Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

przegrywam właśnie swoją młodość

Polecane posty

Gość gość

już teraz czuję pustkę z powodu braku znajomych, no ale mniejsza o to. znajomi zawsze się jacyś znajdą. byłam zawsze zbyt grzeczna, moje koleżanki biegały po imprezach i zarywały do facetów a ja siedziałam w domu. co z tego mam? a no nic nie mam, one mają wspomnienia, jakieś doświadczenia a ja? powoli robię się wiekową dziewicą. raz w życiu się całowałam, nigdy nie widziałam penisa...żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możne nic straconego, zawsze jest dobry czas na zmianę siebie i swojego życia. ja też byłam dość długo taką grzeczną dziewczynką ale postanowiłam zacząć bardziej korzystać z życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak? po klubach nadal nie lubię biegać a faceci wytykają palcami to, że byłam do tej pory za grzeczna. oni wolą te wyluzowane dziewczyny z jakimś tam doświadczeniem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też za bardzo nie lubię takich głośnych klubów z dudniącą muzyką gdzie nawet pogadać nie można. zapisałam się na ju jitsu, zaczęłam studia, pomyślałam że nikt nie nie zna to skąd będą wiedzieli że taka grzeczna byłam. na zwykłej kawie ze znajomymi nabrałam takiej towarzyskiej odwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mi jest najbardziej szkoda tego, że przewaliłam tak studia. tzn życie studenckie. było wiele okazji żeby poszaleć, nawiązać niezobowiązujace znajomości...szkoda mi tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli nawet trochę się wyluzujesz to faceci na pewno to zauważą, a o swoim doświadczeniu wcale nie musisz mówić, bo to wcale nie jest wada. luz, spontaniczność i radość życia to taki magnes który przyciąga przyjaciół i facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to możne teraz zapisz się na jakiś kurs językowy, sportowy, dowolny gdzie będziesz mogła poznać nowych ludzi to wtedy sposobność do spotkań będzie większa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapiszę się, zapiszę ale na razie nie mam pieniędzy. właśnie kończę studia, chwilowo nigdzie nie pracuję a oszczędności nie za wiele...nie chcę żeby sponsorowali mnie rodzice...czekam aż skończe te studia. może coś się pozmienia...kurczę...tak mi szkoda tego czasu, szkoda mi, że byłam taka naiwna - nie mam teraz znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
ja tak żałowałam czasu spędzonego w szkole średniej i właśnie na studiach postanowiłam być inna i się udało. Tobie na pewno też się uda. podstawa to dobre nastawienie. a ile Ci zostało do końca studiów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w styczniu jak wszystko dobrze pójdzie to skończę pierwszy stopień...już odliczam dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko najbardziej boję się tego, że nic się nie zmieni :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
to trzymam kciuki za Ciebie. z grupą fajnie integruje wspólna nauka, ale trzeba wybrać odpowiednią grupę ludzi do nauki, wyluzowanych i towarzyskich ale tez którym zależy na nauce. teraz też możesz wyjść z grupą na kawę czy na piwo w przerwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
uwierz w to że właśnie się zmieni, myśl o sobie jako kimś towarzyskim, wyluzowanym, wesołym. od dziś nie jesteś już "grzeczną dziewczynką", teraz jesteś wyluzowaną i wesołą dziewczyną która ma fajnych przyjaciół. zmień swoje myślenie i życie też się zmieni. codziennie rób jedną, małą spontaniczną rzecz, małe kroki i na pewno będzie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko skąd ja mam wziąć tych przyjaciół? koleżanki mnie już dawno olały ciepłym moczem bo prowadziłam zupełnie inny tryb niż one. kolegów za wielu nie mam, raczej takich znajomych, że 'cześć' na ulicy mi powie... liczę może na to, że na drugim stopniu albo w pracy poznam kogoś ciekawego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
