Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość amatorka_K

układ kochanka kochanek dylematy i

Polecane posty

Gość dawid12
skad jestes jestem chetny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie o tego McDonalds'a chodzi gdzie miałaś nogi wyżej niż ma się na ogół frytki Kiciuś :) O tego tam, wiesz gdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozkosz mym pokarmem, więc jakichś tam frytek nie pamiętam tam :P xxx Co do tematu kochanków - ja go nie wymazałam :P A mam wrażenie, że każdy z wymienionych żyje, ale może ich samym zapytajmy :) Missima, Zyon, Julia, co u Was? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Foxy :) jak dla mnie :classic_cool: zawsze place ja nie pytam nie czekam to ma miec smak... Ale gdy czuje materializm pomiedzy wierszami lub w slowach kobiety to spieprzam w podskokach :( to nie moja bajka... Przed Toba amatorka uciekalbym wybacz albo materialistka albo z kompleksami :D to mam na wyciacgniecie reki :P dlatego trzymam przy sobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zyonek okazał się idiotą jakich mało:) facet bez jaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żona mu wybaczyła cz nie? Co u Missimy , Julii i innych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gościu, dziękuję za trafną diagnozę. Żeby nie było, że za friko przyjmuję, to na jakie konto mam wpłacić honorarium?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nudzi się komuś na bezrobociu :P albo kablówkę z serialami odcięli bo ktoś nie płacił rachunków :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowwwkas
Autorko czy Ty czytasz to co piszesz? jestes mezatka, i zalisz sie na forum ze polajdaczylabys sie ale nie stac Cie na bielizne zeby ktos mial na Ciebie ochote?? Twoj poziom inteligencji swiadczy o tym ze jestes beznadziejna, jestes az tak zalezna finansowo od meza? A w czym jemu sie pokazujesz? Nie wdtyd Ci? To Twoj partner,zapytaj jego moze on zafunduje i jeszcze podrzuci zebys siepo lajdaczyla . Kobieto troche honoru, nie kochasz faceta rozwod i rob co chcesz,brak u Ciebie zasad!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam i czytam te Wasze komentarze i oczom własnym nie wierzę. Jakie dzielenie kosztów na pół??? Jakie płacenie za siebie??? Jak świat światem istnieje to jeśli mężczyzna chciał mieć kochankę bądź utrzymankę to musiało go być na nią po prostu stać. Panowie! To dość kosztowna zabawa, z którą wiąże się nie tylko seks, ale również interesująca rozmowa czy zbliżone zainteresowania. Kobiety, które wchodzą w intymną relację z Wami powinny być atrakcyjne nie tylko pod względem swojej fizyczności, ale również pod względem intelektualnym (oczywiście przy założeniu, że strona męska dysponuje właściwym ilorazem inteligencji). Wtedy dopiero ma szansę wytworzyć sie między Wami pożądanie, chęć przeżycia czegoś wspaniałeg owianego mgłą tajemniczości w miłej atmosferze i okolicznościach. A to kosztuje! Relacja kochanek - kochanka nie opiera się na ustalaniu budżetów po obydwu stronach i liczeniu kasy!!! A gdzie w tym jest namiętność? A gdzie jakieś żądze? A gdzie uwielbienie kobiety?Niestety większość mężczyzn nie mają pojęcia o tym co to znaczy mieć kochankę i z racji marności swego portfela czy innego sknerstwa bądź głupoty próbują sprowadzić tą relację do taniego dupczenia w krzakach. Po co mają szukać d****i, której niestety będą musieli zapłacić jak pod płaszczykiem błędnie pojętej relacji kochanek-kochanka mogą mieć darmowe przyjemności. Będąc w takim układzie po pierwsze nie wyobrażam sobie płacenia rachunków ani za siebie ani tym bardziej za faceta a po drugie mój kochanek nigdy by na takie coś nie pozwolił. Zatem dziewczyny!!! Jeśli chcecie wchodzić w takie układy to szukajcie prawdziwych mężczyzn, którzy wiedzą na czym ta zabawa polega i jakie są jej konsekwencje. A jeśli nie możecie znaleźć takich to te pieniądze, które wydajecie na pseudo-kochanka przeznaczcie na seks z facetem za kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram "przedmówczynię". Na żonę lub dziewczynę też wydaje się jakieś pieniądze więc czemu na kochankę nie. Zaraz mnie niektórzy osądzą, że jestem materialistką, ale czyż wtedy żona której kupuje się prezenty, kwiaty nią nie jest? Żona której mąż dokłada się do budżetu domowego może zakupić kolację, zapłacić za coś gdy się razem idzie, ale czy kochanka też? Otóż nie, bo jej