Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Inżynierowie strachu i manipulacji

Polecane posty

Gość gość

zrobią wszystko, by emocjami przesłonić prawdziwe problemy kraju Mieliśmy kilkumiesięczny serial pod tytułem “Mama Madzi”. Z naturalnych powodów z czasem temat się wypalił (mama Madzi poszła siedzieć), a tym samym wyczerpała się formuła promowania nowych newsów. Z uwagi na powyższe dla polskojęzycznych telewizji trzeba było wymyślić coś nowego. Propozycje nowych seriali są konkretne: “Płonąca tęcza” oraz “Zalewający Polskę faszyzm”. Byleby tylko nic nie wspominać o sprawach NAPRAWDĘ istotnych dla naszego państwa i społeczeństwa. Niestety tzw. “przemysł przykrywkowy” (polegający na promowaniu i nagłaśnianiu tematów mało istotnych dla funkcjonowania państwa) rozwinął się w polskojęzycznych mediach mainstreamowych do granic sąsiadujących z absurdem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieliśmy “Mamę Madzi”, “Dopalacze”, “Trybunał Stanu dla Kaczyńskiego” czy “Pedofilę wśród kleru”. Teraz pojawiła się “Płonąca tęcza/budka” oraz “Faszyzm, który zalewa polskie społeczeństwo”. Wokół tego ostatniego narosła już prawdziwa histeria. “Ja się wstydzę, że jestem Polką” – mówi pisarka Joanna Bator (laureatka nagrody Nike) odnosząc się do Marszu Niepodległości. ”Polska to jest straszny kraj w którym do władzy dochodzą osoby, które są psychotycznymi szkodnikami napełnionymi nienawiścią i resentymentem” – kontynuuje. Jej słowa są oczywiście szeroko komentowane i cytowane w “zaprzyjaźnionych” z rządem mediach… Warto się zastanowić dlaczego wspomniane media tak bardzo promują tematy zastępcze, zamiast rzetelnie informować o najważniejszych informacjach z kraju i świata? Odpowiedź jest bardzo prosta: mainstream, nagłaśniając tematy “przykrywkowe” – przy odpowiednim uwypukleniu ich sfery emocjonalnej – jest w stanie całkowicie zająć uwagę milionów odbiorców medialnego przekazu. W ten sposób zmiatane pod dywan (zasłaniane) są tematy naprawdę ważne dla funkcjonowania całego państwa, za które odpowiedzialność ponosi władza. Taka sytuacja jest z pewnością patologiczna, bowiem o sprawach publicznych, czyli ważnych dla nas wszystkich, powinniśmy być informowani na co dzień w sposób rzetelny i kompleksowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Im większa świadomość społeczna dotycząca mechanizmów władzy, tego czym się władza zajmuję, tym większa presja wywierana jest na rządzących. Niestety mam nieodparte wrażenie, że niektórym, wpływowym środowiskom w Polsce bardzo zależy, aby zwykli ludzie nie interesowali się polityką i sprawami publicznymi. Stąd też z gorliwością neofity promowane są tematy zastępcze, uprawiany jest na szeroką skalę inwazyjny “przemysł przykrywkowy” deformujący prawidłową percepcję tego co się wokół nas dzieje. W takim układzie, na najwyższych szczeblach władzy, bardzo łatwo przeforsować można pewne decyzje i rozwiązania legislacyjno-prawne, o których miliony obywateli nie będą miały pojęcia, a które będą niosły katastrofalne skutki dla naszego kraju (jak choćby podpisanie przez rząd niekorzystnej umowy gazowej z Rosją; gdyby istniała realna presja społeczna Tusk nigdy nie zdecydowałby się na zawarcie z Gazpromem aż tak niekorzystnego kontraktu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na marginesie powyższego – Piotr Skwieciński, w jednym ze swoim artykułów na temat wolności mediów, napisał: “Programy informacyjne lubią lekkie wiadomości ze świata. Widzowi, który kiedyś czytał Kapuścińskiego, przypomina się jego refleksja, że gdy trafia do nieznanego mu kraju i włącza nieznana mu stację radiową, to jeśli słyszy, że nadaje ona tylko muzykę przeplataną serwisami informacyjnymi w stylu “w Urugwaju urodziło się dwugłowe cielę”, wie od razu, iż jest to radiostacja prorządowa. Wie, że tak jest, chociaż w programie rozgłośni nie ma żadnej agitacji na rzecz władzy, i w ogóle słowa o polityce. Bo władzy sprzyja cisza…” Tak się składa, że obecna władza potrzebuje ciszy wokół siebie niczym człowiek tlenu. Szczególnie teraz, kiedy wprowadzany jest plan grabieży pieniędzy z OFE. Stąd sprzyjające jej media eskalują do granic możliwości tematy zastępcze nacechowane silnymi emocjami. Chodzi o odciągnięcie uwagi od problemów kraju i skupienie jej na rzeczach wręcz nieistotnych. Można zadać pytanie – co musi się wydarzyć, aby ta sytuacja uległa zmianie i czy to w ogóle jest możliwe…?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość huhuruchumu
Moim zdaniem to co serwują nam mass media jest odzwierciedleniem mentalności społeczeństwa. Przeciętnego kowalskiego nie obchodzi co się się dzieje w polityce. Bardziej ciekawsze są newsy o tęczy i matce madzi. Taka prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O to chodzi żeby ludzie nie myśleli za dużo. Przykład doskonałej manipulacji mamy w sprawie cywilizacji pozaziemskich. Większość ludzi śmieje się słysząc tą nazwę, i w ogóle samą ideę. A tymczasem rząd do woli korzysta sobie z ich technologii i bardzo prawdopodobne, iż wchodzi z nimi w bliższy kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
manipulacja na szeroka skale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×