Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zadumana2705

SLUB Z ROZSADKU

Polecane posty

Gość zadumana2705

Mam 26 lat, moj partner 31, jest spokojny, stabilny, bardzo dobrze zarabia, odpowiedzialny i wpatrzony we mnie jak w obrazek. Oswiadczyl sie po pol roku zwiazku. Nie kocham go. Od lat kocham innego, z ktorym nie moge byc (ma rodzine). Boje sie samotnosci i tego, ze jak odrzuce partnera, nie znajde juz takiego. Chce miec meza, rodzine, zyc jak wszyscy ludzie wokol, ale... mam watpliwosci. Czy mozna zyc z jednym mezczyzna kochajac innego, bez szkody na psychice? Czy da sie tak? C orobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy milosc to dzielenie z kims zycia, przyjazn, troska, walka o kazdy dzien czy niespelniona mzonka? Daj sobie czas. Nie hajatj sie jesli masz watpliwosci. Nic na sile. Po co sie meczyc. Pomysl, dojrzej. Powoli, poskojnie, nie pali sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty zadumana to jednak głupia jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co ma ten pierwszy, czego nie ma ten drugi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wstrzymaj się. Masz czas jeszcze na ślub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadumana2705
"Czy milosc to dzielenie z kims zycia, przyjazn, troska, walka o kazdy dzien czy niespelniona mzonka?'' Przepraszam, ale milosc to milosc... Dzielenie z kims zycia, przyjazn, troska nie dopelniaja sie w milosc. Milosc, moim zdaniem, to 100% przekonanie, ze wszystko, co sie robilo do tej pory, sluzylo temu, zeby spotkac te osobe. Ze spotkanie tej osoby bylo i jest celem zycia. Milosc otwiera czlowieka na swiat, na jego piekno. Sprawia, ze czlowiek staje sie lepszy, bo chce splacic dlug dobra, ktore go spotkalo. Milosc wreszcie jest tak intensywna, ze trzeba sila woli uspokajac serce, zeby nie peklo z poczucia ekstazy... Wiem dokladnie, czym jest milosc i wiem, ze czuje sie to tylko raz. Dlatego mam dylemat- czy wyjsc za czlowieka, ktory bedzie dobrym mezem i byc dla niego dobra zona, czy... no wlasnie, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slub i nie slub
ja wyszłam z rozsądku 5 lat temu dziś kocham go najmocniej na całym swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pomyśl sobie, czy chcesz spędzić z tym mężczyzną kolejne 40-50 lat życia? Jesli go nie kochasz to lepiej sie rozstancie i daj sobie i jemu szanse na znalezienie prawdziwej milosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadumana2705
Ja juz nie znajde prawdziwej milosci, rozumiesz? I nie chce byc sama, chce miec poczucie stabilnosci, kogos, kto bedzie o mnie dbal i sie troszczyl, kogos, dla kogo bede mogla ugotowac smaczny posilek i z kim bede mogla obejrzec film. Kogos, z kim bede mogla miec dziecko i je wlasciwie wychowac. To chyba normalne, ludzkie potrzeby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slub i nie slub
tak jasne , a kto powiedział ze wychodząc za mąż z miłośc**** 50 latach dalej będziecie razem? Miłość przychodzi szybko i tak samo szybko może odejść.Niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadumana2705
slub i nie slub- napisz prosze, jak bylo u ciebie? opiszesz swoja historie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dupa. To czemu Twoja milosc ma rodzine?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mowisz : ja juz nie znajde prawdziwej milosci .... a to czemuz ? Prawdziwa milosc do kogos , kto ma rodzine jest utopia i mrzonka nawiedzonej kobiety .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jest to bardziej prawdopodobne, niz w przypadku slubu z rozsadku. Ludzie sa rozni, ja bym nawet miesiaca nie wytrzymala z czlowiekiem, ktorego nie kocham, nie mowiac juz o slubie A poza tym teraz jestes w 100% przekonana, ze nie pokochasz juz nikogo poza X, ale nigdy nie mow nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadumana2705
