Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

prośba o pomoc Babcia Klozetowa z Kafeterii

Polecane posty

Gość gość

wydajesz się być bardzo mądrą kobietą. Czy mogłabyś wysłuchać moich wątpliwości w związku i coś mi doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem co w tym śmiesznego. Myślę że ta osoba może mi coś mądrego poradzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem kto to babcia klozetowa ale wal śmiało. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babcia Klozetowa z Kafeterii
Słucham cie skarbie mów co chcesz rozwiazać za problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze się podpisuje pseudonimem a ja mam dość głupich komentarzy i wypowiedzi. Potrzebuje mądrej opinii kogoś kto się zna na związkach i na ludziach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mieszkam z 12 lat starszym mężczyzną od 5 miesięcy z jego rodzicami i siostrą. Tak się złożyło i to nie stanowi problemu dom jest jego i ma dobre serce. Jesteśmy ze sobą 3 lata z 2 przerwami po 3-4 miesiące. Ale zawsze do siebie wracamy i jest nam dobrze. On mnie kocha a przynajmniej tak mówi i tak właśnie robi chociaż nie zawsze to czuje i z tego cały problem. Wiem że nie zawsze jest tak jak człowiek sobie wyobrazi a o to mam czasem pretensje do niego. Kocham go bardzo i mam nadzieje na dziecko czy dwa z nim. Ale obawiam się wręcz mu wmawiam że ma kogoś na boku że jestem dla niego nie ważna i że mnie nie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czekam na jakieś sensowne wypowiedzi. Oboje walczyliśmy o ten związek i wiele przeszliśmy bo dwa razy poroniłam jego batalie o pieniądze z byłą żoną. Ale jest nam dobrze i chcę żeby tak zostało. On chyba też... mówi że tego chce w każdym razie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia klozetowa z kafeterii
Nie jestem wróżką. Nie znam was i nie obracam się w waszym towarzystwie. Z miłością to jak z bombą zegarową. Wiadomo że ktoś nastawił tylko nie wiadomo na ile, bo zegar jest zasłonięty. Czasem wszystko się układa do czasu. Czasem wszystko się wali. Najważniejsze jest żeby stara sie być partnerem. Odpowiadać za swoje słowa i czyny. Nie mam na myśli słow "jaka ty jesteś brzydka" tylko pamiętanie o danym słowie. Jeżeli mówisz że kochasz to okaż to. Gdy dostrzegasz jakąś rysę, nie bagatelizuj tego lecz staraj się od razu działać. Po jakimś zasie ta miłość przeradza się w wielką przyjaźń i przyzwyczajenie. Z miłością to jak z tym dziwnym stworem. Tyle się o niej mówi, pisze, czuje. Ale tak naprawdę czy ona istnieje ? A moze nam się tylko tak wydaje. Może to są tylko puste słowa bez pokrycia. Wiem jedno. Człowiek to bardzo wygodne stworzenie. I głupie. Zawsze wtedy gdy ma dobrze to wszystko spieprzy. Zamiast odbudować to łapie młot i z grubej rury rozwala wszystko na miał. Potem po latach pluje sobie w brodę bo "zamienił stryjek siekierkę na kijek" Szansę zawsze trzeba sobie dać. Każdy chce ją dostać od życia. Wiem że moje słowa brzmią ogólnikowo. Ale sens życia polega na życiu w zgodzie z własnym sumieniem. Różnica pomiędzy partnerami nie ma znaczenia. Ci starsi panowie dorośli do tego żeby roztoczyć swoją opiekuńczość. Pokazują że można na nich polegać. Są godni zaufania. Oni po prostu dorośli do tego. Nie wiem jakimi preferencjami się kierujesz. Sporo dziewczyn na pewno powie ci że ze starym dziadem to....... Ale to jest ich prywatne odczucie estetyczne. Jeżeli kochasz - pokaż to. Daj mu tego świadomość. Jeżeli on cię kocha i daje tego wyraz w gestach i słowach, gdy czujesz się dobrze w jego towarzystwie, gdy ufacie swoim uczuciom to wybacz. Nie mam żadnych rad. To tylko życie, więc nie spieprz go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mu codziennie pokazuje że go kocham i on mi też tylko oczywiście inaczej. Ja o problemach rozmawiam ale on mówi że ich nie ma że sama je sobie tworzę bo jest mi za dobrze. Czasem myślę że bagatelizuje to co do niego mówię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia klozetowa z kafeterii
Gdy walą mi się na głowę kłopoty, mam nóż na gardle, gdy wali się świat, mój mąż mówi mi że będzie dobrze. Że wszystko się ułoży. Pomaga mi rozwiązać problemy. I nie mówi tego jakby bagatelizował. On mi daje siłę i wiarę. Wtedy naprawdę wszystko staje się proste. To wspaniale mieć kogoś takiego u swego boku. Czy to jest złe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko że to nie są problemy w pracy, ze zdrowiem. Te już przechodziliśmy i wtedy wspieraliśmy się ale ja potrafię wybuchnąć np. ze w sobotę robi coś przy domu czy że siedzi przy komputerze. i wtedy mówię że on mnie nie kocha że ma inną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia klozetowa z kafeterii
Odpowiedziałam poważnie na pytanie. Na głupie teksty znajomych nie udzielam odpowiedzi. Żenada. Co cię interesuje zdanie jakiejś Dziuni Pietrusińskiej ? Może ona ma na niego ochotę i stara się was poróżnić. Olewam więc temat pisząc językiem mojego męża. Odpowiedzi udzieliłam jak potrafiłam. Cudze zdania są cudzymi zdaniami. Widać komuś na czymś zależy, a ty nie jesteś pewna swego uczucia i nachodzą cię wątpliwości. "Pies szczeka, wiatr wieje, a karawana jedzie dalej".................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moi znajomi na temat tego związku się nie wypowiadają. Już nie ale wiem że nie byli wszyscy zachwyceni. Czy ja robię coś źle? Czy on? Bo ja już nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goscmaman
