Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana_zdezorientowana

trudna sytuacja w ciąży

Polecane posty

Gość zalamana_zdezorientowana

Jestem załamana, nie wiem co mam zrobić gdzie iść gdzie szukać pomocy. studiowałam w innym mieście, wymarzony kierunek, przeszłam załamanie i musiałam wrócić do swojego miasta rodzinnego. poznałam faceta, starszego od siebie o 12 lat. był dla mnie dobry pomagał mi, wspierał od samego początku, dzięki niemu udało mi sie pokonać depresje.przez studia dzienne nie mogłam pracować, potem jak wróciłam do miasta rodzinnego było cięzko znaleźć jakąś prace, zarejestrowana byłam w urzędzie pracy, jako bezrobotna bez zasiłku. Kiedy dowiedziałam się że zaszłam w ciąże z moim facetem, zobaczyłam na własne oczy że człowiek jest niebezpieczny... po alkoholu, pobił moją siostrę na mnie tez podniósł rękę, sytuacja zakończyła się nie przyjemnie, karetka i policja. ah, gdyby nie sąsiedzi.... Jednak ja głupia dałam mu szanse... wynajełam mieszkanie i wyprowadziłam sie od rodziców, był to taki mały przymus moich rodziców ze względu, na to że ich filozofia życia to grupa to kupa. fakt, na początku mi pomagali, mój facet po miesiącu ze mną zamieszkał... aż 3 dni! po 3 dniach wyszedł i o dziwo nie wrócił.... nie wrócił! po miesiącu dopiero sobie uzmysłowił że chce ze mną być że kocha mnie i dziecko....Tylko że wtedy było już za póżno na co kolwiek bo przez miesiąc przechodziłam spazmy, do takiego stopnia że wylądowałam w szpitalu. Kiedy wyszłam ze szpitala, zamieszkaliśmy razem. Mój partner wziął na utrzymanie mnie w ciąży. zrobił remont pokoju. i wszystkie opłaty związane z mieszkaniem, naprawde sie starał. ale to wszystko zaczeło wychodzić spod kontroli. Przez ten cały czas nie pracował, więc przychodów nie było wydaliśmy pieniądze i moje z konta i jego pieniądze. Ale kłopoty dopiero sie zaczeły... w ciąży spowodu chormonów wróciła mi choroba przewlekła padaczka... miałam atak i to nie jeden, i w tym momencie, zaczął sie koszmar, mój chłopak wychodził z domu, niby na chwile a wracał kompletnie pijany. w takim stanie zaczynał mnie wyzywać że jestem chora, że on takiej dziewczyny nie chce i od najgorszych mnie wyzywał. bałam się go więc jak on był pijany przychodziłam do rodziców spać. tak zaczął się na mnie złościć że podniósł po raz kolejny na mnie rękę.... nie uderzył bo nosze jego dziecko. ale szturchał, poniżał i raz podleciał z łapami że chciał mnie udusić, rozwalił mi telefon o ścianę że do niczego się nie nadawał.Kupił mi nową... na abonament na moje nazwisko teraz przez 2 lata ja bede go opłacać nie on... wczoraj szłam na usg. i nie dostałam ani złotówki... mój tata zadzwonił do niego że ma się wynosić.... wpadł w taki szał że rano zdewastował drzwi u moich rodziców. dzwoni do mnie i mnie zastrasza i moją rodzinę dotego wyzywa. mało tego moi rodzice uważają ze nie powinnam mieszkać sama, ale z nimi tez nie mogę,bo codziennie mam wypominane, że to moja wina że wszystko psuje, traktują mnie jak kogoś upośledzonego. nie mam pieniędzy boje sie go, nie mam gdzie mieszkać nie wiem co mam zrobić. to wszystko mnie przeraża... on jest nieobliczalny... :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u kolezanki/dziadkow.. jak nie ma u kogo to u rodzicow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana_zdezorientowana
dziadkowie nie żyją, koleżanki mam... ale one studiują i same mi też nie pomogą. mój chrzestny jest w Belgii w delegacji. a moja ciocia ma szczęśliwy związek z facetem i tam nie ma miejsca dla mnie i maleństwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rodzice, a potem tatus niech placi alimenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzieczyna po studiach i takie byki sadzi chormony spowodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdzie mieszkasz? tez chce wynajac mieszkanie a nie mam wspolokatora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinoweczka
a to nie prowo czasem ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana_zdezorientowana
Płock. Jest coraz gorzej. Rodzice wyrzucili mnie z mieszkania. Mieszkam kątem u cioci. Z moim zdrowiem gorzej a to jelitowka. Ledwo wyszłam że szpitala. mój chłopak ojciec dziecka czasami jest czasami go nie ma. Zlozylam podanie do mopsu o pomoc. Zobaczymy czy są w stanie mi w ogóle pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję Ci strasznie, niepotrzebnie sobie z nim zrobiłaś dziecko, mogłaś od razu usunąć jak widziałaś, że to psychol :( Powinnaś go zostawić, zerwać wszelkie kontakty i wrócić do rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to rodzice wyrzucili cię z domu?! Dlaczego? Poza tym dlaczego nie stosowałaś antykoncepcji? Bo jak rozumiem dziecko nie było planowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×