Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie chcę dłużej tu mieszkać

Polecane posty

Gość gość

Mieszkam w domu z rodzicami. Mam 19 lat. Chciałabym jak najszybciej się stąd wyprowadzić, ponieważ nie mogę już dłużej patrzeć na ojca alkoholika i podłego chama. Od kiedy pamiętam to on zawsze pił! Nie pije w dzień dlatego wiele ludzi nie widzi tego problemu. Wychodzi wieczorami i przynosi alkohol do domu i upija się w pokoju po czym robi awantury. Mieszkam z mamą i dziadkiem więc to nam się zawsze obrywa. Rok temu miały miejsce takie sytuacje że rzucał telewizorem, laptopem i wszystkim co mu pod rękę podeszło. Po kilkunastu takich incydentach zadzwoniłam do wujka który zrobił z nim trochę pożądku i teraz jest tak że upija się i jak ja nie wyjdę z pokoju to on pójdzie spać. Jeżeli tylko zobaczy mnie w kuchni a ma wypite to zaczyna wyzywać mnie od najgorszych. Kilka razy wyrzucał mnie z domu i musiałam spać u mojego brata. Dlatego po przyjściu ze szkoły idę do swojego pokoju, bo nie mam prawa nawet telewizji obejrzeć. Dodam że kończę szkołę i jestem 3 w klasie technikum. Dużo się uczę bo wiem, że od niego nie dostanę nic a chciałabym zacząć pracę i wynająć chociażby kawalerkę. Sporadycznie wychodzę ze znajomymi, ponieważ jak tylko wyjdę to on stwierdza że "k***y w domu nie będzie trzymał" i zamyka mi drzwi. Nawet w dzień gdy jest trzeźwy to jest takim chamem że nie da się z nim wytrzymać. Jem obiad a on pierdzi przy stole albo beka albo kładzie śmierdzące giry na stół. Jest odrażający!! Chciałam iść do szkolnego psychologa ale moja mama uważa że pochodzimy z rodziny która nie może sobie psuć opinii. Z tego powodu pozwala mu na upijanie się w domu jak nikt nie widzi bo gdyby to wyszło na jaw to jej zdaniem to byłby taki wstyd że lepiej z domu nie wychodzić. Mam chłopaka którego muszę ukrywać bo mój "święty" ojciec uważa go za szmaciarza. Mam dosyć tego domu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze że mój mężczyzna mi się oświadczył (jest ode mnie starszy, i to jest główny powód dlaczego mój stary go tak traktuje) chcemy razem zamieszkać jak tylko skończę szkołę ale nie wiem jak mam to zrobić, oficjalnie jestem sama i co nagle powiem z dnia na dzień że się wyprowadzam do niego? :( Przecież wtedy zupełnie stracę kontakt z rodziną (chodzi mi o mamę i rodzeństwo). Chciałabym to jakoś pogodzić, ale nie wiem jak. :( Myślę o tym codziennie.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skończ szkołę, znajdź KONIECZNIE pracę i wyprowadź się przy nabliższej okazji. Z matką będziesz się spotykać u ciebie. Matka to matka, nie przestanie się odzywać tylko dlatego że uciekłaś od ojca chama. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Typowa rodzina z problemem alkoholowym. Chcesz się wyprowadzić, dobra decyzja. Nie słuchaj ojca. Matka go chroni. Ryzykuje tym życie i Wasze zdrowie. najlepiej to ojca wyrzucić z domu. jesli nie mozliwa jest taka opcja, Ty oswiadcz, ze zamierzasz sie wyprowadzić tylko stanowczo. moze chlopak Cie przyjmie az skonczysz szkole, a potem cos wynajmiesz z nim? glowa do gory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem że moja rodzina nigdy nie zaakceptuje togo związku bo po pierwsze on jest ode mnie o 15 lat starszy, a po drugie ja pochodzę z zamożnej rodziny z dobrą opinią wśród ludzi, a on z rodziny ubogiej gdzie od małolata musiał chodzić do pracy żeby zarobić sobie na buty.Ale ja wiem jakim on jest człowiekiem wiem że ma dobre serce, nie liczy się dla mnie to jak wygląda, czy że chodzi w starym swetrze tylko to jak mnie traktuje. JAK DAME! Tyle szacunku i miłości nikt wcześniej mi nie okazał. Dlaczego moja rodzina tego nie rozumie? ;( Mama to chciałaby żebym wyszła za mąż za jakiego prawnika albo lekarza, ale ja kocham budowlańca o wielkim sercu! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, że muszę skończyć szkołę i znaleźć pracę, aby być niezależną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
budowlańcy to najgorsi faceci. wiem z autopsji razy trzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest mi po prostu cholernie ciężko. :( Przy nim jednym czuje się bezpiecznie, a w tym domu to trzeba uważać żeby z pięści w brzuch nie dostać.