Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Młoda na życiowym zakręcie

Co zrobic z życiem i Jak o siebie zadbać niech mi ktoś pomoże doradzi proszę

Polecane posty

Gość Młoda na życiowym zakręcie

Jak w temacie. Jestem młoda mam niecałe 23 lata, jednak dużo przeszłam, miałam teraz ciężki okres w życiu, moja bliska osoba umierała. Teraz to już się skończyło. I... nie wiem co mam zrobić z życiem! Pierwsza sprawa to fakt że jestem zaniedbana! Nie mam teraz pieniędzy... Nie jestem brzydka, ale zaniedbana. U fryzjera nie byłam 1,5 roku. O kosmetyczce mogę zapomnieć. Na co dzień maluje rzęsy ubieram jeansy włosy wiąże w kucyk i tyle... Jak o siebie zadbać? Znacie jakieś sposoby? Marzy mi się by być zadbana, ładnie pomalowana, paznokcie by samemu zrobić jakoś ładnie... Cholera no! :( Sprawa druga, przez ciężką sytuację zrezygnowałam ze studiów... I teraz nie wiem co robić? Czy próbować wrócić na dzienne i brać kredyt studencki (studiowałam bdb kierunek jest niedostępny zaocznie), czy iść do pracy i przenieść się na zaoczne o jakimś pokrewnym kierunku? Na studiach dziennych zostały mi jeszcze 2 lata.. Proszę o pomoc.... O rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
nie wiem... czy probowac wytrzymac 2 lata i przeżyć na kredycie studenckim i obronić inż i iść do pracy czy już isc do pracy i zaocznie robić tego inż ale już z innego pokrewnego aczkolwiek troszkę gorszego kierunku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrób wszystko, żeby skończyć studia. dziś bez studiów nawet nie masz co składać CV.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro nie masz kasy to będzie ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
staszek, jestem na kafe od kilku lat tylko teraz piszę jako pomarańczka, znam zwyczaje i środowisko kafe więc daruj sobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Ja wiem o tym. Obiecałam umierającej osobie, że skończe studia. Tylko że na dzienne już mnie nie stać i w domu teraz też krucho z kasą, liczy się każdy grosz... I nie wiem czy starać się wrócić na dzienne i kredyt studencki i jakoś wytrzymac 2 lata. (studiuję w innym miescie wiec dojdzie stancja i wyzywienie itd) Czy od razu iść do pracy chociaż za 1200zł i na zaoczne studia?... Wtedy też miała bym inżyniera tylko, że inny kierunek pokrewny, inna specjalizacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Jest mi strasznie szkoda tego kierunku, bo jest trudny a jestem w połowie. Naprawdę mi szkoda, a jednocześnie mam świadomość, że mnie nie stać na studiowanie tego kierunku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o mirabela
Nie znam się na dbaniu o siebie, ale studia warto skończyć. Spróbuj znaleźć sobie jakąś pracę, odkładać jak najwięcej kasy i iść na te same studia od października, no chyba że możesz zacząć od tego semestru w lutym, bo nie wiem kiedy zerwałaś studia. Proponuję zakręcić się wokół kogoś kto pracuję w wakacje w jakimś fajnym miejscu za granicą, wiem że czasem trudno o takie wtyki i to w "fajnym miejscu", ale to dobra opcja, aby przywieźć z wakacji parę szybkich tysięcy. Do kredytu potrzebni są żyranci. Jeżeli ktoś z osób ci znanych lub rodziny jest gotowy podpisać się pod twoim kredytem, to wzięcie go nie jest taką złą opcją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy tylko od Ciebie samozaparacia Twoich celów i ambicji. Ja powiem tylko Tobie tyle abyś nie zwracała uwagi na to co kto mówi i jak się na Ciebie patrzy. Czasem możesz odebrać to w bardzo negatywny posób a ta osoba wcale tak nie pomyśli. To wiele utrudnia i komplikuje. Ja miałem to w trudnej sytuacji mateialnej. Uczę się i nie pracuję bo z moim wyksztalceniem .. :) Ja po podsatwtpwym i ucze sie w liceum a jestem 10 lat starszy niz Ty. Z doswiadczenia powiem Ci że szkoła pomaga i nigdy ni ejst na tyle źle by n ie mogło być lepiej. Może być. Ucz się więc i szukaj pracy. Nie zrywaj ze studiami nauka. Wracaj na swój wymarzony lub zaczynaj inny. Ważne jednak byś kontynuowała naukę bo jeśli zajmiesz sie wyłącznie pracą popapdniesz w depresję i będziesz robić coś czego nie nawidzisz do konca życia. ( prawdopodobnie ) Na przyszłość - w życiu nic nie przerywaj chociazby nie wiadomo jka źle sie tobie wydawalo ze moze być. Dąż do celu i nie zatrzymuj się. Pomimo trudnej pogody i innym przeciwnosciom. Poprostu żyj pełną gębą. :) pozdrawiam i papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Marzę by skończyć te dzienne. Myślałam też by isc do pracy i od paźdz. znów na te same studia, tylko, że wtedy jestem rok do tyłu. A, że już byłam na dziekanke ze wzg na sytuację w rodzinie to już bym była drugi rok w plecy!... Jestem załamana. Serio...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o mirabela
Ten rok wcale nie jest tak bardzo w plecy. Niektórzy zaczynają studia rok później, bo uczyli się w technikum 4 lata, a potem powtarzają dany rok i jakoś potem wchodzą w życie i rynek pracy lub nie wchodzą podobnie jak ci którzy skończyli studia razem ze swoim rocznikiem, także się nie martw tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Słuchajcie ja napewno nie rzucę całkiem studiów!!! Nie nie, wiem, że bez papierka z inżynierem no nie bede funkcjonować i koniec :) Tylko nie wiem czy a) próbować wracać na dzienne + kredyt studencki (odeszłam w czerwcu więc musialabym zaliczyć egz i wtedy wrócić na następny rok a to zależy od dziekana czy pozwoli więc to też nie jest takie proste...) b) iść do pracy i zostawić ten kierunek a iść na inny pokrewny, ale wtedy też pewnie będę na II a nie na III roku bo różnica programowa... c) czy iść do pracy i odkładać i być na dziekance rok i w paźdź wrócić na swoje studia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konik_na_biegunach
