Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Polska powinna miec krola

Polecane posty

Gość gość

Jestem za przywroceniem monarchii w Polsce i zredukowaniu roli politykow do urzednikow. A wszelakie ustawy powinny byc poddane referendum, tak zeby glos obywateli byl najwazniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się, Jarosław na króla Polski!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to juz lepiej jakas krolowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
krol nie bedzie dzialal na szkode narodu polskiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak króla na tron a wszystkich złodziei, morderców, pedofilii i inne patologie na szafot ustawiony w centrum miasta i publiczna egzekucja wydana dekretem przez króla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Monarcha powinien miec wartosc symboliczna i scalajaca narod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezznajomy
Król był właścicielem jakiegoś terytorium i mógł je przekazać synowi, dlatego starał się zachować jego wartość. Władca demokratyczny był i jest tymczasowym dzierżawcą, próbuje więc maksymalizować bieżące przychody rządu z rozmaitych źródeł kosztem wartości kapitału, tym samym marnując go. Oto kilka konsekwencji: w trakcie trwania epoki monarchicznej, w okresie przed I Wojną Światową, wydatki rządowe, rozumiane jako procent PKB, rzadko przekraczały 5%. Od tamtego czasu wzrosły one średnio do 50%. Przed I Wojną Światową rządy zatrudniały zwykle mniej niż 3% pracującej populacji. Od tamtej pory odsetek ten wzrósł do poziomu 15 – 20%. Era monarchiczna wiązała się z pieniądzem kruszcowym (złotem), którego siła nabywcza stopniowo rosła. Dla odmiany, era demokratyczna jest erą pieniądza papierowego, którego siła nabywcza nieustannie maleje. Królowie stale pogrążali się w długach, jednak podczas okresów pokoju zwykle je spłacali. W czasach demokracji długi rządów, zarówno podczas wojny, jak i pokoju, wzrosły do niewiarygodnych rozmiarów. Faktyczna stopa oprocentowania w epoce rządów monarchii stopniowo spadała do wartości równej w przybliżeniu 2%. Od tej pory realne stopy oprocentowania (wartości nominalne z uwzględnieniem inflacji) wzrosły do poziomu 5% - równego wartościom XV-wiecznym. Legislacja praktycznie nie istniała aż do końca XIX wieku. Dzisiaj, w ciągu pojedynczego roku ustanawia się dziesiątki tysięcy ustaw i regulacji. Poziom oszczędności, zamiast rosnąć wraz ze wzrostem dochodów, maleje, a wskaźniki rozpadu rodziny i przestępczości stale pną się do góry. Hans Herman Hoppe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego powinien byc krol, ale zaden Kaczynski ,tylko jakis arystokrata, katolik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezznajomy
Demokracja jest zwyczajną Kryptokomuną z wszędobylskim egalitaryzmem na poziomie coraz bardziej wścibskiego i złodziejskiego państwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I calkowicie wolna gospodarka od interwencjonizmu panstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nowa Prawica! co prawda monarchii nie będzie ale wolny rynek takk:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co to jest demokracja? Krol tez nie moze miec wladzy absolutnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×