Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość amatorka_K

układ kochanka kochanek dylematy i

Polecane posty

Gość olafKing
Nie wiem kochana gdzie szukalas, ale szukaj dalej, bo z tego co opisujesz, to znalazlas zyciowych nieudacznikow, bez taktu i kultury. Kurcze, w romans to sie bawi, zeby bylo przyjemnie, a nie zeby sie matwic takimi rzeczami jakimy Ty sie matwisz. Jak tak Twoje romansowanie ma wygladac, to sie nawet za to nie bierz, nie warto, bo zamiast przyjemnosci bedziesz miala dylematy i rozterki. Albo znajdz odpowiedniego faceta, z ktorym to bedzie zabawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
amatorka_K:) jak nie masz innych dylematów to pójdź w samym płaszczu i szpilkach:)Za pewnie sie znajda tacy co za wszystko zapłacą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olafKing
A w ogole czemu szukasz kochanka? Cos nie tak w malzenstwie? Nie da sie juz nic naprawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amatorka_K
Gość K, czemu jestem żałosna i śmieszna? Przecież właśnie nie umówiłam się z tymi panami, którzy pisali tylko czego sami oczekują (jeden atrakcyjnego stroju, seksownej bielizny bo jego kręci wygląd, patrzenie a drugi znowu napisał,że koszty powinny być dzielone na pół za hotel czy inne wydatki nie wiem jakie). Szukam urozmaicenia, odskoczni od codzinności. Kogoś do seksu ale też kogoś jako przyjaciela, do rozmów, miłego spędzania czasu. I właśnie czas spędzony z kimś powinien być miłą zabawą, a nie głowieniem się jak mam się ubrać, za co mam kupić daną bieliznę by jemu się spodobać lub zastanawianiem się czy mam wyjjąć portfel by za coś zapłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olafKing
Nie szukaj kochanka, szukaj przyjaciela, z ktorym z czasem mozesz trafic do lozka, skutek bedzie lepszy, bo tak tylko przyciagasz erotomanow, ktorzy ze swpojej strony potrafia zaoferowac polowe oplaty za hotel, syfa pewnie dostaniesz od nich gratis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdradziłabym, ale nie mam na majtki... Nie, ja się nie śmieję, nawet rozumiem, że brak seksownej bielizny może kobietę stresować w takiej chwili. Ale klnę się na wszystkie świętości, że żaden mój facet/mąż/kochanek nigdy nie zaglądał na metkę w majtkach! Jedyne, co ich interesowało, to żeby stanik dało się łatwo odpiąć :D Co do płacenia, to mam takie zasady: 1) płaci ten, kto zaprasza, bez względu na płeć 2) na wszelki wypadek zawsze mam kasę/kartę w portfelu, nawet, jeśli zapraszał on. Nie zamawiam więcej, niż pokrywa w danej chwili mój portfel. 3) jeśli on zaprosił, to proponuję, że zapłacę za siebie (nie za niego!), wyciągam potrzebną kwotę. Jeśli przyjmie kasę ode mnie, to drugiej randki nie ma. Znaczy, że on jest kutwa i następnym razem "zapomni" portfela. Jeśli pyta, czy mogę zapłacić za wszystko... to nie wiem, nie zdarzyło mi się od wielu lat:) Zależy, co to by był za facet i z jakich przyczyn o to poprosił. 5) Jeśli ja zapraszam, to płacę i nie przyjmuję kasy 6) Jeśli mimo tego, że ja zaproponowałam spotkanie on się uprze, że zapłaci, to nie dopuszczam do przepychanek i nie robię mu wstydu przed kelnerką. Chowam portfel i doceniam jego gest. 7) Nie wykorzystuję jego portfela. Jeśli jest honorowy i nie pozwala kobiecie za nic zapłacić, to umawiam się tylko na kawę, a nie na wystawny obiad. Nie wiem, czy to jest ok, czy nie... staram się być honorowa, ale też nie naiwna. A majtki w szufladzie mam różne... i markowe i z lidla, nie ma to dla mnie znaczenia, jaka metka jest do nich przyczepiona. Byle były wygodne i ładnie na doopie wyglądały :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam kochankę i zawsze przed randką musi mi wysłać zdjęcie metki z majtek. No bez przesady, w ciemno to ja się nie spotykam. Kiedyś ubrała bluzkę z 30 guzikami, musiałem wykupić 7 dodatkowych nocy, bo guziki małe, a człowiek zestresowany tym faktem, to ręce drżały. Dzień wcześniej rozwalałem chodnik młotem udarowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro na samym wstępie pojawiają się już dylematy,że ty martsziwsz się o koszty, w razie czego nie możesz się do nich dołożyć to odpuść sobie takiego pana, który pisze by koszt podzielić na pół. Co do bielizny to nawet na bazarze można kupić fajną, niedrogo, więc coś byś wymyśliła, a jak koleś lubi ekskluzywną i wymyślną może sam by jakąś sprezentował? Nie dość,że masz ryzykować, to jeszcze zamartwiać się kto zapłaci. Dobry test ma Foxy Lady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
witam,opowiem wam cos .....w ten weekend spotkalam sie z kims z portalu "sympatia"pan zaprosil mnie do siebie,pojechalam do niego,zaprosil mnie na spacer,nie dostalam nawet kwiatka na powitanie,jedyne co go interesowalo to jak najszybsze wciagniecie mnie do lozka,okazal sie sknera w pelnym slowa tego znaczeniu,on chyba myslal ze z lozka nie bedziemy wychodzic,niema juz prawdziwych mezczyzn.........oni teraz naprawde chca zeby to kobieta placila za siebie i jeszcze robila im dobrze,licza na darmowy sex....amy nie musimy dostawac super drogich prezentow wystarczy cos skromnego jakis mily drobiazg zebysmy poczuly sie kobietami,a nie spacer dookola miasta a na haslo moze bysmy czegos sie napili to uslyszalam ze napoje sa w domu,a sobota byla bardzo upalna,haaa wyleczylam sie juz z takich wycieczek teraz jezeli ktos ma ochote spotkac sie ze mna niech przyjedzie do mojej miejscowosci i jezeli nie stac go na kawe zeby mnie zaprosic to takiego pana bede sobie odpuszczac.............a co do bielizny,czasem sie przydaje ale raczej by cos przykryc w pewnym wieku kobiety juz jej potrzebuja,ale jezeli chce cie ogladac w czyms ladnym niech ci zrobi prezent,a panow typu koszty dzielimy na pol odpusc sobie nie warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka_K
Wiem,że spotkania takie powinny być przyjemnością, a nie głowieniem się czy mam wyjąć portfel. Rozumiem dorzucenie się do czegoś, ale nie typowe dzielenie kosztów na pół np za hotel, bo mnnie na to nie stać nawet. A opisani przeze mnie panowie do biednych nie należą, bo jeden ma własną, dobrze prosperującą firmę a drugi ma też intratny zawód. Ten co ma własną firmę, wręcz napisał,że jestem materialsitka skoro wkraczam na temat opłat za hotel, a ja tylko zapytałam jak on widzi takie spotkanie, kto miałby zapłacić za hotel, nie napisałam mu,że on, więc nie wiem, czy miał rację pisząc do mnie że ale jesteś materialsitka... i że koszty podzielić powinniśmy na pół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet taki tam
foxy lady twoje podejscie bardzo mi sie podoba;) prawdziwa z ciebie dama z honorem. ciezko teraz o takie. ja cie podziwiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olafKing
Foxy_Lady i tak to powinno dzialac, i nie zgodze sie, ze pododnie myslacych kobiet juz nie ma, mi sie jeszcze udawalo na takie trafiac, chociaz byly w mniejszosci. Kiedys gdy portfel jeszcze byl studencki bardziej na to zwracalem uwage, teraz gdy sam na siebie zarabiam potrafie tez zarobic na randki i nie pozwalam kobiecie za siebie placic i koniec, co najwyzej faktycznie robi sie nerwowa sytuacja gdy kobieta nei odpuszcza i zaczynaja sie przepychanki, wtedy po dwukrotnym zdecydowanym zapewnieniu, ze ja zaplace odpuszczam, zeby nie robic scen, no i tylko wtedy, gdy kobieta ma ku temu powody (np. ja wczesniej za cos placilem, a tym razem ona zapraszala i chce zaplacic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Firme ma, biznesmen a taki dziadyga? Że nie ma na kawę czy hotel? To nie ty jestes mataerialistka, a on skoro już by koszty dzielił na pół. Najlepiej to do auta i lasu taki by cię zabrał i jeszcze masz się wystroić by mu miło był o patrzeć ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amatorka_K, myślę że z tobą będzie przyszły kochanek miał same kłopoty :P A staram się zawsze myśleć pozytywnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kochanka
Miałam kochanka, bardzo często pytałam, czy mam się do czegoś dorzucić, zapłacić za pół hotelu, czy obiadu... Zawsze słyszałam ,że nie i że nie będziemy rozmawiać o kosztach... Ale nieręcznie się czułam, gdy on sam za wszystko płacił, ale skoro zapewniał,że tak chce to przestałam z czasme dopytywać o to czy mam się dorzucić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam kochanka
O ktoś znajomy się pojawił :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka_K
Pleiades dlaczego ze mną przwidujesz same problemy? Też miałam kochanka, no widzisz są tacy co odmówią jeśli kobieta chce zapłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Amatorki
Z Tobą problemy? Może ich nie być, a mogą być bo nick miałam kochanka i foxy nie były nastawione na to by on płacił za wszystko, oferowały że się dołożą,a ty od razu piszesz że nie dołożysz się. Foxy zresztą też materialistka bo jeśli miałaby za coś zapłacić drogą testowania gościa to już drugiego spotkania by nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amatorka_K tak po prostu czytam i widzę, że mogą być problemy. Niekoniecznie z majtkami, bo jeśli to jakaś przeszkoda kupić za parę złotych majtki, to poczekaj do wiosny, będzie ciepło, to pochodzisz bez majtek. Martwisz się, rzeczami, którymi nie powinnaś, bo to nie jest Twoja sprawa, jeśli facet Cię zaprasza to znaczy że on płaci, a jeśli się umawiacie po połowie to po połowie. Albo akceptujesz albo nie. Generalnie, jak Ci to przeszkadza to po prostu umów się na kawę w jakiejś knajpce, tak, żeby kawa z ciastkiem była po maks 15 zł i tyle. Poznasz faceta, to niech płaci za hotel. Martwisz się o majtki..., naprawdę nie możesz poświęcić na początek tych 20 zł na jakieś majtki ? Może uda się kupić takie w kompletach po 3szt, będziesz miała na 3 kochanków albo na jednego 3 razy. Albo znajdź fetyszystę, który lubi noszone np 2 tyg. majtki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościarz
jeju nigdy nie zastanawiałem się nad takimi błachymi sprawami spotkania z kochanką to ma być szał,namiętność,szok a nie liczenie pieniędzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olafKing
Ano, kiedys dwojka ludzi wpadala sobie w oko, zaiskrzylo i zostawli kochankami. Teraz nawet romanse sie planuje z detalami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka_K
Na majtki mnie stać, jakąś bieliznę nawet niezłą posiadam, ale napisalam o tym, bo jeden z tych panów szczegółowo opisywał jaką bieliznę lubi, wygląd u kobiety i dopytywał co ja na to... Drugi natomiast zniechęcił mnie pisząc o kosztach na pół. Nie chodzi mi o to że kochanke miałby płacić za wszystko sam, ale za hotel tak. Za kawę czy kolację mogłabym się dorzucić, ale to oni sami zaczynali pierwsi tematy dotyczące szczeg ółu ubrania czy wydatku na hotel, a nie ja, więc to oni są materialistami planującymi takie szczegóły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej jak zapłaciłabyś za kochanka także, oj wtedy by chętni bylo oj byli, bo najlepiej sama się fikuśnie ubierz, zapłać za siebie i najlepiej za niego też. To żart :PPleiades ja nie widzę problemu by kochanek też coś kochance postawił, a nie tylko dzielił koszty na pół. Tak samo jak i kochanka może jemu zrobić jakąś niespodziankę, zapłacić za kawę, tak i on może. Chyba tu też powino chodzić o sprawianie sobie przyjemności, myślenie o drugiej osobie ,a nie tylko o braniu i patrzeniu na portfel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj kochanka wirtualnego, koszty zerowe, podobnie jak ryzyko wpadki czy choroby wenerycznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cd. Jak jestes zainteresowana to zostaw jakis kontakt do siebie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Foxy zresztą też materialistka bo jeśli miałaby za coś zapłacić drogą testowania gościa to już drugiego spotkania by nie było." Cóż, nie twierdzę, czy to jest dobre, czy złe, ale nie wzięło się z niczego... miałam już męża wiecznego gołodupca, który niczym ferdek kiepski wiecznie twierdził, że nie ma dla niego pracy. Nie mam już zamiaru nigdy więcej w