Mial ja juz, gdy sie poznalismy. W koncu ucieklam od niego, zeby nie psuc mu tego. Tylko ja wiem, ile mnie to kosztowalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez mi sie wydaje, ze robisz z niespelnionego zauroczenia, z glupiej mzonki niewiadomo co. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlug dobra? Pewnie romans mieliscie, co? Eh.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadumana2705
Wciaz na niego czekam, wciaz mam nadzieje, ze wroci i ze bedziemy razem :( Ale nie moge dluzej czekac bezczynnie, rodzina, znajomi, ktorzy sie zareczaja, pobieraja, maja dzieci- to wszystko wplywa na moja decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozwódkaaaa
a ja wyszłam za mąż z miłości hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysle, ze jesli taka jestes egzaltowana swoja "miloscia" to daj spokoj facetowi .Po co wartosciowemu facetowi kobieta chodzaca z glowa w chmurach .Nie badz hipokrytka i powiedz: nie kocham Cie,, kocham Pana M , ktory ma rodzine, jestem pewna , ze cie nie pokocham ,ale jestes dobry, porzadny, zarabiasz dobrze, wiec chyba wyjde za ciebie .Lepszy wrobel w garsci, niz golab na dachu no nie? .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadumana2705
""Lepszy wrobel w garsci, niz golab na dachu no nie? ."" A nie jest tak? A gdybys ty byla w mojej sytuacji, zdecydowalabys sie na samotnosc? Latwo jest oceniac innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie oceniam :-) .Stwierdzam tylko , ze jestes hipokrytka .Po kiego diabla przyjelas zareczyny , skoro wzdychasz za mrzonka". Rozsadna kobieta szybko wyleczylyby sie z "mrzonki" ,a nie egzaltowala sie tym. Wyjasnilas mu swoj stan serca i czym kierowalas sie przyjmujac pierscionek ? Sadze, ze pomyslalby dlugo nad przyszloscia z Toba wiedzac, ze jest zapchajdziura :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha to splacisz dlug dobra oszukujac przyszlego meza? FAKTYCZNIE. Milosc czyni nas lepszymi ludzmi.;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dużo tu tego, aż nie wiem od czego zacząć...od infantylnego wyobrażenia o miłośc***przywiązania do faceta z którym tak naprawdę nigdy nie było się w związku czy 100% egoizm. Cały ten temat to jedno wielkie "ja, ja, ja". Chcesz stabilności, chcesz miłości, chcesz wszystkiego, ale to czego Twój partner może chcieć (np. szczerej narzeczonej) już się nie interesujesz. Jak myślisz, ile mu zajmie zorientowanie się, że coś jest nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żal czytać 26-letnią staruszkę, która uważa, że życie się skończyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym na Twoim miejscu byla sama albo powiedziala przyszlemu mezowi, ze kocham innego a z nim chce wejsc w uklad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też uważam,że kochasz tylko swoje wyobrażenie o tym facecie. poza tym jak widać tamten ma cię w d... więc czas wziąć się w garść i ruszyć dalej i skupić się na obecnym mężczyźnie bo tylko on jest prawdziwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja już tak zyje ponad 20 lat i pewnie do końca zycia tak zostanie.Mam wspaniałego meza obok siebie, robi dla mnie wszystko a w glowie KTOS inny od lat, ten jedyny i rzesza jest takich zwiazkow na pozor szczęśliwych. Milosc z rozsądku zdarza się bardzo często tylko nikt się do tego nie przyznaje, taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomasz z Kielc
Nie chciałbym aby kobieta wyszła za mnie ale myślała o kimś innym podczas przysięgi małżeńskiej w kościele. Masz 26 lat a mentalność i myślenie 15letniej licealistki. Zostaw tego dobrze zarabiającego 31latka w spokoju nie mąć mu głowie , pusta prowincjonalna dziewucho !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestańcie żyć w świecie fantazji! Jaki byly lub niedoszly..wmawiacie sobie jakąś urojona miłość!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×