Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

tesciowa i swieta zenada

Polecane posty

Gość gość

mieszkamy z tesciowa, w tym roku postanowilismy z narzeczonym ,że nie pojedziemy do moich rodzicow tylko zostaniemy z jego mama i bratem. ustalilismy niedawno z tesciowa co gotujemy, zrobilysmy liste zakupow , i mielismy sie zlozyc po polowie. Teraz dowiedzialam sie od niej ostatnio ze zaprosila na pierwszy dzien swiat swoje siostry , ich corki i mame , a na drugi dzien swiat drugiego syna z dziewczyna. ok nie bede sie wtracac, wkurzyla sie troche bo dlaczego ja mam czestowac swoim zarciem nie swoja rodzine, ale ok. wczoraj wracam wieczorem z pracy i mowie do niej ,że dzisiaj pojedziemy z narzeczonym na zakupy z ta całą listą a ona do mnie ,że no właśnie nie wiem jak to zrobimy bo jej zostało tylko 50zł do pierwszego. no troche mnie szlag trafil bo teraz ja bede za wszystko placic a ona naspraszala rodzinke, i poza tym duzo rzeczy które ona chce robic do jedzenia to ja tego nie jadam wogóle.a moglismy pojechać do mojej mamy i tam nie płacić na nic;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to przynajmniej ty raz sie poczujesz jak twoja wlasna mama :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale moja mama sama nie chce zebysmy za cokolwiek placili, ona nie pracuje siedzi w domu, jak w tamtym roku powiedzialam ze przywioze salatke to sie oburzyla ze jak chce cos specjalnego ona mi to zrobi tylko zebym przepis dala, a mam nic sama nie robic. wiec to nie jest tak,że ja wykorzystuje czy coś, jak obchodzili w tamtymroku rocznice slubu toprzyjechalam dwa dni wczesniej i ja zajmowalam sie glownie kuchnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zenada,jestes skapiradlo,choc raz moglabys dac cos od siebie,pewnie u tesciowej nawet nie dokladasz sie do oplat,ze tez takie chciwe kutwy jeszcze ziemia nosi,wstyd zle cie matka wychowala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
placimy za wszystko tyle co tesciowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem autorkę, że nie uśmiecha jej się wyprawiać świąt dla takiej ilości osób. Można było wcześniej ustalić co i jak a nie postawić kogoś przed faktem dokonanym. Przecież nie wiemy jaką ma teściową, może to wredna osoba, która myśli, że wszystko jej się należy. Ona nasprasza gości a inni niech się martwią co im dać do jedzenia itd. Ja akurat jestem osobą, która nie wyobraża sobie, że na święta miałabym nie pomóc rodzicom w przygotowaniach jak jadę do nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
postaw sie tesaciowej.my tez ieszkamy z meza rodzicami bo niestety tutaj chcieli mieszkac bo drugi syn niema czasu ich nawet do lekarza zawiesc.oni nam niedokladaja sie do oplat,zakupy na swieta kupilismy za swoje chociaz my z mezem gosci nierobimy bo sami idziemy na2dni w goscie.dsa ludzie tacy co pomoga doloza sie a u nas niestety za wszystko my placimy,raz tesciowa kupila bochenek chleba na4osoby to plakala ze ja niekupialm chociaz wie ze w ciazy chodzic niemoge.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zenada to jest ta prowokacja:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak byś powiedziała, że ty też nie masz tyle pieniędzy,zeby zrobić tak duże święta. Może mamusia pożyczy od kogoś skoro sprosiła tyle ludzi. za 50 zł to mozna kupć tylko napoje jakieś dobre wino i wódkę. a co z jedzeniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym powiedziala "ale wstyd. Ja tez nie mam wiecej niz sie umawialysmy... chyba musi mama pozyczyc albo poprosic gosci zeby cos przywiezli, bo bedziemy biedowac, skoro mama tyle osob pozapraszala i jeszcze mnie postawila przed faktem dokonany... A moze po prostu w tym roku nie robimy swiat?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mysle ,ze osoba zakladajaca ten temat wie ,ze jak pojawi sie na forum slowo tesciowa to bedzie miala duzo wpisow.Wszystko mozna zarzucic tesciowej i zaczyna sie krytyka .ODCZEP SIE OD TESCIOWEJ ZMIJO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam lubię swoją teściową na odległośc zyjemy jak przyjaciółki jak się widujemy raz na jakiś czas . Ale świąt na spółkę z teściową bym nie zrobiła bo wiem że jest skąpiradło i by to wyglądało tak że ja bym musiała wszystko kupić a ona nic .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorkaaaaaa
własnie wrocilismy z zakupów zaplacilam 350zł.a tesciowa jeszcze sie wypytuje czy schab tez kupilam , i ze za malo kapusty kiszonej wzielam ,albo ze czemu nie wzielam wogole owocow. i niby powiedziała ze pozyczy pieniadze i mi odda, no zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bezczelnosc, ja bym dala gora 200 zl i czesc, zrobilabym swieta sama jak nie pasuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja jestem potrójna teściową i święta są zawsze u mnie. Jedzenia zostaje tyle, że jemy do Nowego Roku. Zrób jakoś te swięta, a na drugi raz nie wchodz w zadne spółki z teściową. Zastaw pięknie stół, jedzenie może być skromniejsze i po lampce wina lub po drinku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorkaaaaaa
alkoholu nie przewiduje zadnego, ja jestem chora i jestem na antybiotykach i jeszcze w wigilie bede. ewentualnie z narzeczonym wypijemy sobie drinka jakiegos wieczorem.a tesciowa niech dla swoich gosc****stawi kawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mam teściową alkoholiczkę. nie pracują oboje, ani ona ani ojczym mojego męża,mam na myśli pracę na etacie. .Tzn ona pracuje u jakiegoś rolnika za 200 tygodniowo,, Teść twierdzi że dla ludzi z jego możliwościami i mądrością pracy nie ma. Mam bardzo mały kontakt z nimi.Ona nim tak gdy nie dzwoni, nie pyta co u dzieci. Czasem, jak jesteśmy w rodzinnych stronach to tam zajedziemy, ale przeważnie są narąbani. teraz mają 25 rocznice ślubu i zastanawiam się czy kupić jakiś drobiazg i tam pojechać w pierwsze święto czy jak??? Mąż nie lubi rozmawiać wgl o tej sytuacji. wiem że jego siostra z rodziną będzie.... jestem wychowana że rodzicom należy się szacunek ale nie wiem co w tej sytuacji zrobić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyslac kartke okolicznosciowa i po sprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
problem w tym że oni wiedzą że na Święta jesteśmy w rodzinnych stronach, 4 km od nich mieszka moja mama....Zawsze Wigilę spędzamy u niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×