Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Depresja facet prosi o rade

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Piszę u Was, bo faceci między sobą o takich rzeczach raczej nie rozmawiają. Mam depresję, mniej więcej od 16 roku życia. Teraz mam 26, czyli trwa to już 10 lat. Podejrzewam, że przyczyny są dwie, niedawno przed tym, kiedy to się u mnie zaczęło ujawniać, mój ojciec wyjechał za granicę. Przeżyłem też zawód miłosny, kochałem tą dziewczynę bez wzajemności 5 lat. Zawsze myślałem, że kiedy ktoś odwzajemni moje uczucia, wszystko się ułoży, i ten mój "zły nastrój" przejdzie, ale mijało duuużo czasu, a chyba było coraz gorzej. Po drodze przytrafiło mi się kolejne zakochanie bez wzajemności. Teraz też kocham, od trzech lat. Były okresy, kiedy spotykaliśmy się na poważniej, jednak oficjalnie nigdy parą nie byliśmy. Ona od kilku miesięcy ma kogoś. Kiedy się o tym dowiedziałem, załamałem się. Przestałem utrzymywać kontakt, ale ostatnio miała małe problemy, w których mogłem jej pomóc, oczywiście zrobiłem to. Przy okazji powiedziała dlaczego nie chciała ze mną być. Powiedziała, że jestem "smutnym człowiekiem" A ja jestem "smutnym człowiekiem" bo jestem chory! Kiedyś byłem normalnym, wesołym chłopcem... Żałuję, że wcześniej nie podjąłem decyzji, żeby się leczyć, może teraz byłaby ze mną i bylibyśmy najszczęśliwszymi ludźmi na Ziemi? Zastanawiam się, czy utrzymywać z nią kontakt. Nie ukrywam, że kiedy się z nią spotykam jest mi dużo łatwiej w życiu, kiedy ją widzę i rozmawiam z nią, jestem szczęśliwy. Pewnie łatwiej byłoby mi się leczyć, ale później na pewno będę chciał od niej czegoś więcej, a kiedy mnie odrzuci czy depresja nie powróci? Drugą opcją jest zerwanie kontaktu, ale tutaj zastanawiam się, czy leczenie skutków, kiedy przyczyna zostanie nierozwiązana będzie skuteczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozsadniej będzie jak zgłosisz się z tymi problemami do psychologa albo psychiatry. Chyba, że oczekujesz wróżki, która wywróży Ci z fusów co będzie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ta dziewczyna bardzo dobrze na mnie wpływa, kocham ją. Mógłbym się z nią ożenić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taodprzytulania
Zacznij od leczenia. Na poważne decyzje co dalej z tą dziewczyną przyjdzie czas później. Biorąc pod uwagę, że jesteś chory możesz zrobić coś czego później będziesz żałował. Naprawdę zacznij od leczenia. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tutaj raczej takich mądrych nie ma idz do specjalisty na rozmowe jak ona nie ma męża tylko chłopaka to teoretycznie nic straconego powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:06 (...) Ta dziewczyna bardzo dobrze na mnie wpływa, kocham ją. Mógłbym się z nią ożenić(...) prrrr szalony!! a później Jej powiesz, że Ci się tylko wydawało bo występowałes z chorobą"pod pachą". I tak powstanie Kolejny Nieszczęśliwy Żonaty. :( Po za tym widziałeś psychiatrę/psychologa, który na recepcie wypisuje: "Dziewczyna - Marlenka Kowalska, 20 mg, codziennie, 3 x dziennie, 3 opakowania" tak na serio to najpierw to chyba jednak lekarz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za odzew i opinie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego up juz ci wszyscy poradzili cobys leczył sie to po te up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pisze do Ciebie ktoś kto leczył sie na depresję - tak poważnie. Mam 30 lat i wiem co mówię. Przede wszystkim trzeba umieć odróżnić smutek i przygnębienie od depresji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
leki owszem pomagają,ale komuś kto ich potrzbuje. Ja nie wiem czy Ty potrzebujesz, proszę idź do psychiatry i nie bój się tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jak rozpoznać prawdziwe objawy depresji???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chociaż uważam także, że Ty znasz na to lekarstwo - miłość, kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nietyety muszę końcvzyć, jutro ewentualnie jeszcze napiszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz koniecznie zgłosić się na leczenie. Bo może się tak pogłębić, że będzie z Tobą bardzo źle, nawet sobie tego nie jesteś w stanie wyobrazić. Już nieraz widywałam chore na to osoby, uwierz mi, że to koszmar dla nich i otoczenia. Możesz z tego łatwo wyjść, ale musisz zgłosić się do psychiatry po leki (skoro tak długo trwa, nie da się bez nich, bo musisz mieć zbyt niski poziom serotoniny), a na terapię możesz chodzić do psychologa jak wolisz. Póki jeszcze jesteś w stanie sobie pomóc, bo jakoś funkcjonujesz. I musisz zrobić to jak najszybciej, bo po 30 roku życia już jest bardzo trudno tę chorobę leczyć. Jeśli tego nie zrozumiesz i nic z tym nie zrobisz, to za jakiś czas brak dziewczyny będzie dla Ciebie błahym problemem, bo będziesz miał znacznie poważniejszy - wstanie z łóżka, wyjście z domu i myśli samobójcze, a świat będziesz widział w biało-czarnych kolorach (tak to opisują ci, którzy byli w cięższym stanie). I wrzuć sobie na Google hasło "męska depresja" i poszukaj wiadomości na ten temat, bo ona bardzo się różni od kobiecej. Z tego da się wyjść na dobre, a z czasem będziesz umiał sobie lepiej radzić z niepowodzeniami w życiu. Ale musisz iść na leczenie!