Faktycznie sama nie wiesz czego chcesz , szukasz dziury w całym , zajmij sie czymś pożytecznym , konstruktywnym a nie wiś na chłopie jak BLUSZCZ :-( Pozdrawiam Babcie Klozetowa :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiszę i zajmuję się sobą. Chcę żeby nasz związek przetrwał żeby był dobry i żeby on też tego chciał. Więc staram się robić wszystko tak jak wydaję mi się że powinno to wyglądać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia klozetowa z kafeterii
Jeżeli kochasz tego faceta i dobrze ci z nim to naprawdę nie szukaj dziury w całym. Jak się chce psa uderzyć zawsze się jakiś kij znajdzie. Tak wygląda twoje podejście. Facet jest dojrzały, dorosły. Podoba ci się. Więc szukasz pretekstu żeby odejść. Właśnie tego nie rozumiem. Nie pasuje ci ten układ to mu powiedz. Rozejdźcie się każdy w swoją stronę. Jeżeli odpowiada ci pod każdym względem zrób z tego coś pięknego. Ciesz się z tego. Tylko nie psuj na starcie. Każdy może mieć jakieś wątpliwości, ale z podstawami. Tu brak podstaw. Tylko ty szukasz jakiegoś pretekstu. Przemyśl wszystko od początku. Spisz plusy i minusy. Napisz co jest dobre, a co złe. W czym masz wątpliwości, a w czym masz pewność. Po takim rachunku sumienia policz plusy i minusy.\ NIKT NIE JEST DOSKONAŁY. Najważniejsze żeby dać sobie szansę. Bo każdy chce od życia dostać szansę. To tak jak ta deska ratunkowa. Chcesz ją mieć pod ręką na wszelki wypadek. Bo z nią możesz dopłynąć do brzegu. Bez nie utoniesz. Przecież to jest twoje życie i twoje wybory. Ja, ani nikt inny nie może decydować za ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiele razy liczyłam te plusy i minusy i zawsze wychodził plus. Owszem nikt nie jest doskonały mi też sporo brakuje a on to zaakceptował. Tylko boję się zranienia przez niego. aż tak bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia klozetowa z kafeterii
Nie rozumiem. Wiec ty mu nie wierzysz ? Czy facet dał ci jakąś podstawę do tych wątpliwości ? Czy może w poprzednim związku zostałaś tak skrzywdzona ? Proponuję zamknąć ten rozdział i skoro wypadł ci plus w ogólnym rozrachunku rozpocząć wszystko od nowej karty. Przecież pisałam, żebyś dała sobie szansę. Ale ty przekreślasz wszystko. Sorry. Ale to nie moja bajka.:) Ja piszę inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niby nie dał mi nigdy. A niestety zdarzyło mi się sprawdzić. Mimo to boję się do końca zaufać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To o co ci właściwie chodzi ? Masz lęki to śpij przy zapalonym świetle. Ktoś już ci napisał że szukasz dziury w całym. Uważaj bo się doszukasz, a wtedy sie zesra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Babcia Klozetowa z Kafeterii- wyrocznia, czytałem twoje wypowiedzi kiedys cos w temacie ze mezatka chce sexu z jakims tam facetem a ma meza a potem okazalo sie ze maz mial problemy i twoje wypowiedzi- skarbnica mądrości. Uwielbiam Cie jestes boska mądra wspaniała, też mam do ciebie jedno pytanie, ale troche wacham sie czy zadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcia klozetowa z kafeterii
Nie jestem wyrocznią, nie jestem boska. :) Mam swoje wady i ułomności. Ale życie zmusza człowieka do pokory. Nie mówie że gdy ktoś cię uderzy nadstaw drugi policzek. Raczej proponuję oddaj mu tak żeby nakrył się nogami. Co do pokory. Jeżeli wierzysz w siebie i w to co robisz, to ma to sens. Gdy ma się przy sobie kogoś bliskiemu dlaczego mu nie zaufać. Dlaczego robić sobie z niego wroga. Przychodzi taki dzień że właśnie my będziemy potrzebować ręki która nas podtrzyma. Może się okazać że nagle zabraknie jej. Wiec po co robić sobie wrogów z przyjaciół.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwielbiam Cie jestes boska mądra wspaniała, też mam do ciebie jedno pytanie, ale troche wacham sie czy zadac. .... Ale on pyta czy moze ci zadac pytanie... ... I najlepsze: Dlaczego robić sobie z niego wroga. Przychodzi taki dzień że właśnie my będziemy potrzebować ręki która nas podtrzyma. Może się okazać że nagle zabraknie jej. Wiec po co robić sobie wrogów z przyjaciół.? ....... Tylko że on nic nie wspomina o byciu wrogiem czy coś tylko pyta czy moze o cos zapytać .... Logika kobiet (bo rozumie ze ta babcie to kobieta) jest zatrważająca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak obawiam się. Jest mi dobrze ale nie miałam wzorca udanego związku i nie wiem czy on traktuje mnie odpowiednio. Wiem że ma wady i zalety tak jak i ja. Potrzebuję opinii osoby postronnej całkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
/ja nie na temat,ale zostawię kilka słów/ ułóż sobie szczęśliwe życie "nie-mój" mężczyzno,takie jakiego pragniesz,nigdy nie "nadawałam" się dla Ciebie,byłam zawsze za stara,i zbyt pokręcona trzymaj się,cze 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedział że ja prowokuje do złych sytuacji i czasem to jemu się wydaje że ja go nie kocham i zniechęcam. Może i trochę racji w tym jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×