Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marta29xyz

On ma rodzinę a ja go kocham dalej

Polecane posty

Gość gość
Tylko że ten facet był od początku uczciwy: powiedział nic, poza seksem. A to, że autorce się coś uroiło to zupełnie inna para kaloszy. Mogła nie iść na ten układ, albo go przerwać, ale tego nie zrobiła. Teraz ma pretensje sama nie wie o co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I moralnie to go stawia wyżej? Można powiedzieć komuś "głupszemu" od siebie 20x że to będzie tylko to i to. Dajmy na to seks układ. I kto bierze większą odpowiedzialność? Mądrzejszy silniejszy czy słabszy "głupszy"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Bylo mi z nim dobrze, a do tego zakochałam się w nim. W łóżku było mi z nim dobrze. Zerwał ten nasz układ gdy poznał ją, nawet z nią nie był gdy powiedział koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Jak dowiedziałam się o naszym dziecku miałam nadzieję, że weźmiemy ślub. Że nasze dziecko będzie z normalnej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ładna jesteś? znajdz sobie kogos i zapomnij o nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście. Mam oceniać to, że zaproponował jej seks układ? Takie rzeczy się zdarzają, jedne się na to godzą, inne nie. Ją mam oceniać przez pryzmat tego, że jest głupsza? Od kiedy to głupota usprawiedliwia? Jeśli on postawił sprawę jasno (a to wynika z każdego postu autorki) to na czym polega jego wina? Że się nie zakochał? Przecież od początku twierdził, że to będzie tylko seks. x Być może niektórzy faceci to dupki, ale uczciwie jest zauważyć, że niektóre kobiety to idiotki. I dla jasności: wygłaszam takie poglądy będąc kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Skończył ze mną kiedy jeszcze nie wiedziałam o ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście że winę osądza się na podstawie czyichś możliwości :O poczytaj więcej filozofii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
A niby kto jest winny temu wszystkiemu ja czy on ? On nie zachował się jak prawdziwy facet. Umył ręce .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W tej historii filozoficzne ujęcie winy nie ma żadnego znaczenia. No chyba, że twierdzimy, że "to tylko seks" oznacza "będę z Tobą do końca życia" tylko dlatego, że wygłaszający to zdanie jest inteligentniejszy, a jego odbiorca głupszy i zakochany. Poza tym, jak on miał się niby zachować? Być z nią po to tylko żeby ją uszczęśliwić? Mimo tego, że od początku twierdził, że nie ma na to ochoty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko jak umył ręce???? Oddał małej krew jak tego potrzebowała??? Był na pogrzebie??? Postawił jej pomnik??? Bywa na cmentarzu??? x x x Jesli tobie marzy się, że wzięcie odpowiedzialności oznacza konieczność bycia z tobą to masz naprawdę duży problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Ale nie obchodziło go kiedy idę do lekarza czy z małą i ze mną wszystko dobrze, nie miał zdjęć małej. Nic. W jak byłam w ciąży to ona wogóle się niczym nie interesował. Pamiętam jak jeszcze pracowałam u jego ojca on akurat też pracował i ona przyszła do niego do pracy uśmiechnięta, ekstra ubrana aon zszedł po nią pocałował ją a mi serce pękło. Zerwał że mną nie wiedząc czy ona go chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On z tobą nie zerwał, bo nic was nie wiązało. On jedynie zakończył seksualny układ, który przestał mu odpowiadać. Dlaczego? nie wiem, ale widząc twoje zachowanie tutaj uważam za prawdopodobne, że uprzykrzałaś mu życie marzeniami o wspólnym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on cie nie kochal i nie chcial z toba byc, co tu jest to rozumienia? nie zmusisz nikogo do miloscia, tym bardziej ciaza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I przeinaczasz fakty: wcześniej pisałaś, że bywał w szpitalu, oddał krew dla małej. Jedyny twój problem jest taki, że nie wyszedł twój pomysł z waszym ślubem po urodzeniu dziecka. I tak by nie wyszedł, co powinno być dla ciebie jasne od samego początku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Oddał jej krew ale co to jest wielkiego oddać krew dla własnego dziecka ? Był na pogrzebie ale stał obojętnie Oboje postawiliśmy pomnik On nie dba o pomnik, jakbym ja nie sprzątała to było by brudno znicze świecą się tylko 1 listopada i raz 1 listopada wiedziam go z nią przy grobie naszej córeczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Był raz w szpitalu jak mała przyszła na świat. I raz wszedł do mnie poinformować że oddaje krew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań. W poprzednim topiku pisałaś o rozpadającym się pomniku. Kto w to uwierzy po 5 latach od jego postawienia? Chcesz nam coś udowodnić, ale zdecydowanie ci to nie wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Nie jest ropadajacy tylko zapada się po jednej ze stron.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz cos z glowa,lecz sie dziewczyno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Malutka była strasznie podobna do niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Wiece co brakuje mi go. Wiem głupie to. Nasza córeczka byłaby cudownym dzieckiem teraz chodzilibysmy z nią do szkoły. Ona ma to co ja chciałam zawsze mieć jego, dziecko z nim, rodzinę, małżeństwo z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj mu spokój niech będzie szczęśliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta29xyz
Czuje się strasznie samotna. Nasza córeczkę była taka śliczna. On jej nie widział. Często chodzę na cmentarz i myślę jaka ona bybyła teraz. Zastanawiam się czy on też się nad tym zastanawiam czy kocha malutką tak jak ja. Nie wiem jak on po takiej tragedii mógł się ożenić żyć normalnie, splodzic kolejne dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnas skozystac ze lsychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli on jest cynicznym hipokrytą a ona ma charakter naiwnej dobrodusznej dziewczyny to nie ważne czy zdawała sobie sprawę i wyraziła zgodę. jego wina jest większa. Nie musiał z nią być do końca życia. ale jego wina jest większa. może w czasie seksu on ją traktował jak przedmiot a ona jego nie? tego nie da się do końca 'uzgodnić'. nawet jak umówisz się z kimś "potraktuję cię jak przedmiot, idziesz na ten układ?" i ta osoba się zgodzi to to nie zdejmuje winy z osoby która składa taką propozycję chyba że obiektywne przesłanki za tym przemawiają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosiaczek99
Dziewczyno, daj sobie spokój z tym wszystkim, bo to nie ma sensu...Było i minęło...Ale dziwię się, że go kochasz...Od samego początku to był zwykły układ, a nie wielka miłość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×