się pieniędzy na tzw "życie" nie daje! Najlepiej kaskę dawać żonie, jej oczy mydlić prezencikami, by czuła się kochana i adorowana, a kochankę mieć gratisowo, niech dokłada się do spotkań, doprawdy śmieszne. Jak mieć kochanka to na poziomie, by zapłacił za hotel, już nie mówiąc by coś kupił kochance. Amatorko masz rację ne pozwól potraktować się jak panienka lekkich obyczai, że weźmie cię do lasu czy auta i po godzinie odstwi do domu., Kochanek powinien dbać, adorować, prezentować sobą jakiś poziom i wcale nie chodzi tu o kasę, ale o różne gesty świadczące o tym,że zależy mu na tobie w jakiś sposób, zainteresowanie, rozmowę, spędzenie wspólnie czasu nie tylko na seksie i cześć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaaaaaaaaaaaaa
Najlepiej kochance oczy pomydlić, wmówić jej że z materialistkami nie chce się mieć do czynienia bo po co kasę tracić, niech się spotyka za nic, dla samego seksu. Jakaż to oszczędność i kto tu jest materialistą wtedy ;-) No i najlepiej jakby była pod ręką na zawołanie i spełniała wszelkie fantazje gratis ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisał: Będąc w takim układzie po pierwsze nie wyobrażam sobie płacenia rachunków ani za siebie ani tym bardziej za faceta a po drugie mój kochanek nigdy by na takie coś nie pozwolił. Zatem dziewczyny!!! Jeśli chcecie wchodzić w takie układy to szukajcie prawdziwych mężczyzn, którzy wiedzą na czym ta zabawa polega i jakie są jej konsekwencje. A jeśli nie możecie znaleźć takich to te pieniądze, które wydajecie na pseudo-kochanka przeznaczcie na seks z facetem za kasę. . A więc jestem pseudo-kochankiem :) Gdy pojechaliśmy sobie nad morze - zatrzymałem się w lesie, kurde krzaki też tam były. Gdy jechaliśmy za granicę - zatrzymaliśmy się w lesie, bynajmniej nie na toaletę. Gość sugerujesz, żeby dziewczyny poszły w prostytucję ? Czy to nie jest czasem karalne ? Jest:) Bo nakłaniasz do seksu za pieniądze... Przykre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pleiades co innego jest dla urozmaicenia wyskoczyć z kochankiem w krzaki, zrobić to spontanicznie w aucie, na dworze gdziekolwiek, a co innego na początku znajomości na pierwszy seks się tak umówić w aucie, w lesie. Ze stałym kochankiem to nic złego,ale uważasz że to dobry pomysł by na pierwszy czy drugi seks zabierać kochankę w krzaki czy na seks w aucie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem podobnego zdania co Foxy Lady w tej kwestii. A że lubię pisać czasami pod wiatr, to napisałem :) Ale myślę, że wszystko zależy od uzgodnienia. Nie wiem, ale my zanim się spotkaliśmy, wymieniliśmy tysiące słów... Znaliśmy się, wiedzieliśmy co chcemy, jak chcemy i dlaczego. To nie było poznanie się godzinę temu. A potem ten pierwszy raz był w hotelu, była wanna było wielkie łóżko i wielkie lustro :) i MY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Pleiades
Za pobyt nad morzem i za granicą kto płacił? Na pół? Ty czy kochanka? Masz żonę, dzieci? Nie boisz się że takimi wyjazdami wpadniesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I to rozumiem. Nie mam nic przeciwko różnym miejscom, różnym układom finansowym, jak kto sobie ustali, ale też nie jestem za tym by za każdym razem zrobić to w lesie czy samochodzie. Co innego dla urozmaicenia, czy w drodze jak gdzieś się razem podróżuje :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm my jesteśmy dla siebie czymś więcej niż on i ona na bzykanie. Ze względu na nasze zamieszkanie musimy wydać i tak parę stówek, żeby się spotkać. Ona nie ma ekonomicznego trabanta, zresztą muszę jej zasugerować to auto, ja też nie. Więc koszt spotkania to zawsze ponad 500zł. Spotykamy się w hotelach, mamy swój ulubiony, apartament nr 112 w hotelu na rozdrożu.... Za hotele ja płacę. Morze to był wyjazd spontaniczny, z fantastycznym seksem na plaży :) Koszty nie były duże, ja płaciłem. Za granicą było różnie, ale wyszło mniej więcej pół na pół. Czy się boję ? Nie boję się. Wiem, na co mogę sobie pozwolić, ale ryzyko zawsze istnieje. Bywamy w miejscach publicznych, głupi przypadek i wszystko się może wydać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie płaciłam za - bilet business class do Paryża - za zakupy na Fabourg st.honore -za hotel Georges V - za night in Lido i moulin rouge Wszystko opłacił kochanek , to dopiero jest facet :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×