Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mój mąż nie chce mnie wziąć na wyjazd

Polecane posty

Gość gość

Wyjeżdża na 10 dni na zgrupowanie do Turcji. Jedzie tam 26 facetów. Mogą brać ze sobą żony, kobiety. Ale mój mąż nie chce mnie zabrać, bo niby będę się nudzić. Jak go nawowic ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co oni tam beda robic i czy to jest miejsce z rozrywkami dla kobiet? (zakupy, spa) Jak masz sie nudzic to lepiej ze nie jedziesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewni chce sobie odpocząć, reszta pewnie też kobiet nie zabiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Będą trenować do kolejnego sezonu. Dwa treningi dziennie. Będzie spa, baseny itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie znasz zadnej zony jego kolegi?? z któras mogłabys sie umówic ze jedziecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam 1 ale ona nie jest pewna czy jedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech cie bierze i juz, popływasz pojdziesz do spa, połazisz po miescie na bank sie nie bedziesz nudzic w domu sama sie bardziej wynudzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faktycznie jedzie mało kobiet, ale czemu on mnie nie chce zabrać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmm....moze sobie chce pobzykac na boku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to się nawet nie pytaj tylko jedź powiedz wprost, że chodx bys miała siedziec cały czas w hotelu to jedziesz i juz a jak będzie się mocno zapierał to zacznij spiewke ze pewnie na bzykanie jedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cos jest na rzeczy....a moze kochanke ze soba zabiera bo sie musial cichaczem do tej pory spotykac !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mogłoby zabrać kochanie skoro tam jadą osoby, z którymi mam kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisałam do tej mojej koleżanki. Powiedziała, że jedzie. Pokazalam sms mężowi nie zareagowal. Tylko kogo pobzykac. Czas maja zaplanowany co do minuty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na tym zgrupowaniu będa inne sportsmenki,chce bawić się a nie być na smyczy do lasu nie zabiera się drzewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
często jest tak,ze koledzy wiedzą o romansie i milczą jak grób w myśl męskiej solidarności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie będzie. Będą tylko piłkarze z jego klubu nie wszyscy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczochrać chce inne doopy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko tam.będzie 26 piłkarzy, kilku nastow trenerów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tabun napalonych na pilkarzy panienek :) wiec po co ma sie z baba pokazywac, bez ciebie bedzie mial wieksze szanse na flirty i nie tylko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pitole! Co za glupie babsko. Meza zapytaj dlaczego nie chce z toba spedzac czasu. Moze zbyt upierdliwa jestes bo na taka mi wygladasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja chce z nim jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez nasz reprezentacja niz nie robi, tylko zarabia za to kase i chodzi co chwile na d****** a trenerzy mowia, przeciez chlopaki musza sie zrelaksowac przed ciezkimi meczami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale kto powiedzial, ze bedzie bzykac kogos "od swoich"? Miejscowe nozki ladnie rozkladaja za pieniadze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozwódkaaaa
faktycznie z małżem powinnaś to omówić... Zwyczajnie powiedz mu, że baaardzo ci zalezy, a potem grzecznie toleruj jego zabawy, czekaj upiekszona i o nic się nie upominaj, a może on nie ma d**y, a zwyczajnie boi sie zabrac cię do przystojnych turków, gdzie nie ma możliwości cie upilnować i to ty bedziesz szaleć? Ewidentnie jednak brak w tym związku zaufania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakoś inni się nie boją. Moja przyjaciółka ładna, zgrabna, świeża mężatka i mąż ją zabiera. Męża ma naprawde przystojnego i tez mogłby poszaleć bez niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14.01.14 [zgłoś do usunięcia] gość to się nawet nie pytaj tylko jedź powiedz wprost, że chodx bys miała siedziec cały czas w hotelu to jedziesz i juz a jak będzie się mocno zapierał to zacznij spiewke ze pewnie na bzykanie jedzie Nie słuchaj tego powyżej!!! Nie truj, nie mów, że jedziesz choćbyś w hotelu miała siedzieć. Facet od razu pomyśli, że go podejrzewasz, jesteś zazdrosna, pilnujesz go a oni tego nie znoszą! Powiedz że jedziesz bo też chcesz się zrelaksować i że nie będziesz mu w niczym przeszkadzać, nawet zapomni, że z nim jesteś, tak mu powiedz, że z tą koleżanką jesteście już umówione i macie swoje plany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moim zdaniem to albo ma cię już dość albo niestety faktycznie coś kombinuje. ja byłam zdradzona dwa razy (dawno dawno temu) przez faceta z którym nadaj jestem. w tamtych czasach (jakieś 10 lat temu) też walczył o swoją wolność, często chciał imprezować beze mnie, potrafił się stawiać i się kłócił, że mu na głowę wchodzę. ale w końcu wyszło szydło z worka, chłopak dorósł, zmienił się (bo sam tego chciał) i teraz mogę zaryzykować stwierdzenie że jest idealnym mężem, kochany, czuły, wystarczy że czasem się nawet nie uśmiechnę (bo jestem zmęczona) a on już się zaczyna denerwować czy wszystko jest ok i troskliwość automatycznie mu się włącza. większość rzeczy poza pracą robimy razem, razem imprezujemy, wyjazdy też wspólne i nie ma absolutnie żadnych problemów, a jak chce iść sam z chłopakami na piwo to zawsze pyta czy nie mam nic przeciwko (ale to tylko proforma bo ja mu i tak nie odmawiam bo widzę że mogę mu ufać a on tego nie wykorzystuje). XXX ale się rozpisałam. sory. chciałam tylko napisać że skoro jesteś niespokojna tzn że prawdopodobnie masz ku temu powody. MUSISZ KONIECZNIE Z NIM SZCZERZE POGADAĆ!!! ale z nim a nie słuchać ludzi na kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×