Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zmierzch

Polecane posty

Gość gość
No właśnie dobrze ktoś napisał - jaki jest sens porównywania Meyer do Kinga, skoro to zupełnie inne gatunki i inna liga ;) co nie znaczy, że jedno i drugie nie może się komuś podobać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tu nie mówię o duchach idiotko czytać umiesz? Sorry ale nie wytrzymałam, ja jej tu opisuje realnych bohaterów, typowo ludzkich w poście a ta z duchami dalej wyjeżdża:o Mówię o ludziacj w jego książkach, kurfa o ludziach!!!! O postaciach, które nie są przekoloryzowane, ani sztuczne!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
King jest niekwestionowanym mistrzem. Myślę, że w tej kwestii nie ma nawet co dyskutować. Co do Zmierzchu, choć jest to książka podobno adresowana do nastolatków, zawiera uniwersalne wartości (i naprawdę nie doszukałam się, by jakoś nadmiernie hołdowała kafeteryjnemu rozumieniu romantyzmu - kwiatki, prezenty, śniadanie do łóżka), wystarczy tylko się przyjrzeć i trochę może po obejrzeniu filmu czy w trakcie czytania książki pomyśleć. "Czucie i wiara.." i może jeszcze pełni idei bohaterowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmierzch to chyba najbardziej grafomańska i do bólu infantylna książka jaką w życiu przeczytałam :D nie wiem jak można się takim gniotem zachwycać, zwłaszcza jak się ma 30+. Są lepsze ksiązki o wampirach choćby "Drakula" albo saga o wampirze Lestacie autorstwa Anne Rice (autorki słynnego "Wywiadu z wampirem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
King to nie najwyższa liga, ale wysoka. Tu nie chodzi tylko o horrory, ale o to jak doskonale skonstruowanych bohaterów tworzy King, jak doskonale umie oddać ludzkie zachowania i relacje. Meyer tego nie potrafi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama jesteś idiotką kretynko skoro nie rozumiesz, że chodzi o ogół książki 0 Bella też była człowiekiem jakbyś nie zauważyła... King wplata także nierealne postaci w swoje książki, potrafisz to zrozumieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie porównuj Kinga do autorki tego szmatławca 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale w ani jednej książce Kinga nie było żeby realne postaci dupcyły się z nierealnymi i się w nich zakochiwały, kapisz? a zmierzch jest tylko o tym jak bella marzy o tym by się wreszcie dupcyc z edwardem, tyle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
King wplata duchy, wampiry itd po to by coś przekazać, ukazać jakiś problem. Każda jego ksiązka ma jakiś głebszy sens i ukazuje jakiś problem społeczny, a zmierzch? Jest tylko zakochiwaniu się się i o niczym więcej, żadnych wartości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jejku, podniecasz się Kingiem, a czytałaś w ogóle Zmierzch? chyba nie wiesz, że jest on pisany dla nastolatek, i owszem - wpaja pewne wartości, ale nie każdy jest w stanie je pojąć ;) tak jak nie ogarniasz, że to, że ktoś lubi Kinga nie znaczy, że musi nienawidzić Meyer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Och nie nie, Zmierzch jest nie tylko o bzykaniu Belli przez wampira. Zmierzch jest o: "jeśli mógłbyś żyć wiecznie, dla kogo byś żył" oraz o "opiekuj się moim sercem, zostawiłem je z tobą" oraz o "bez ciemności nigdy nie zobaczylibyśmy gwiazd" i jeszcze o paru innych rzeczach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżna Anna
a utracenie duszy i człowieczeństwa by osiągnąć nieśmiertelne ciało? :o :classic_cool: Drakula to dopiero momentami nudnie było napisane a czytałam po angielsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale po co w ogóle porównywać romansidło dla nastolatek do horrorów kinga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeczytałam pół zmierzchu i więcej nie dałam rady. Beznadziejne opisy bez polotu i klimatu. Co tam masz do pojmowania? Zakochała się w wampirze i co? Jest tyle fajnych książek dla młodzieży, gdzie faktycznie są wartości, tu nie ma nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Co do Zmierzchu, choć jest to książka podobno adresowana do nastolatków, zawiera uniwersalne wartośc" Jaja se robisz, prawda? Główna bohaterka jest pozbawionym wolnej woli pustakiem, którego jedynym celem jest zdobycie chłopa. Jej wybranek jest patologicznie nadopiekuńczy i kontrolujący. Ich "uczucie" jest sztuczne, wymuszone i też wyjątkowo niezdrowe. Takich smaczków jest więcej. Polecam poczytać PLUSa (wpiszcie sobie Zmierzch+ Przyczajona logika, nie wrzucę linka bo antyspam to k***a)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżna Anna
Kinga czyta masa ludzi to oznacza dwie rzeczy 1. King pisze świetnie zaciekawia 2. pisze rzeczy łatwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
