Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

maly maly maly

super związek brak seksu

Polecane posty

Od dwóch lat jestem w super związku, moim jedynym. Wcześniej jedna kretynka miała na mnie ochotę, ale ja nie miałem na nią:P do teraz moi rodzice smieją sie z tych głupot które wygadywała:D no i trochę zakochanych było, ale "odpadły w przedbiegach" :D ale wracając... moja super dziewczyna jest jedyną istotką, jaka mnie kiedykolwiek podniecała. Jej wygląd jest niesamowity. Jest urocza, słodka, a jednocześnie pociągająca i pasjonująca. Wszystko w niej jest piękne, a najbardziej długie brązowe włosy:) spełnia moje - trzeba przyznać - bardzo wygórowane wymagania co do urody w 100%. Właściwie to spokojnie mogłaby brać udział w konkursie piękności - i wygrać:) W tej beczce soli jest jednak łyżka miodu (nie pokręciłem przysłowia? zresztą nieważne:P) a dokładnie taka, że mój przydział sexu wynosi gdzieś kilka razy na rok. Rozmawiałem z nią o tej kwestii, i chyba wszystko zostało już powiedziane. Nie widzę sensu, żeby tutaj to przytaczać, chociaż w przyszłości pewnie dowiem się nowych rzeczy. Ciekaw jestem natomiast, czy inni mają podobną sytuację, i jak sobie z tym radzą. Trzeba przyznać, że kładzenie się do łóżka obok tak atrakcyjnej kobiety, podczas gdy wiadomo że nie będzie żadnych zabaw, jest męczące pod względem psychicznym i nawet fizycznym. Dziewczyna jest o ponad dwa lata starsza ode mnie, i sądzę że tutaj może być przyczyna. Gdy się poznaliśmy, ona miała prawie 21 lat, ja trochę ponad 18. Wtedy było zupełnie inaczej - mogliśmy być cały czas w łóżku :) bardzo fajne było to, że byliśmy dla siebie jedyni - pozwoliło mi to (i jej chyba też) na pełne otwarcie się. Później jej aktywność w tej kwestii zmieniła się. Może to jest kwestia wieku? Żadna zdrada nie wchodzi w grę, z dwóch powodów - po pierwsze: jest ona moją największą przyjaciółką i kocham ją, a po drugie... technicznie po prostu się nie da, bo żadna dziewczyna mnie nie podnieci:D tylko ta Mała ma jakieś takie ciekawe zdolności... ogólnie zresztą jest ciekawa:P w każdym razie, nie doradzajcie mi zdrady, chyba że chcecie zrobić prowokację, ale jeśli tak, to niech ona będzie chociaż jakaś nietypowa i ciekawa:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VBxxxxxxxxx
Albo ty jej nie zadowalałeś w łóżku i musiała udawać, a teraz robi uniki, albo jest lesbijką. stawiam na to pierwsze 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas ślubu jeszcze nie było, ale to już niedługo:) bo moja Mała jest moją narzeczoną:) a to było jedno z rozwiązań, które mi przyszło do głowy, właśnie to o ślubie... no tylko że po pierwsze: oboje jesteśmy bezwyznaniowi, a po drugie: brak ślubu nie może być powodem, skoro przez pewien czas było... nieźle:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na 20latka jesteś zbyt inteligentny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli sugerujesz, że... nie mam 20 lat? albo że nastąpiło jakieś nieprzewidywalne zagięcie czasoprzestrzeni, które spowodowało że dwa lata były tak naprawdę dziesięcioma... chociaż bynajmniej ta moja zbyt wysoka jak na 20 lat inteligencja nie może być inteligencją seksualną... to jaką w takim razie? bo przysłowie też pokręciłem, i do teraz nie wiem jak powinno być:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz nie ma to juz nie bedzie. rozumiem ciaza. choroba ale tak bez powodu? albo jej nie podniecasz albo jest oziebla. w obu przypadkach obojetnie co bys nie robil nic nie zmienisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie, to było nagle, tak jakby bez powodu:) no może trochę stresu wtedy było, a dokładnie chodzi mi o czerwiec-lipiec roku 2012, ale to naprawdę takie trochę trochę :) jeśli nawet do końca życia miałoby nie być seksu, i tak z nią będę:) moja Mała<3 ale wtedy z pewnością będę potrzebował jakiegoś niestandardowego i kreatywnego sposobu na poradzenie sobie z codziennym zasypianiem obok bardzo atrakcyjnej kobiety:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli ci tak traktuje to niech sie liczy ze zdrada..zrub to i nie miej zadnych oprow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