ja na początku studiów nikogo nie znałam, w końcu podeszłam do jakiejś dziewczyny przedstawiałam się i okazało się że została moją koleżanką, tak po prostu. możesz też odświeżyć znajomość z kimś ze starych znajomych których lubiłaś. albo np możesz spytać w przerwie "idzie ktoś ze mną na kawę/piwo?", nikt nie pójdzie to spróbuj jeszcze raz kiedyś indziej. albo podejść to kogoś kto wydaje się samotny w grupie i zagadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jest dobre ale jak zaczynasz studia, każdy nowy - łatwiej się wtedy nawiązuje znajomości. u mnie sytuacja jest taka: studiuje prawie z samymi facetami i 85% z nich jest zajęta, z resztą...moi koledzy ze studiów mają taki lekceważący stosunek do dziewczyn na roku. jesteśmy namęskim kierunku i większość z nich do tej pory podkreśla to, że kobiety do tego się nie nadają. a z takimi ludźmi to mi się nawet gadać nie chce...średnia przyjemność wysłuchiwać tego po raz setny..starzy znajomi z liceum powyjezdzali, pozakładali rodziny, zajęci sobą...cięzko jest teraz umówić się z jakąś koleżanką na piwo bo każda wymiguje się obowiązkami. prawda jest taka, że jestem jedną z nielicznych singielek w moim otoczeniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
rozumiem, w takim otoczeniu ciężko nawiązać nowe kontakty albo jakoś zintegrować się z grupą, zwłaszcza jak to teoretycznie męski kierunek bo faceci jak są w grupie to myślą jakimiś dziwnymi kategoriami. to może jakieś koło zainteresowań, albo na uczelniach też są takie kursy organizowane, za niewielkie pieniądze, a zawsze coś fajnego można zrobić i nowego poznać. a może masz kogoś znajomego choćby tylko z widzenia, kto z Tobą wspólnie dojeżdża np jednym autobusem na uczelnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie zakończyłam działalność w dwóch kołach naukowych bo nic w sferze towarzyskiej do mojego życia to nie wniosło. na uczelnie dojeżdzam autem, nikogo nzjomego raczej nie spotkam po drodze... moje życie to ostatnio jedna wielka porażka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet ostatnio chciałam zacząć biegać ale nie mam z kim a sam się boję. teraz szybko się robi ciemno a u mnie na osiedlu sporo dresów i meneli...od dwóch tygodni bezskutecznie próbuję kogoś znaleźć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
nie załamuj się, wiadomo że może być trudno i ciężko znaleźć nowych znajomych a tym bardziej przyjaciół czy chłopaka. ale to nie jest nie możliwe. wiara czyni uda (i mówię to całkiem serio). chcesz się zmienić i na pewno to osiągniesz. to może zgadaj do jakiejś dziewczyny z Twojego roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na moim roku są oprócz mnie 3 dziewczyny. one trzymają się razem i już wiele razy próbowalam 'wkręcić się' w ich towarzystwo. nie udało się. narzucać się im nie bedę, nie chcę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
oo a może wybierz się na boisko np koszykówka a w zimie lodowisko. przy bieganiu też można kogoś poznać, ale bezpieczeństwo jest najważniejsze. a możne ktoś na osiedlu biega, albo zaproponuj jakiejś sąsiadce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko ja już naprawdę nie wiem komu mogłabym to zaproponować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćM
to mam dość radykalne rozwiązanie, czasami można kogoś fajnego poznać na czacie regionalnym z Twojej miejscowości. po trochę się poznać wirtualnie, i potem spotkać. albo np. temat na forum, lub nick na czacie. "szukam koleżanki do wspólnego biegania". spróbować można bo szansa zawsze jakaś jest na poznanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchj, nie szukaj zajęć dodatkowych wyłącznie w nadziei, że kogokolwiek poznasz. Szukaj zajęć które sprawią Ci przyjemność, pasji, wolontariatu, ciekawej pracy, stażu, bądź pozytywnie nastawiona, bez ciśnienia na poznanie kogoś a wiele się ułoży. Przede wszystkim zaakceptuj, że jesteś osobą spokojniejszą, polub siebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ogólnie osobom spokojnym, introwertycznym może być ciężko coś zmienić, ludzie raczej unikają takich osób. A jak już się znajdziesz w jakimś towarzystwie to często po jakimś czasie brakuje tematów jak się niestety większość czasu siedziało w domu. Ktoś opowiada o swojej paczce, o wspólnych imprezach, wyjazdach, mają jakieś wspomnienia, doświadczenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, ciężko...choć w moim przypadku to nie było tak, że całe życie przesiedziałam w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Schudnij to może jakiś nieudacznik się tobą zainteresuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
akurat gruba nie jestem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×