utrata duszy i człowieczeństwa? Chyba cnoty i rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a zmierzch jest taki niszowy ze nikt go nie czyta poza grupka wybranych, ktorzy dostrzegaja jego uniwersalne wartosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o nie zgodzę się, że "Zmierzch" nie propaguje żadnych wartości. Bo takie tam są. Jest to przyjaźń, miłość, zaufanie (Bella nie zdradziła nikomu kim jest rodzina Cullenów), honorowość i moralność (doktor zaczął leczyć ludzi zamiast ich zabijać). Drażni mnie też porównywanie Kinga i Meyer, którzy różnią się jak noc od dnia. Pierwszy szokuje, jego język jest precyzyjny, plastyczny, King nie owija w bawełnę, dobrze buduje grozę, przyprawia o mdłości i strach gdy opisuje niektóre sceny. Meyer z kolei potrafi pisać jak kobieta, lekko, romantycznie, buduje świat pięknych kobiecych marzeń, w tym wypadku bardzo różni się od Kinga, dla którego raczej liczy się strach niż romantyczne wątki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
heh a już myslałam, ze tylko ja tak mam.. Mnie tam nie kręcą te klimaty - wampiry, krew blabla to nie moja bajka.. Ale jeżeli chodzi o romantyzm cholernie mi się podobało. Uwielbiam pierwszą częśc oglądałam film, czytałam ksiązke, słuchałam audiobooka. A potem marzyłam, ze jestem całym swiatem dla kogoś tak jak Bella dla Edwarda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja się nie zgodzę, że dla Kinga liczy sie strach. On chce poprzez szok coś ukazać. Chce pokazać że to świat i ludzie są największym złem. On nie pisze tylko horrorów, Zielona Mila, skazani na shawshank też wyszły spod jego pióra. Bastion to świetna książka o relacjach międzyludzkich tak samo Pod kopułą. a miłość, zaufanie itd można odnaleźć nawet w reklamie pasty do zebów. moralności w Zmierzchu nie ma za grosz, z tym się w życiu nie zgodzę. Chyba że masz na myśli odwróconą moralnośc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wład Palownik zwany też Drakulą Był władcą Wołoszczyzny. Przydomek "palownik nabiał ludzi na pal raz nabił 20 tys ludzi wymyślne metody unicestwiania wrogów Włada, zainspirowała Brama Stokera do napisania powieści o hrabim Drakuli, wampirze z Transylwanii. a ona z wampirów zrobiła baranki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za moich czasów wampiry nie chodziły z tobą na randki, one cię zjadały. Wilkołaki też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to prawda, King dobrze pokazuje złożoność relacji międzyludzkich, ale na zasadzie zły kontra dobry (np. w "Skazanym..") - więzień staczał mały bój z naczelnikiem więzienia. Często w jego książkach jest tak, że ktoś czuje się prześladowany, chce skądś uciec. Natomiast Meyer dąży do jednoczenia postaci, jej dialogi są bardziej uczuciowe i bardziej rozwinięte. Natomiast w języku Kinga jest dużo przemocy. x "a miłość, zaufanie itd można odnaleźć nawet w reklamie pasty do zebów." - jak bardzo to upraszczasz...Tym tokiem myślenia relacje międzyludzkie Kinga również można odnaleźć w jakiejś reklamie, choćby pożyczek kredytowych, gdzie groza niespłacenia pożyczki trzyma równie dobrze w napięciu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież Stoker stworzył sobie własny wizerunek wampira. To dlaczego Meyer nie miałaby zrobić czegoś podobnego? Ona też miała swoją wizję. Nie ma jednego wzorca, którego trzeba się trzymać. Oni mogą sobie wymyślić co chcą, bo wampiry też są wymyślone. "wymyślne metody unicestwiania wrogów Włada, zainspirowała Brama Stokera do napisania powieści o hrabim Drakuli, wampirze z Transylwanii. a ona z wampirów zrobiła baranki " - przecież Drakula nie był wampirem, to Stoker zrobił z niego wampira. I dlaczego Meyer miałaby się trzymać Stokerowskiego wampira?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem w ksiązkach Kinga nie ma tyle przemocy co np u Mastertona czy innych. jednoczenie się postaci, dobra i zła.... kolejny wymysł new age. Niedługo nie będzie moralności bo nic nie będzie złe, tak nie powinno być, nie takie wartości powinny być propagowane. Powinno być wyraźnie powiedziane, że zło to zło a dobro to dobro,jak u Kinga, a nie że zło jest dobre i na odrót. To jest własnie odwrócona moralność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo są pewne kanony których się nie zmienia, tak jak to że człowiek z cyckami i pochwą to kobieta. I jeśli zmienisz ustalony kanon nastąpi chaos. Widzisz jak się kończy jak ktoś ustala własne wizje? Mamy najróżniejsze zboczeństwa typu transy itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Książka Meyer to nic innego jak literacki koszmarek. Pomijam już banalną miłość wampirka do nastolatki. Ta powieść jest po prostu grafomańska do kwadratu. Autorka nie ma talentu pisarskiego za grosz. Trzeba być cholernie nieoczytanym, żeby tego nie dostrzec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaszka8s88s
ktoś napisał, że to źle zmieniać ustalony kanon, a według mnie nie jest to złe, bo wtedy rzeczy ewoluują w stronę czegoś ciekawego, poszerzają się horyzonty i dzięki temu powieść staje się bardziej "makabryczna", gdyż te nowe detale otwierają drzwi na nowe okoliczności i niebezpieczeństwa. np. Meyer "wyposażyła" Edwarda w nową cechę, jaką była świecąca się skóra - wskutek tego musiał się on ukrywać przed ludźmi w słoneczne dni, co jeszcze bardziej pogłębiało jego alienację. Czy zrobił się przez to jakiś chaos? Nie uważam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×