Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana15676

help

Polecane posty

Gość załamana15676

Witam wszystkich. Jestem tu nowa, i przepraszam z góry jeśli będzie chaotycznie, Chciałabym sie poradzić Was, obcych mi ludzi, Nie umiem sobie sama z tym poradzić... Cały czas myśle o kimś. Ale od początku, Od września uczęszczam do liceum. Na początku nie zwracałam uwagi na kogoś, z kim się wcześniej pokłóciłam, był mi obojętny. Gdy widziałam, że sie spojrzał, gotowało się we mnie, bo przypominało mi się że źle mnie potraktował, po części przedmiotowo, Chociaż ja też bez winy nie byłam. Nigdy sie nie spotykaliśmy, ja nie chciałam się wiązać, bo szalałam za kimś innym. Nie zależało mi na tej znajomości. Z czasem, gdy mijałam go na korytarzu, zaczęłam o nim myśleć, zauważyłam że mnie obserwuje. Nie poznawałam sama siebie, bo po tym wszystkim znienawidziłam go. Byłam na siebie zła, że sie "tym przejmuje". Nie chciałam popaść w paranoje, ale z każdym dniem cieszyłam sie gdy go widywałam, bo wiedziałam że popatrzymy sobie w oczy mimo wcześniejszego braku sympatii, codziennie rano budziłam się z myślą że bedę mogła go zobaczyć. Chciałam, żeby do mnie sie odezwał, zagadał, napisał - cokolwiek, Tak się stało. Byłam bardzo szczęśliwa, czułam że się dogadamy. Super mi się z nim rozmawiało, mnóstwo wspólnych tematów, całkiem inny człowiek niż kiedyś, Na drugi dzień napisałam ja, również było miło. Miałam wrażenie że w taki sposób nie rozmawia się z każdym, tylko z osobami które są w jakiś sposób dla nas szczególne, nie wiem czy wiecie o co mi chodzi, Potem jeszcze kilka razy ze sobą gadaliśmy, mówił że cieszy się że piszę. W przyszłym tygodniu ( po weekendzie pisania ze sobą ) mniej sie mijaliśmy, ale "cześć" było, chciałam go widzieć cały czas, jednak to niemożliwe. Ostatni raz gadaliśmy ze sobą ponad tydzień temu, zastanawiam się czemu nie pisze, chociaż wiadomo wolałabym, żeby to była taka rozmowa w cztery oczy,,, Strasznie mi brakuje tego, chcę wiedzieć co u niego, i chcę mu mówić co u mnie, ale ja nie chce sie narzucać, obiecałam sobie że nie bede tego robić (po wcześniejszych doświadczeniach), bo jeśli by mu zależało to by sam sie odezwał, prawda? Dowiedziałam sie dziś, że pisał ostatnio z dziewczyną, on wie że jej nie lubie, a raczej po prostu nie rozumiem jej zachowania, Gadali na poważne tematy, mówił jej że nie chce sie z nikim wiązać, puki nie jest w 100% pewien o swoich uczuciach, czy coś takiego, Nie pytajcie skąd wiem, po prostu, Cały czas o nim myśle, zastanawiam sie po co w ogóle do mnie pisał dwa tygodnie temu, skoro teraz się nie odzywa, tak jakby nie liczy sie z moimi uczuciami. Mijam go czasem na szkolnych korytarzach, nie chce sie patrzeć, nie mam odwagi ostatnio. Może chciał sobie coś udowodnić? Nie wiem już co robić, bo wcale praktycznie nie mam możliwości ruchu. Nie chce odpuszczać, bo czuje że mi na nim zależy, jest mi bliski, przez te kilka rozmów poznałam go takiego, jakim jest naprawde ( po co by udawał? ). Pisze tu, bo musze się komuś wyżalić, może macie jakieś pomysły, rady, cokolwiek. Jestem w liceum, a zamiast sie uczyć chociaż troche, to myśle cały dzień o tej osobie, czekam na lekcji na przerwe, bo może akurat go zobacze... Wydaje mi się, że nie jestem brzydką dziewczyną, jestem inteligentna, chętna do pracy, mam swoje cele i marzenia, Ale w tej sytuacji sobie nie radze. Prosze o pomoc, chociaż o słowo pocieszenia. Z góry dziękuje wszystkim, którzy się wypowiedzą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana15676
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help desk
skroc do 3 zdan, najlepiej w punktach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×