Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

moja żona to holeryczka

Polecane posty

Gość gość

Witam. Mam 28 lat jestem 2 lata po ślubie. I mam pewien problem z żona. Otóż okazało się ze jest ogromną holeryczka niestety nie zauważyłem tego przed ślubem nie wiem ukrywala to nie mam pojęcia. Dodam ze nie mieszkaliśmy razem. I wyszło ze teraz niestety ale coraz częściej nie mogę z nią wytrzymać. Łapie się na tym ze od małego drobizgu może zacząć się ogromną awantura która oczywiście ona prowadzi krzyczac aż jej się nie żmudzi. Mnie to męczy mowie jej ze tak nie można ze do czego to doprowadzi. Ona mówi ze to ostatni raz a sytuacje powtarzaja się prawie codziennie. Co zrobić ?czy jest szansa ze ona się zmieni ?mieliscie doczynienią z takimi osobami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, ja miałam takiego męża. Od lipca już jest byłym mężem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz widzisz ją prwdziwą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wytrzymasz chłopie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech łyka coś na uspokojenie bo się oboje wykończycie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faaaaacet
kpnij ją w doopę, a tak między nami to zasiliłeś grono tych nieszczęśników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najgorsze jest to ze obiecuje poprawe wytrzymuje parę dni i od nowa mam wrażenie ze ona jest jak jakaś bomba która wybucha w nie oczekiwanym momencie. Myślę co zrobić kocham ja ale jest mi ciężko. Nie wiem jak na nią wplynać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwiło mnie ze nie chciała nigdy zamieszkac przed ślubem. Może to było powodem jak się okazuje. Myślicie ze psycholog by jej pomógl ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, psycholog jest koniecznością. Spróbuj, przekonaj ją do terapii. Możliwe, że powodem jej g***townych reakcji są jakieś wzorce zaczerpnięte z jej rodziny. Jeżeli zgodzi się na jakiś rodzaj samopomocy, istnieje szansa, że się zmieni. Sama też byłam taką osobą. Ale życie mnie nauczyło, że nikt nie musi znosić moich niekontrolowanych wybuchów. Podjęłam ciężką pracę nad sobą i wygrałam. Ona też może, ale sama też musi tego chcieć. Dlatego postaw jej granicę. Dla jej dobra. Uzmysłów jej, że jeżeli macie być razem to musi uszanować też Twoje emocje i komfort psychiczny. Jeśli następnym razem obieca Ci poprawę i nie dotrzyma słowa, spakuj swoje rzeczy i powiedz, że wrócisz, gdy zacznie traktować swoje obietnice poważnie. To będzie kubeł zimnej wody, ale to ją otrzeźwi. Wierz mi, to brutalne, ale powinno pomóc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osoba, która ma opisany przez Ciebie problem, w dużej mierze przypomina dziecko. Jej agresja świadczy o sporym poczuciu wewnętrznej słabości. Prawdopodobnie na jakimś wczesnym etapie rozwoju, Twoja żona doświadczyła jakichś przykrych przeżyć i emocjonalnie utknęła na tym etapie. Nie chcę się wymądrzać, ale możliwe, że mogła to być np. bezpodstawna, częsta krytyka ze strony dorosłych, która zrujnowała jej poczucie własnej wartości. Dlatego jeśli ma się uspokoić, to musi skupić się na tym aspekcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×