Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość totylkoja8686868686

kryzys w malzenstwie

Polecane posty

Gość totylkoja8686868686

Witam. Jestem mloda mezatka i chyba przechodzimy juz kryzys bo ciagle klocimy sie o jedna zasadnicza sprawe-o moja prace. Niestety aktualnie od kilku miesiecy nie ma pracy i co za tym idzie postanowilam szukac szczescia w innym wiekszym miescie,Niestety dojazdy tam nie wchodza w gre i musialabym wynajac mieszkanie- czym moj maz nie jest zachwycony. On ma bardzo dobra prace na miejsu-zarobki naprawde dobre, premie, praca od pn do pt, niedawno nawet awansowal.Czyli jednym slowem robi kariere. Ja natomiast nie mam szans na znalezienie pracy w swoim zawodzie w nasyzm malym miasteczku i ogolnie male szanse na znalezeinie jakiejkolwiek pracy tutaj. Moj maz sie na mnie "obrazil" gdy mu powiedxialam ze chce sie stad wyprowadzic. Chcialam to jakos wysrodkowac, zebysmy sie przeprowadzili do miasta pomiedzy naszymi pracami. Ale maz chce budowac dom na wsi w naszych okolicahc, dostal juz nawet dzialke za moimi plecami od tesciow. Wiem ze oni go cisna zeby budowal tutaj chociaz mi tego nie mowi. Ja moglabym nie pracowac bo nas na to staz ale nie chce calymi dniami siedziec w domu, chce sie rozwojac, tam mam szanse na prace moich marzen tutaj jedynie dom i to wszystko. nie wiem co robic, jetsem bliska zalamania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fajnie, że są jeszcze na świecie mężatki, które myślą o rozwoju własnym a nie tylko odgrywaniu rol społecznych wbrew logice. Rozwijaj się, dokształcaj, szukaj pracy i jak trzeba przeprowadź się. To nie jest twój kaprys tylko zwyczajny rozsądek, musisz mieć pracę, musisz mieć zajęcie i pieniądze. nigdy niewiadomo czy malzenstwo się nie rozsypie, musisz być niezalezna. twój maz myśli tylko o sobie, bo jemu na obecną chwilę jest dobrze. dzialke może sprzedać i kupic tam, gdzie obojgu będzie dogodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli dostał działke ZA TWOIMI PLECAMI OD TEŚCIÓW to oznacza że tylko on będzie włascicielem domu jeśli go zbuduje tzn pracuje, robi karierę i jeszcze będzie tworzył nieruchomość do której ty nie będziesz miała żadnych praw żenujące :O pamiętaj, nigdy nie uzalezniaj się od faceta, rozwijaj się i ucz , nie bądź zabawką u jego boku , ceń się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spójrz prawdzie w oczy. W naszym kraju nie da sie rozwijać. No chyba że jesteś świetnym specjalistą albo masz pomysł na własny interes. Inaczej nie licz ze znajdziesz satysfakcjonujaca pracę. Zajmij się domem, postarajcie sie o dziecko i bądź szczęśliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie tylko odgrywaniu rol społecznych- wbrew logice. (((((((((( a co to jest ? cos szwankuje ta twoja logika skoro takie bzdury wypisujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukaj byle jakiej pracy a nie oczekujesz ze maz zostawi dobra prace, no dorosnij kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może jeszcze ma iść za 1200zł tyrać?no bez przesady jeśli maja kasę to po co ma się kobieta tak poniżać u jakiegoś wyzyskiwacza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli zaczniecie mieszkać osobno to małżeństwo się rozpadnie, pomyśl, może mogłabyś mieć jakiś biznes na miejscu....jeśli teściowie są w miare ok to dobrze mieć dom, ogród.....nie dziwię się mężowi, że chce byście byli razem, tym bardziej, że ma dobrą pracę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totylkoja8686868686
Tak, za moimi plecami, ja to nazywam w ten sposób. Co prawda maz mowil ze rodzice chca mu dac dzialke i mozemy sie tam budowac ale ja mu powiedzialam jasno zeby sie wstrzymal bo nie wiadomojak to bedzie z praca, ze moze bysmy sie przeprowadzili gdzies blizej duzego mista zebysmy oboje byli zadowolenie. Ale ktoregos pieknego dnia maz mi mowi ze jutro jest umowiony z notariuszem na podpisanie aktu daroeizny, i tak to wlasnie bylo. Dla mnie jest to za moimi plecami bo informowanie mnie dzien przed o tym bylo nie fair. Nie chce rozbijac mojego malzenstwa wyprowadzka, tymbardziej zw wyprowacdzka kazdemu kojarzy sie z rozwodrm, chce sie tylko rozwijac***pracowac w swoim zawodzie- finansach precyzujac.Tutaj juz 4 razy zmianialam prace poniewac kazdy daje jakas umowe smieciowa a potem nastepny i tak dalej. Co do dziecka to staram sie od roku i nic. Takze stwierdzilam ze czas wziac sprawy w swoje rece. Zreszta wiem ze jakbym urodzila tu dziecko to juz bym do pracy nie wrocila.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bimbala
bo będzie siedziała na utrzymaniu mężusia który za jakiś czas się nią znudzi, bo nie będzie miał z nią o czym rozmawiać, obce pracujące kobiety wydadzą mu się atrakcyjne,światowe a ona taka kuchta i powoli znajdzie sobie inną ją wykopie z jego domu na jego działce i wtedy będzie płacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totylkoja8686868686
Ja nie kaze mezowi rzucac pracy. Ja chce zebysmy ten domu budowali w innym miejscu. Blizej miasta docelowego. Dojazd tam zajmie mi 2 godziny w jedna strone. Zreszta moglibysmy sprzedac dzialke i kupic mieszkanie pod miastem, tak aby kazde z nas moglo dojechac spokojnie do pracy. Dla mnie ten pomysl jest logiczny i sensowny. Na pewno lepszy niz miec w domu bezrobotną, sfrustrowana, zaniedbana zone. A co do tesciowej-nie, nie jest ok... Mialam swoj biznes, pare lat bylo ok. Potem musialam zamkanc. Cizko jest cos utrzymac w miesic eok 14-tysiecznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totylkoja8686868686
w mieście* 14-tysięcznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż ma działkę z darowizny, więc nieruchomość ta wraz z przyszłowybudowanym domem będzie jego wyłączną własnością, chyba że wszystkie faktury za budowę domu będziesz mieć na swoje nazwisko a nie męża, wtedy jakieś szanse na udział w majątku masz również. Albo mąż niech notarialnie rozszerzy własność działki na ciebie, abyś też była współwłaścicielką działki., tylko wtedy jest sens wspólnie budować dom na wspólnej działce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totylkoja8686868686
Jezeli chodzi o dzialke to byl to rzeczywisci akt darowizny ale tylko dlatego zebym ja nie musiala placic podatku. Za 5 lat mąz moze spokojnie przepisac na mnie działke bez placenia podatku i wtedy bede miec takie same prawa do domu jak on. Ale to akurat nie to spedza mi sen z powiek tylko co innego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totylkoja8686868686
Jezeli chodzi o dzialke to byl to rzeczywisci akt darowizny ale tylko dlatego zebym ja nie musiala placic podatku. Za 5 lat mąz moze spokojnie przepisac na mnie działke bez placenia podatku i wtedy bede miec takie same prawa do domu jak on. Ale to akurat nie to spedza mi sen z powiek tylko co innego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totylkoja8686868686
Jezeli chodzi o dzialke to byl to rzeczywisci akt darowizny ale tylko dlatego zebym ja nie musiala placic podatku. Za 5 lat mąz moze spokojnie przepisac na mnie działke bez placenia podatku i wtedy bede miec takie same prawa do domu jak on. Ale to akurat nie to spedza mi sen z powiek tylko co innego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×