Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Sytuacja z chłopakiem

Polecane posty

Gość gość

Witam, mieszkamy razem już 3 lata. Ale ostatnio średnio się układa, nie wiem czemu. Dziś powiedział, że chce tydzień przerwy. Jednak wrócił do domu, powiedział, że jesteśmy ze sobą na siłę i to bez sensu. Zapytałam po jakimś czasie czy serio tak myśli. Powiedział, żebym zostawiła go w spokoju. Przez cały dzień nie odzywamy się do siebie. Co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie potrzebuje takich komentarzy. Chce wiedziec, co sadzicie o tej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o prawdę się gniewasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co sądzimy? to co wyżej przeczytałaś, szmatławcu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie narzucam się, sama nie wiem czy to dalej ciągnąć. Mam pewne warunki co do tego związku, które nie wiem, czy zostaną spełnione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co może "na to" być? Spekulować można przez następne setki lat i co to zmieni? W jednym zdaniu wszystko Tobie powiedział . Koniec. Kropka. Czas odejść, po co być z kimś na siłę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy jest sens to ratować po takich słowach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie. Nie ma sensu. Chłopak już zdecydował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Było już kilka takich sytuacji, że rozstawaliśmy się. Ale nigdy nie trwało to dłużej niż 2 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec sie rozstańcie, jak zmieni zdanie znów po 2 dniach to postawiasz swoje warunki. Jak nie zmieni - sprawa bedzie jasna. Teraz nie masz pozycji wyjsciowej do oczekiwania czegokolwiek a takie rozstanie da tobie czas na zastanowienie sie... moze faktycznie nie ma sensu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet może i bym tego chciała, ale przeraża mnie to, co on zrobi po tym rozstaniu. Ja mam gdzie mieszkać, mam duży dom u rodziców. A on? Jego mama ma kawalerke, mieszka tam z 2 dzieci, z czego jedna z nich jest w ciąży. Jego rodzina nie jest zbyt przyjazna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem pewna,ze cie zdradza, poznał jakas i wiesz....potrzebuje wolności, trochę chyba tez bierze cie na wstrzymanie tzn.na ten niby czas tygodnia żeby zrobić sobie w razie w kolo ratunkowe, pewnie nie jest 100procentowo pewny tej drugiej laski,ale z pewnoscia jest nia podniecony bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat zdrada odpada w 100%, to nie chodzi o to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Decyzja należy do Ciebie
Gdyby facet mnie tak potraktował, na pewno pokazała bym jemu drzwi.Szanuj się dziewczyno! Skoro Ci wyraznie powiedział,że jesteście na siłę? Moim zdaniem ten związek nie ma sensu.Decyzja należy do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam, że wynajmujemy mieszkanie, dlatego tak piszę. Oboje pracujemy, ale teraz zimą w fachu chłopaka jest zastój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi jest z nim dobrze, ale są takie sytuacje, kiedy go nienawidzę. Pochodzi z dzwinej jak dla mnie rodziny, może nieco patologicznej. Ja zwalam to na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Skąd ta litość u Ciebie?.To juz jego problem gdzie zamieszka.Nie ma sensu ciągnąć związku na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak skąd litość? Zawsze miałam nadzieję, że wyrwę go z tego wszystkiego i pomogę w założeniu normalnej rodziny. Mam inne wzorce w wychowaniu. Poza tym obchodzi mnie los wszystkich ludzi, których znam, a tym bardziej człowieka, z którym jestem już tyle lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikt nie wypowie sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dublinnie jest zly
czesc, troche poczytalam wypowiedzi dziewczyn tutaj i chyba nie sa ci zbyt zyczliwe w swoich poradach. sluchaj, wiesz co byloby najlepiej. Pojdz do niego teraz i powiedz ze rzeczywiscie przyda sie przerwa i ze itak zamierzalas odwiedzic rodzicow i ze pojedziesz do nich za tydzie, pogadacie potem. I ani zdania wiecej. Wyjdz i pojedz do rodzicow. I pogadacie za tydzien. Jesli jestes pewna ze cie nie zdradza to pewnie poprostu ma dolek. Tu nawet nie chodzi o ciebie tylko o to ze pewnie ma taki okres ze wydaje mu sie ze musi zmienic zycie itd itp... Wszyscy tak mielismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dublin nie jest zly
i wszyscy z tego wyszlismy :) Zrobcie sobie tydzien dla siebie. To nie jest zadne rozstanie czy zadna przerwa tylko tydzien dla siebie na odbudowe i naprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogę akutalnie jechać do rodziców, bo nie będę miała jak dojeżdżać do pracy. A tak do pracy mam 10 minut. Już dawno myślałam o rozstaniu. Mamy troche inne poglądy na przyszłość, głównie też dlatego. Ja chcę od życia troche innych rzeczy niż on..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dublin nie jest zly
A hotel, kolezanka? Cokolwiek. Nie rob niczego zbyt pochopnie musisz sie zastanowic, a nie bedziesz miala warunkow do myslenia jak on bedzie siedzial zly w pokoju obok. Jesli jestes niepewna to musisz nie spac w tym domu. Jesli z drugiej strony jestes zdecydowana, ale tylko tak na 100% to idz do niego i powiedz ze chcesz ustalic formalnosci rozstania. Jakie ty masz wymagania a jakie on? Wiesz 3 lata to masa czasu musialas to wczesniej wiedziec i musialo ci to przeszkadzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, ciągłe kłótnie o powtarzające się non stop rzeczy, to normalne u nas. Mieszkamy w kawalerce, jednopokojowej. Chyba wolę poczekać, aż on się odezwie pierwszy. I tak przez najbliższe dni praktycznie cały czas będę w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×