Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JulkaMCR

przywłaszczone pieniadze przez matke

Polecane posty

Gość JulkaMCR

Witam. W 2011 roku miałam wypadek. Dostałam odszkodowanie 2500zl. bylam wtedy niepełnoletnia więc pieniadze poszly na konto mojej Matki. Teraz chodze do szkoly zaocznej i pracuje. Utrzymuje się z własnych pieniędzy, w domu jestem tylko w weekendy i to tylko popoludniami, chyba ze pracuje to tylko w domu spie. Ostatnio planuje sie wyprowadzic do chłopaka. Z odszkodowania Matka po wielkich kłotniach kupiła mi aparat po 550zl. Reszty z tych pieniędzy nie zobaczyłam. Teraz gdy sa mi potrzebne Ona nie chce mi ich przelac, straszne sa kłotnie i spory. Takze jedynym wyjsciem z sytuacji pomyslalam sb bd rozwiazanie tej sprawy w sadzie. I teraz moje pytanie czy cos takiego jest mozliwe? I dodam jeszcze ze od Chrzestnego na urodziny dostalam zloty lancuszek wart 1000zl. Moje oczy tez go od lat nie widzialy, a wiem ze Matka go przetrzymuje i nie chce go oddac. Czy moge te dwie rzeczy załatwic za jednym razem? Jakie mam wyjscie w tej chorej sytuacji? Co mozecie mi poradzic? Dodam ze bardzo mi zalezy zeby to wszystko od niej wyciagnac bo chce cos dokladac do nowego mieszkania, ale mam tez inne swoje wydatki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle ze mozesz to rozegrac na jednej rozprawie,pieniadze i łancuszek...idz najpierw do adwokata,niech jej wysle list ze jezeli nie odda tych rzeczy to sprawa trafi do sadu,moze sie wystraszy i odda bez sadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś jeszcze bardzo młoda, nie za wcześnie na takie afery i myśli o sądzeniu się z matką o 2000? Wątpię żebyś mogła to załatwić - raz, że byłaś nieletnia więc pieniądze nie zostały skradzione a zgodnie z prawem przelane na konto rodzica a dwa, że to grosze w zestawieniu z kosztami spraw sądowych ;-( Matka Cię utrzymywała, wydatkowała na Ciebie, może w związku z wypadkiem miała jakieś wydatki i nie musi Ci nic oddawać. Jeżeli żyje się w zgodzie to rodzic zawsze dziecku chce pomóc, ale sądami nic nie wywalczysz. Co do łańcuszka to już w ogóle jakiś absurd - oczywiście, że powinna Ci go dać, ale żeby zakładać o to sprawę w sądzie? Usiądź z mamą przy kawie i porozmawiaj spokojnie, powiedz że potrzebujesz pieniędzy, może jakoś Cię wesprze. Łańcuszka pewnie nie chce Ci dać, bo boi się że go sprzedasz za grosze a to pamiątka i wartościowa rzecz. Może jak zapewnisz, że nie sprzedasz tylko będziesz nosiła to Ci odda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
łańcuszek to raczej na policję jako przywłaszczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JulkaMCR
z moja matka po 1 nie da sie nic zalatwic spokojnie, pozatym od 16 roku zycia praktycznie nie biore od niej pieniedzy, Z wypadkiem nie miala zadnych kosztow bo przytulila jeszcze moje szkolne odszkodowanie ktore calkowicie pokrylo koszty leczenia. Pozatym wkurza mnie sam fakt jak caly czas psuje mi zycie, nigdy dobrze mi nie zyczyla. Dla niej jestem smieciem tak samo jak moj chlopak, dlatego chce byc juz na swoim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli na prawdę byłabyś skłonna sądzić się z matką o taką kwotę to idź do adwokata, nawet po nieodpłatną poradę i zorientuj się. Może faktycznie samo pismo z kancelarii ją wystraszy i odda Ci co Twoje. Nie wiem tylko, czy możesz ubiegać się o zwrot odszkodowania, przecież jej nie udowodnisz, że nie wydała na Ciebie. Mieszkasz z nią, korzystasz ze wszystkiego, nawet jeżeli nie do końca tak jest to nie masz raczej dowodów. Dowiedz się jeszcze, ale czarno to widzę. Z łańcuszkiem też trudna sprawa, jak udowodnisz, że to Twój. Będziesz świadków brała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JulkaMCR
mi chodzi o sam fakt, zeby widziala ze ja i moj chlopak nie jestesmy smieciami i potrafimy sb poradzic sami, pierwsze co jak tylko sie dowiedziala ze mam prace kazala mi sie dokladac i robie to. Jak bd trzeba to wezme swiadkow. A pieniadze zwiazane z kosztami sadowniczymi nie graja roli, dziadek mojego chlopaka ma duze znajomosci w tych kregach, pozatym sam chlopak duzo zarabia. Moja matka tylko na mnie sie tak uparla.Mam w domu przyrodniego brata, ma rente po swoim zmarlym ojcu, przed komputerem siedzi praktycznie 24/7 i nic mu nie kaze dokladac. To ja zawsze jestem kozlem ofiarnym, jak jeszcze nie mialam pracy to wszystko robilam, sprzatalam, pomagalam jej w pracy itd. Teraz juz nie daje rady pogodzic tego wszystkiego razem. W domu praktycznie tylko spie, takto albo szkola, albo jestem u chlopaka. Mnie juz ta cala sytuacja wykancza psychicznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam ja mam sytuacje ze dostalem z odszkodowania 300 tys zl w wieku 16 lat bardzo wycierpialem mialem 6 operacji ledwo co przezylem , moja matka za odszkodowanie kupila mieszkanie gdzie je teraz wynajmuje ja nie mam nic mieszkam sam z zona gdzie wynajmuje oddzielne mieszkanie oplacam za wszystko ledwo co mi starcza na przezycie czy jest jakas szansa odzyskac te pieniadze??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×