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość Chociaż uważam także, że Ty znasz na to lekarstwo - miłość, kobieta". Nie, to nie jest lekarstwo. Miłość możę pomóc znacząco w leczeniu choroby, ale bez fachowej pomocy sama jej nie wyleczy. Za to większa szansa jest, że jak znajdziesz kobietę, nawet mocno kochającą, a nie weźmiesz się za leczenie, to ona w końcu sobie pójdzie, bo nie da rady z Tobą wytrzymać. Ciężko jest żyć na codzień z kimś z takim nastrojem. I nie chodzi o złą wolę, tylko po prostu o to, że chory człowiek i tak nie uwierzy w miłość, nie doceni tego, co jest mu ofiarowane. Bo najpierw wymaga leczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piotrbhgyggcgvgvb
Tez mam od paru lat nastroje depresyjne. Z roznych powodow o ktorych nie bede tu pisal. W kazdym razie wiem jak trudno jest sie przelamac i pojsc do lekarza. Tym bardziej w naszym kraju jesli wiesz o czym mowie. PS: To nie jest tak, ze faceci o tym nie rozmawiaja. Jak masz naprawde dobrego bliskiego przyjaciela czy przyjaciol, smialo mozesz im opowiadac o swoich problemach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I kobieta będzie miała poczucie, że jej wszystkie starania o to, by Cię uszczęśliwić i Ci pomóc idą na marne, będzie czuła się bezsilna. Tobie bez leczenia nastrój z powodu zakochania poprawi się tylko na pewien czas, a potem będzie jak zwykle. Poza tym mężczyźni chorzy na depresję znacznie częsciej niż kobiety mogą stać się groźni dla siebie lub otoczenia. Więc tego nie bagatelizuj i zamiast tutaj pisać, zgłoś się po fachową pomoc. Może to byc albo terapia grupowa, albo indywidualna, jak wolisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Chociaż uważam także, że Ty znasz na to lekarstwo - miłość, kobieta." Myślę, że bardzo dużo by mi to pomogło. Czuję, że gdyby mnie pokochała, to problemy przynajmniej mocno by zmalały. Zawsze, kiedy ją przytulam, czuję szczęście, wszelkie zmartwienia uciekają... Ale te chwile są rzadkie i tak krótkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisałam Ci trzy posty wyżej, że miłość Cię nie wyleczy. Pomoże wyleczyć, ale nie wyleczy!!!!!!!!!!!!!!!!! Musisz się zgłosić na leczenie, póki nie jest za późno i zanim komuś nie wyrządzisz krzywdy. Innego rozwiązania nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria79
Hej! Wiele osob zapewne mialo takie chwile jak TY, ja takze. Trzeba wtedy odrzucic uczucie ktore nas niszczy i jest zrodlem zelgo samopoczucia i trzezwo ocenic sytuacje. Isc na spacer, wsluchac sie w rytm natury, popatrzec na świat i zobaczyć jego piękno! NIe mozna samemu wporwadzac sie w stany deperesyjne. Po co CI ona? Czuje ze jestes bardzo dobrym czlowiekiem, wiedz , ze spotkasz tę wlasciwą, ale tylko wtedy gdy pokonasz własną słabośći i uporasz się z zawodem miłosnym. Uwierz w siebie i nie trac czasu na kogos kto na miłość nie zasługuje. Masz hobby - posiwec mu wiecej czasu, Rozejrzyj sie wokol siebie. Byc moze przez to ze jestes zaslepiony tym chorym uczuciem nie zauwazasz obok sibie dziewczyny ktora darzy Ciebie prawdziwą sympatią. Napisz cos wiecej orelacji z ojcem, dlaczego wyjechał, a mama? Pamietaj ze kazdy z nas posiada ogromną siłe - rozum. Potęga umysłu jesli zostanie dobrze "uruchomiona" spowoduje ze kazdy dzien rozpoczniemy i zakonczymy z usmiechem, mimo niepowidzen dnia codziennego. Open your mind and eyes. A i jeszcze jedno naukowcy udowodnili ze serce człowieka jest o siedem lat młodsze niz rzeczywisty wiek biologiczny, zatem masz jeszcze sporo czasu na to aby zapomniec, ukoic, i zakochac sie szczesliwie! Szukaj zrodłaa złego samopoczucia, uporaj sie z nim MUSISZ to zrobic i pewnym krokiem pojdziesz do przodu. A depresja- zniknie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam swego czasu poważne problemy. Nie chwaliłam się tym przed nikim, nie zwierzałam się...Bałam się,że ktoś mnie wyśmieje...Chciałam być przy moim synku i jakoś krok po kroku walczyłam ze sobą...Tłumaczyłam sobie wszystko, analizowałam i chciałam sama sobie pomóc. I był nawet taki czas, gdy myślałam, że to wszystko mam już za sobą...Ale zaczynałam uświadamiać sobie, że jednak nie. Ten dziwny nastrój znowu powracał i trwał...Musiałam znaleźć jakieś lekarstwo na moje schorzenie. Pomogło mi oczyszczenie aury u osoby zajmującej się magią http://moc-energii.pl , od rytuału zaczęło się wszystko zmieniać na lepsze. Znów jestem pełna zycia i chęci. Oby było tak jak najdłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×