Gość Besos Besitos Napisano Październik 27, 2013 Mam od dłuższego czasu chłopaka i bardzo, bardzo Go kocham. Brzmi to banalnie, ale On jest idealnie tym czego potrzebuję. Ja jestem postacią, która stara się czerpać z życia garściami, realizować marzenia, jestem artystką, podróżuję, angażuję się w wielką ilość projektów. On jest z kolei spokojny, opanowany, ma plan i się go trzyma, wie czego chce. Chcę z nim spędzić całe życie, bo jest moją ostoją, wsparciem i dzięki niemu czuję, że mam dom. Nie chcę Go zostawić, nigdy. Pewnie nazwiecie mnie szmatą, ale ja nie dbam o etykietki... Mam romans. Taki zwyczajny romans, pieprzę się z kimś innym. Poznałam innego faceta i od pierwszej sekundy wiedziałam, że chcę go między nogami. Trwa to około pół roku, seks jest niesamowity. Spotykamy się na weekend raz w miesiącu, spełniamy wszystkie swoje seksualne fantazje i wracamy do domu. On ma żonę, też jest w szczęśliwym związku, nikogo nie krzywdzi. Czy mam wyrzuty sumienia? Nie. Z moim chłopakiem się kocham, kochanka tylko pieprzę. Próbowałam nauczyć mojego chłopaka tego jak spełniać moje fantazje, ale nie mogę tego robić na siłę. To jak kolejna podróż w której on nie chce uczestniczyć - a skoro on nie chcę to muszę spełniać marzenia sama. Nie jesteśmy idealną parą, ale nikt nie jest. Nie w tym rzecz. Teraz Wasza kolej. Opowiedzcie mi jak wyglądały Wasze romanse. Czy kiedyś wyszły na jaw? Czy zjadły Was wyrzuty sumienia? A może się przyznałyście? Może trwają w najlepsze? Przerodziły się w coś innego? Chcę wiedzieć jaki może być koniec tej historii. A może inaczej - chcę wiedzieć czy gdzieś istnieje ktoś kto myśli tak jak ja. Ktoś kto kocha partnera, ale raz na jakiś czas potrzebuję tej odskoczni żeby nie zwariować. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach