Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dlaczego w Wigilię sklepy są otwarte

Polecane posty

Gość gość
A pielęgniarek, lekarzy, recepcjonistek hotelowych, kierowców, kolejarzy (w tym kontrolerów), portierów (stróży) Ci nie żal autorko? Dla nich nie ma zmiłuj nawet na nockach i w dni świąteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polacy by się posrrali, gdyby zamknięto im spożywczaka na jeden dzień. Najlepszym tego przykładem są wypowiedzi w tym temacie właśnie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego ja mam nie móc zrobić sobie zakupów w waszą wigilię, wstrętne katole? Nie wystarczy wam, że muszę siedzieć na d***e w domu w wasze inne święta, na przykład w trzech króli? Jakim prawem w ogóle tak się dzieje? :O Polska to nie jest kraj katolicki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no zeby zakupy robic to business jest no tak no jak tak mozna z tym prze ale ja w ogole nie wiem co o tym myslec juz 👄 www.youtube.com/watch?v=EqOI81uH7eQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polka to akurat jest kraj katolicki :) ale nie w takim rozumieniu jak państwa islamskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo współczuje ludziom pracujacym w handlu ktorzy musza obsługiwac takich gnoi jak wy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osobiście uważam, że Wigilia powinna być dniem wolnym zamiast Trzech Króli. Na Trzech Króli to można sobie pójść do kościoła albo na spacer a w Wigilię trzeba ubrać choinkę, przygotować stół, potrawy wigilijne i mieć jeszcze siły na pasterkę. A po drugie ktoś pisał, że wreszcie żona może iść z mężem razem na zakupy, bo on ma wolne w tym czasie. Tak, tylko jak ktoś pracuje w markecie to tego wolnego nie ma żeby tej żonie pomóc ze wszystkim :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, współczuję tym wszystkim kasjerom i w ogóle obsłudze dyskontów i marketów, że w wigilię (i nie tylko) muszą obsługiwać takich roszczeniowych chamów i buców jak wy. i już widzę wasz brak czasu na robienie zakupów wcześniej 🖐️ zdaje się, debile, że ta niedziela jest tzw "brudną niedzielą", kiedy wszystko jest normalnie otwarte do późnych godzin, jak w tygodniu :o 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to trzeba bylo im sie uczyc:D to one bylyby klientami i ich by obsługiwały bucowate sprzedawczynie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam, że wszystkie markety, sklepy, banki itp. powinny być w Wigilię pozamykane i koniec. Nie samą pracą człowiek żyje. Poza tym, sprzedawcy, kasjerki itp. i tak zapieprzają jak dzikie woły przez cały rok i to za marne grosidła - więc chociaż w święta powinni miec wolne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z jednej strony zawsze mówicie o cywilizowanych, zachodnich krajach (w kwestiach takich jak szkolnictwo, urlopy macierzyńskie, że powinniśmy brać z nich przykład), ale w takich przypadkach jak sklepy zamknięte w niedzielę już nie.. A jakoś Niemcy, Austria, Szwajcaria czy Francja doskonale sobie radzą, pomimo zakazu handlu w niedzielę i święta. Jak to się nazywa? Hipokryzja czy wybiórczość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
haha właśnie takie teksty że "trzeba było im się uczyć" śmieszą mnie najbardziej. Sama jako pracownik marketu budowlanego miałam taką sytuację, że podeszła do mnie babeczka w średnim wieku i się przechwalała że właśnie kończy zaocznie jakieś studia licencjackie i do mnie z tekstem, że też mogła bym coś skończyć... na to ja odpowiedziałam, że już skończyłam studia i mam magistra inżyniera (państwowa uczelnia) a babka nie wiedziała co powiedzieć i się zmieszała :D Ubaw mieliśmy po pachy z niej potem. Nie wszyscy pracownicy marketów (także kasjerki) to osoby po zawodówkach itp., niektórzy pracują tam będąc w trakcie studiów lub podejmują pierwszą pracę. To tak trochę poza tematem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taaaa, tylko tam siedza wykle baby po 35 rz wiec juz chyba czas na studia minął:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj różnie z tym, pracowałam zarówno z osobami tuż przed emeryturą jak i młodymi w trakcie studiów; sama zaczęłam pracę tuż po studiach, jeszcze przed oddaniem pracy magisterskiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że jest żal pracowników szpitali, policji, strażaków, oni też mają rodziny a muszą siedzieć w robocie... z tym, że tam jest trochę inaczej. Już od Wigilii przez całe święta jest luźniej, załatwiane są tylko najpilniejsze sprawy, są pełnione dyżury podczas których owszem zdarzy się jakaś interwencja, trzeba podać leki, przyjedzie pacjent z wypadku, ale rzadko jest tzw zapie*dol, a w sklepie? non stop zapie*dol, cały weekend (tak jak ktos napisał - normalne godziny pracy no i handlowa niedziela) w sklepie od rana do popołudnia bez chwili wytchnienia, saam widzę - wszystkie kasy pootwierane. Aha, i wolnego z tym obrażaniem pań sprzedawczyń, bo nie wiadomo jak WY skończycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wal sie buraku i nie martw sie o innych, kazdy jest kowalem wlasnego losu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To że są otwarte to pół biedy. Też pracowałam w święta w puncie usługowym, ale kończyłam o 12.00 i żaden problem. Ludzie jednak potrafili przyjść 5 minut przed zamknięciem i domagać się wykonania usługi trwającej godzinę i to dopiero jest brak taktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie też rozwala jak babcia mówi do wnuczka "Jak się nie będziesz uczyć Piotrusiu to skończysz na kasie, jak ta pani" Siedziałam na kasie , nie w markecie a w salonie fryzjersko-kosmetycznym, mając magistra i robiąc w trakcie podyplomówkę, miło zresztą wspominam. W każdej galerii handlowej średnia wieku ekspedientek w butikach jest wyższa niż ich klientów. Ludzie w święto zmarłych potrafili zapytać czy jest czynne, bo koniecznie chcą na solarium, w Sylwestra dziwili się też (inna moja praca), że siłownia nie jest czynna do 20.00. Klient 5 minut przed zamknięciem to w takie dni około świąteczne norma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
średnia wykształcenia, miałam napisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pracuję w aptece i w Wigilię w tym roku wypadła mi druga zmiana od 14 do 22. To samo w Boże Narodzenie. I co, mam się pochlastać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pracuje w call center w Holandii i dzialamy 365 dni w roku. Ja tym razem mam wolny pierwszy dzien swiat i sylwestra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przedszkola tez są otwarte w Wigilię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze ze . Tym roku Wigila jest w sobote a w przyszlym w niedziele. 2 lata nie bedziecie gderac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fakt, w Niemczech w niedziele sklepy zamknięte, ale Flohmarkty mają się dobrze, prawie wszystko można tam kupić:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wigila NIE jest dniem swiatecznym w zadnym panstwie katolickim. To normalny dzien roboczy. Swieta zaczynaja sie 25 grudnia. Wigilia jest swietem W PRAWOSLAWIU , w Polsce katolicyzm jest pod wplywem prawoslawia, dlatego mamy problem z Wigila. Normalnie swieta sa 25 i 26 grudnia (a w wielu panstwach tylko w JEDEN dzien).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×