meczenie sie w imie czego jakies zle pojtem milosci??? po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to się o nią ocieraj jak kot i rób sobie dobrze,jak Cie kocha bedzie jej miło:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cośTamnapiszę
Nie wiem czy powinnam pisać tutaj takie rzeczy, ale w sumie czemu nie :D No więc ja mam taki sam problem, tzn to ja jestem oziębła w stosunku pomimo tego, że bardzo Go kocham, szczerze Ci powiem, że nie wiem skąd to się bierzę, czasami jak się nad tym głębiej zastanowie to wydaje mi sie, że on po prostu nie ma do mnie dobrego podejścia, nie wie jak mnie pobudzić, robi to w dziwny sposób , nie będę pisała szczegółów, początek to fascynacja szaleństwo nie ma się zahamowań, seks jest inny, z czasem facet i kobieta się do siebie przyzwyczajają i zamienia się to w taką monotonię, a z mojej strony czasami nawet w obowiązek co bardzo źle wpływa na życie seksualne. Wszystko to kwestia nastawienia, moje jak widzisz jest nie najlepsze, może Twojej Małej też nie? Przy okazji pierwzy raz widzę wpis faceta, który mówi, że seksu nie ma, ale nie ma szans, że ją kiedyś zdradzę :P aha i jeszcze jedno u mnie to nie jest kilka razy w roku , ale tak raz w tygodniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to kwestia temperamentu,ja bez rozkoszy przed snem nie zasnę obojętne czy sama czy nie sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie... odpowiednie podejście... niby też już o tym rozmawialiśmy, ale warto sobie niejako odświeżyć (i tutaj śmieję się bo mam skojarzenia co do tego słowa) temat i dążyć w stronę odpowiedniego podejścia:) bo właściwie to mam pewność, że na początku tego u mnie brakowało, chociaż czego można było oczekiwać po osobie bez doświadczenia:):P ale moim zdaniem fajnie jest zdobyć doświadczenie przy ukochanej osobie z którą będzie się zawsze, a nie przy byle kim:) nie ma szans że zdradzę:) chociaż przydział na rok 2013 chyba już wykorzystałem:D:D:D i tutaj mógłbym się dowartościować jaki to ja dobry jestem:P ale nie o to chodzi, dla mnie to normalne bo po prostu kocham:) i to jak ch... (długie, 7 literowe słowo!! nie 4-literowe!!!:P)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cośTamnapiszę
Nie wiem na czym to tak naprawdę się opiera, sama sobie to próbuje przetłumaczyć i wierz mi strasznie mnie to denerwuje.. Super, że jesteś wierny i że tak mocno kochasz, brakuje takich ludzi, mówię ludzi od razu wolę napisać, bo będzie atak :P mam na myśli i kobiety i mężczyzn. Niestety zdrady są teraz w modzie. Czasami mam tak, że mogłabym się kochać z moim 3 razy dziennie 7 dni w tygodni, a czasami mogę zasypiać bez niczego przez dwa tygodnie i te czasami pojawia się częściej niż to pierwsze, niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przenieś się na inne łóżko zatęskni i sama przyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fakt, brakuje:) gdyby tak było u większości, ludzie byliby szczęśliwsi... albo gdyby chociaż tworzyli pary w sposób zgodny ze swoimi preferencjami w tej kwestii... mam szczęście, że moja taka jest:) chociaż zastanawiam się, czy moja miłość jest widoczna, bo często jest tak, że więcej gadam a mniej robię... i też za mało robię rzeczy konstruktywnych. Inaczej natomiast jest w przeciwnym kierunku, czyli z jej strony dla mnie:) miałem pomysł ze środkami farmakologicznymi:D:D ale w tym celu musiałbym odwiedzić lekarza, bo nie pozwolę sobie na samodzielny wybór lekarstw (jeszcze nie jestem lekarzem), ale zostawiamy ten temat:) sądzicie, że to może być kwestia starszego wieku mojej dziewczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cośTamnapiszę
ja tak nie sądze, jestem młodsza od mojego narzeczonego o 3 lata, nie wiem jakie środki mogłyby Ci w tej sytuacji pomóc. A co do okazywania swojej miłości, to po prostu kochaj ją, ale nie nadskakuj zbyt namolnie :) Wydaję mi się, że to też nie do końca jest fajne. Odwrócę przysłowie, które przytoczyłeś : W beczce miodu , przyda się łyżka soli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×