha swojego faceta widać że on ją też dogadują się świetnie i wszystko jest dobrze poza kilkoma sprzeczkami. Ona spodziewa się dziecka a ślubu dalej nie chcą. I mi się zapala lampka że on jej nie kocha tylko mu wygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja i tak sądzę że ślub to deklaracja miłości. Moja znajoma bardzo kocha swojego faceta widać że on ją też dogadują się świetnie i wszystko jest dobrze poza kilkoma sprzeczkami. Ona spodziewa się dziecka a ślubu dalej nie chcą. I mi się zapala lampka że on jej nie kocha tylko mu wygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz paranoje, ze facet bedzie cie chcial wykorzystac. albo ise nasluchalas za duzo propagandy pro-slub, anty-seks. albo w otoczeniu masz takie przypadki i dlatgo sie boisz. albo po prostu nie masz pojecia i niewiesz jak sie odczuwa zaufanie w zwiazku, ze ktos z toba jest bo cie kocha, a nie bo macie lub nie macie slubu. slub nie jest deklaracja milosci tylko prawnym zapewnieniem bezpieczenstwa finansowego na wypadek, gdyby jedna osoba chciala druga puscic w trabe, no i oczywiscie zapewnienie dzieciom bezpieczenstwa w sytuacjach jakis przekretow. deklaracja milosci jest chec codziennego zycia z ta osoba, dzielenia z nia trosk i radosci codziennego dnia, zapenienie pomocy w potrzebie. jezeli partner zywi do ciebie takie uczucia, ty to czujesz. jezeli nie czujesz, to znaczy ze nie jestescie do konca dla siebie najlepszymi przyjaciolmi i zaufanymi kompanami, wiec slub tego nie naprawi. slub nie jest deklaracja niczego. jest po prostu prawnym zobowiazaniem wzgledem drugiej osoby, zeby nie zostala na lodzie, jak drugiemu partnerowi sie odwidzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może to ona go nie kocha i nie chce ślubu. Dlaczego zawsze wina jest faceta??? My też potrzebujemy czystej miłości a nie tylko seksu i nam też zależy na dziewczynach a nie tylko na seksie. To co piszesz jest seksistowskie i obraża mnie jako mężczyznę. Czasami po rozmowach z kolegami mam wrażenie że to wy nas wykorzystujecie np. finansowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się z kolegą powyżej. Wy kobiety w ogóle wiecie co to miłość??? Bo czasami ręce opadają ciągłe knucie, intrygi i brak jakiegokolwiek zaufania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ona kocha go bardzo. Jest przy nim w każdej złej chwili i nie wykorzystuje go finansowo wręcz przeciwnie nie lubi jak on wydaje kasę na jej zachcianki. Była przy nim jak był w szpitalu, jak stracił pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z drugiej strony on jest w nią zapatrzony.... wszystko by dla niej zrobił i uszczęśliwił jak tylko ona chce. Pomaga jej kiedy może. Martwi się o nią. Po poronieniu był przy niej i bał się o jej zdrowie. Skoro tak się kochają to czemu nie ślub? Nie mogę tego pojąć nie chcą poczucia bezpieczeństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z drugiej strony on jest w nią zapatrzony.... wszystko by dla niej zrobił i uszczęśliwił jak tylko ona chce. Pomaga jej kiedy może. Martwi się o nią. Widać że mu zależy. Po poronieniu był przy niej i bał się o jej zdrowie. Skoro tak się kochają to czemu nie ślub? Nie mogę tego pojąć nie chcą poczucia bezpieczeństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozwiewam watpliwosci
oni juz maja poczucie bezpieczenstwa. oni sobie ufaja i nie musza obraczkowac tej drugiej osoby, zeby im przypadkiem nie uciekla. niektorzy ludzie po prostu nie maja tej potrzeby brania slubu. moze to zrobia mimo wszystko, jesli np. uznaja, ze jest jakas korzysc (z reguly sa korzysci podatkowe, ubezpieczeniowe), ale slub to jest dla nich tylko formalnosc i dodatkowy, niepotrzebny zachod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×