życiu otrzymywać czułych listów od komornika, z których każdy wart jest kolejne 2-3 stówki. Więc uważam, że jeśli mężczyzna zaprasza mnie na coś, w rodzaju randki i czeka, aż wyciągnę portfel, to jest ryzyko, że mogłam trafić na kolejnego, który będzie mnie traktował jak skarbonkę. Odbiłam się od dna, żyje mi się nieźle i nie chcę już nigdy wracać do tamtego etapu. A sama jestem honorowa, zawsze staram się jakoś zrewanżować, nie naciągam, zamawiam skromnie. Zależy mi na tym, aby mężczyzna, któremu nie mieści się w głowie, żeby kobieta za cokolwiek płaciła miał poczucie, że umawiam się z nim na spotkanie, bo mam ochotę z nim spędzić czas, a nie dla zasobności jego portfela. Pamiętam jedną randkę na studiach... Znajomy koleżanki zaprosił mnie na walentynki. Podkreślam WALENTYNKI. Dojechałam autobusem do jego miejscowości, poszliśmy do knajpy, postawił po piwie. Potem pyta, czy siedzimy dalej, bo on już nie ma kasy. Powiedziałam, że nie ma problemu, postawie następne. I następne. Wypiliśmy trzecie, a on się pyta, czy mogłabym mu postawić frytki w McDonald's, bo jest głodny. I czy moglibyśmy podjechać tramwajem, bo mu zimno. Tramwaj tez postawiłam. Moja pełna paczka fajek miała się ku końcowi, bo smakowały mu cudzesy i sięgał po papieroska do mojej kieszeni częściej, niż ja. Potem powiedział, że jeśli chcę, to może mi towarzyszyć w autobusie w drodze do domu i odprowadzić, tylko musiałabym mu bilet w dwie strony postawić. A pod drzwiami zapytał, czy mogłabym mu dać ze dwie fajki na drogę i jeszcze na rano jedną. Czy teraz ktoś się dziwi, że drugiej randki nie było? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobre to Foxy :-) Dlatego nie dziwmy się autorce że nie chce płacić za pól hotelu czy stawiać coś kochankowi, że facet który sam na początku znajomości chce już dzielić koszty na pół niczego nie biorąc na siebie nie jest wart spotkań, które przecież są ryzykowne skoro to schadzki. Zwłacszcza że są to faceci, których możemy nazwać skąpcami bo mają znaczne dochody ( z opisu autorki), co innego gdyby tyrafiła na pana z zarobkami średniej krajowej czy płacą minimalną, ale biznesmen i taki sknera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olafKing
FoxyLady Smialo sie mozesz nazwac kobieta po przejsciach :-D Takie 'nic' ziemia nosi i tylko psuja nam opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hotel to już inksza inszość... nigdy nie byłam w hotelowej rozterce, mam swoje mieszkanie, po którym nie pęta się już żaden mąż ;) Ale myślę, że nie pozwoliłabym płacić za hotel facetowi cały czas, czułabym się, jak jego utrzymanka. Nieee, to nie wchodzi w grę, źle bym się z tym czuła. Co innego ciacho czy kawa, a co innego hotel...Starałabym się przynajmniej opłacić z góry co któryś raz, tak myślę, bo skrupulatne dzielenie kosztów na pół też jakoś głupio wygląda, jak jakaś transakcja, a nie spotkanie stęsknionych za sobą kochanków. Myślę, że lepiej by wyglądało, gdyby raz zapłacił on, raz ja i też nie z patrzeniem w grafik, czyja teraz kolej. Jak on zapłacił dwa razy pod rząd, to ja postaram się kolejne dwa, taka po prostu niepisana zasada. Teraz bez problemu można opłacić wcześniej przelewem, więc nie dojdzie do rękoczynów przy recepcji, ani do niezręcznej sytuacji, w której żadne z kochanków akurat nie ma przy sobie karty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Foxy takie Walentynki to się pamięta do końca życia :) Niezły gostek. Kurde mi się przypomniało, że moja kochanka też mi postawiła jedzenie (Kiciuś co to było?) w McDonalds. Co ja mam teraz zrobić, jak nie wiem ile wydała :P Aaaa i zdarzyło się, że skończyła mi się kasa, bo w sumie to był taki spontan to spotkanie, że poszliśmy za jej kasę (a nie byliśmy w Polsce), bynajmniej nie na piwo, choć piwo też kiedyś kupiła. Utrapienie z tymi kochankami :) Co do hoteli, to nie wyobrażam sobie, żeby Ona płaciła. Wystarczy że dojedzie do hotelu, to i tak zawsze jest kawałek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×