Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

romans w pracy

Polecane posty

Gość gość

mam męża mam dzieci mam 28 lat ugania się za mną facet... kolega... z pracy zasypuje prezentami, wspólne lunche i wspólne kawy na mieście po pracy liczne sms'y on ma żonę on ma córkę, jego córka jest w wieku mojej córki - 9 lat ma 37 lat i chyba mój ideał, charyzmatyczny, pełny wewnętrznego luzu, z pasją ... tylko ... jak to zakończyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tego co czytam to ty jestes raczej dumna z tej relacji po co chcesz konczyc?? jak ktos naprawde chce cos zakonczyc to to robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem dumna jestem szargana hmm rozterka on jest w firmie ponad mną a z 2 strony, mamy kredyt na dom ... on mnie kokietuje a ja myślami za nim zacz eło się od imprezy firmowej nad morzem, pół roku temu i jakoś to uczucie rośnie mąz widzi że coś ze mną nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozwal malzenstwo zeby przekonac sie, ze ten wspanialy mezczyzna firmowy po kilku latach bedzie jak kazdy inny - nudny i malo ekscytujacy jak twoj maz. warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, nie warto tyle że męża tak naprawdę nigdy nie kochałam, to była taka miłostka miałam 18 lat i byłam zaślepiona głupią miłostką, która nie była prawdziwa kręciło mnie jedynie że ktoś straszy (mąż jest o 5 lat starszy) zwrócił na mnie uwagę potem ciąża, w wieku 19 pierwsze dziecko, w wieku 25 lat drugie i trzecie w wieku 27 lat mam rodzinę muszę świecić dobrym przykładem ale jak zakończyć ten romans mam problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie daj się temu porwać bo będziesz cierpieć. Jestes pewna że w głębi jego duszy nie jesteś jego zabawką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
okresl w takim razie realnie swoja sytuacje. czy ten nowy jest samotny? ma rodzine i jesli tak czy rzuci ja dla ciebie? ile moze trwac sielanka? rok, dwa? potem szare zycie- jak z mezem i za kilka lat tez powiesz, ze bylas slepo zakochana. milosc to cos innego jak smsy, kwiaty, flirtowanie. milosc to swiadomy wybor po glebszym poznaniu sie. to swiadomosc przynaleznosci, szacunek itp. moze warto zauwazyc milosc meza zamiast szukac chwilowych palpitacji serca przy kims innym...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś doszłam do wniosku, że z mężem łączy mnie przyjaźń i tak już pozostanie mąż mnie kocha, czuje to podświadomie ale w codziennym zagonionym rytmie, praca, dom ,dzieci, jakoś gubi sę wartości monotonia wracając do przyjaźni, kiedyś stwierdziłam że nawet i dobrze że łączy mnie z nim bliska więź, ale wiem że to nie miłość, to przyjacielksa chemia a adoratora musze sprowadzić na ziemię on ma 2 dzieci, syna 16 lat i córkę 9

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z mojej strony przyjacielska chemia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przyjazn, czujesz sie kochana przez meza wlasnie! to jest milosc. czegos czego wam brakuje to erotycznosci, ktora z uplywem czasu mija, ale mozna ja odswiezyc wiem, ze to trudne bo dzieci male, zabieganie, praca, monotonia... ale warto sprobowac zamiast tak bardzo dbac o siebie gdy idziesz do pracy zadbaj o sibie tylko i wylacznie dla meza, zapros go na kawe, pokokietuj... powiedz prawde ile juz lat nie patrzysz na meza tak zalotnie jak na tego kumpla w pracy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
romans w pracy stary temat jak swiat ja optuje zawsze za rodzina dopoki uklad malzenski zawiera pewne komponenty takie jak przyjazn, szacunek, wsparcie, wspolpraca, zaufanie. jesli jednak nadszarpniesz zaufanie, twoje malzenstwo juz nigdy nie bedzie jak dawniej a jakikolwiek romans w twojej sytuacji nie przerodzi sie w dajacy satysfakcje powazny zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie!!! mam stabilizację, pomijając kredyt na jeszcze 25 lat... pytanie czy do męża czułam kiedykolwiek taki pociąg - nie, nie czułam ale z mężem dużo już przezyliśmy, więcej było upadków ale to nas buduje i nasze malzenstwo również poprostu nigdy, ale to prze nigdy nie czułam takiej kokieterii w moim kierunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×