ej powiedz czyli masz zaliczony rok studiów i jak nie pojdziesz to on ci przepadnie czy jak bo nie rozumiem ? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konik_na_biegunach
juz rozumiem wiesz ja bym poszedł narazie do pracy i wziął dziekankę na rok jak tak możesz tylko musisz mieć jakąś pracę i odkładać pieniążki, bo z kredytem to tylko wpadniesz w spirale długów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Bo to jest tak... że powinnam być teraz na III roku tych swoich studiów dziennych. Ale jestem teraz cały czas na II roku zaocznych. Bo jak poszłam na dziekankę to przeniosłam się na zaoczne by nie zostać z "ręką w nocniku" tak więc nawet jak rzucę teraz na rok te dzienne to i tak kontunuuje naukę na drugim kierunku zaocznym. Ale on jest o wiele bardziej słaby niż tamten na dziennych. więc tamte są dla mnie priorytetem... I już tak mam namieszane w życiu, że nie mam pojęcia co robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o mirabela
Spróbuj z powrotem na studia, w międzyczasie załatw wszystko co byłoby potrzebne do kredytu oraz rozglądaj się za jakąś pracą, czasem łatwiej jest coś wybrać to co przyjdzie pierwsze od losu czy jak to nazwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cobra3635732113
A moim zdaniem powinnaś zmienić w ogóle otoczenie , po prostu wyjechać do innego miasta a najlepiej zagranice. Ale najpierw bym poszedł i na to zarobił , i żegnajcie stare wspomnienia, zostawił bym to z tylu.I odnowa rozpoczął nowe życie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli da się wracać już to wracaj na dzienne, weź kredyt studencki, może jakieś stypendium dojdzie skoro masz trudną sytuację, może renta albo jakieś wsparcie od rodziny i do przodu. W międzyczasie zorientuj się w kwestii pracy na wakacje i może uda się zarobić pieniądze na kolejny rok studiów albo chociaż na część...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
studiowałam 2 kierunki dzienne - mechaniczne na politechnice i zaoczne - ekonomia na prywatnej uczelni. I chcę zrobić wszystko by skończyć inż na mechanicznych studiach tylko nie wiem jak to rozegrać. Przepraszam, że piszę chaotycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Na stypendium się nie łapie. Wsparcia w rodzinie nie mam jeżeli chodzi o finanse, bo jej zwyczajnie nie mam. Ja jedynaczka, mama jedynaczka, ojca i dziadków już nie mam. Posiadam tylko rente za ojca 350zł/msc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cobra3635732113
I na koniec bym krzykną soja nara staremu czasowi . I mieć to gdzieś daleko w D..............ie . I to na tyle dziękujemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
mam w głowie taki chaos, że nie wiem już co ze sobą zrobić i jak to rozegrać, najlepiej byłoby iść do pracy (a przyjmują u nas na produkcje ciągle) i zarobić , odkładać i od paźdz znów wrócić. Jednak szkoda mi strasznie tego roku. Ale przecież nie mogłam przewidzieć, że jak odejde w czerwcu to w paźdz umrze!... Myślałam, że dłużej to potrwa, ale nie o tym temat. :( Inna kwestia, że musiałabym zaliczyć 4 egz te z czerwca by wrócić na studia na ten rok na którym powinnam być. A tu już decyduje dziekan...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konik_na_biegunach
nie ma sie co oszukiwać będzie ci ciężko jeżeli nie masz wsparcia rodziny weź dziekankę i dokończ te studia na których ci bardziej zależy za rok, spróbuj wyjechać np. w maju za granicę polecam szwajcarie i jakieś prace sezonowe na 2-3 miesiące np. winogrona popracujesz 3 miesiące i przywieziesz 15 tyś i wtedy spokojnie wszystko pokończysz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
Wyjazd nie wchodzi w grę. Chyba, że na wakacje to jak najbardziej. Mam tu Mamę i Narzeczonego. Nie zostawię teraz Mamy samej , gdy jest ciężko. Co innego na wakacje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konik_na_biegunach
a twoj narzeczony ci nie może nic pomóc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
wsparcie mam wielkie choćby się paliło i waliło, tylko, że nie finansowe. ;) A ja już nie wiem, za które wyjście się brać... Chciałabym robić tyle rzeczy, a tak naprawdę jestem tak zmęczona psychicznie, że siedzę na doopie i nie robię nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konik_na_biegunach
to pożycz od niego i studiuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
konik - chciałby i to bardzo, ale jak.. Skoro zarabia 1400 na ręke, a przecież musimy się utrzymać za coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda na życiowym zakręcie
a skąd on ma mieć w skarpecie tyle? W lotto jeszcze nie wygrał... ;) Sam pojechał do niemiec nie dawno by właśnie mi pomóc, pobył tam 2 msc i okazało się że jego kolega (!) zwyczajnie ich okradał... I wrócił dostał od razu pracę, ale za 1400zł... Szuka w między czasie lepszej pracy i sam się uczy zaocznie. Do tego utrzymuje mnie teraz tak naprawdę bo ja nie nic oprócz tych 350zł... Więc pożyczanie odpada, jeżeli miała bym pożyczać to tylko kredyt studencki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×