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z zawodu jest dekarzem, teraz robi w firmie budowlanej - dokładnie to kładzie płytki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadbaj o SIEBIE, nie możesz planować przyszłości skupiając się tylko na starszym facecie, bo to tak, jakbyś wpadła z deszczu pod rynnę - będziesz od niego tak samo zależna jak od ojca - i być moze on tę zależność będzie wykorzystywał. Bo niestety słabszych od siebie się nie szanuje. Ile on ma lat? Jeśli chcesz się wyprowadzić - to zadbaj o własną przyszłość - szkoła, praca, niezależność. NIe ogladaj się na matkę - jest idiotką, skoro tkwi w takim związku, a do tego pozwala na takie traktowanie dzieci. Sorry - typowy syndrom współuzależnienia. Powinnaś porozmawiać z psychologiem, nie oglądając się na matkę. Ona przywykła do takiego traktowania - ty nie musisz i nie powinnaś. Ale niestety takie dzieciństwo rzutuje też na przyszłe związki - nie widzi się czasem wad i powiela błędy rodziców. A co do tłumaczenia ojcu że się wyprowadzasz, a niby nie masz nikogo- to co cię to na boga obchodzi? Dorośli ludzie nie pytają rodziców o zgodę, a INFORMUJĄ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyprowadz się jak najszybciej, stan na nogi a w związek się nie pakuj. Musisz miec trochę przestrzeni i czasu na dojście do siebie, dopiero potem możesz myśleć o zwiazaniun się z kimś. Na razie ratuj siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A rodzina nie jest ciebie warta i nie oglądaj się na nich. Ratuj siebie! Jak się wyprowadzisz, dojdziesz do siebie to inaczej na wszystko spojrzysz. Ty będziesz mniej chciała ich widywać, a oni pewnie ciebie wiecej. Na razie chwytasz się brzytwy aby znaleźć choć trochę normalności. Uciekaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trudno jest mi "nie pakować się " w ten związek bo już go pokochałam... Byłam kiedyś z rówieśnikiem wydawało mi się że to jest ten jedyny, a ostatnia dowiedziałam się ze miał drugą na boku. Teraz wiem jaka byłam głupia i zapatrzona. Dałam sobie pas z facetami, dopóki nie poznałam go. Obecny związek traktuję na dystans, nie latam już na każde zawołanie jak małolata. Dostaje teraz tyle ciepła, nawet wtedy gdy ja mu tego ciepła nie okazuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno z tym chłopakiem to się wstrzymaj. Wierzę Ci, że jest dla Ciebie dobry i kochający, ale na początku każdy chłop jest miły i kochający, gorzej jak już Ciebie ma na stałe bo macie małe baby, wtedy ten dobry i szlachetno-kochający chłopak, zmienia się w twojego tatusia, którego całymi dniami nie ma (pracuję) a ty zostajesz sama z dzieckiem w domu i nie odmawia kolegą kielicha , bo wiechę trzeba opić.....! I twoje szczęśliwe, życie u boku kochanego........pryska jak bańka mydlana. Nie życzę Ci tego. Więc może najpierw skończ szkołę idź do pracy i wynajmij sobie jakieś mieszkanko- pokój na spółkę z koleżanką zawsze taniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za wszystkie rady. :) Mam nadzieję, że wszystko się ułoży bo jak na razie to mam dołek... Nikomu krzywdy nie wyrządziłam, żeby los musiał mnie tak doświadczać. Wierzę, że Bóg nie bez powodu postawił mi go na drodze. Bez niego nie wiem czy dałabym radę... Jest dla mnie ogromnym wsparciem i chciałabym żeby tak zostało. Mam nadzieję że w przyszłości nie będzie tak jak napisała koleżanka/kolega, że będzie przychodził po kielichu do domu. Wiem, że nie napisałaś/napisałeś tego złośliwie, ale muszę wziąć to pod uwagę, że tak też może być. Wolałabym jednak nie, nie wiem czy zniosłabym kolejnego alkusia w moim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę niczego takiego Ci nie życzę, a jestem już dojrzałą kobitą i nie jedno w swoim życiu widziałam i przeżyłam, ja Ci tylko dałam przykład, lepiej dwa razy się zastanowić niż wpaść z jednego szamba w drugie........:) Ucz się i do czegoś w życiu dojdź, a chłopak? Jeszce będzie i to nie JEDEN! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to znowu ja... :( wczoraj na spotkaniu rodzinnym moja życzliwa ciocia powiedziała mojej mamie że jestem z tym chłopakiem. Dzisiaj matka zrobiła mi awanturę, że nigdy nie pozwoli żebym była z tym "gnojem" bo on nie pasuje to naszej rodziny. :( Wyrzygała mi że takiego wstydu to ona w życiu się nie najadła, że całą rodzinę upodliłam. :( Jezu czy ja naprawdę jestem nic nie warta bo zakochałam się w tamtym mężczyźnie? :( Sama chciałam o tym mamie powiedzieć, że jestem ze starszym facetem, liczyłam na trochę zrozumienia z racji tego, że jest moją matką. Powiedziała, że zrobi wszystko żebyśmy się rozstali. :( Teraz tylko czekać do wieczora aż stary się nap******i i mnie pobije albo wyzwie od najgorszych. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kopnij go w jaja jak podniesie lape i zagroz ze zglosic na policje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedz mi jak dorosly czlowiek da sie pobic pijakowi,bo ja napirdalalabym choja tym co mam w garsci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no facet rzeczywiście jest trochę starszawy. a ty nie wolisz iść na studia na koszt rodziców- skoro taka "znacząca" rodzina, to chyba ich stać na to? wolisz się bawić w dom z panem przed 40stką? wiem, że chcesz się wyrwać z domu, ale są lepsze sposoby niż pakowanie się w związek z pierwszym lepszym, który na ciebie spojrzał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko moj ojciec byl podobny. Policja powiedziala ,ze jak moj ojciec bedzie pijany to mam dzwonic i oni przyjada i za kazdym razem dzwonilem na policje jak byl agresywny. Pozniej juz przestal pic w domu, nikt z domownikow nie powiedzial ,ze to wstyd. Ojciec bal sie policji. Polecam isc na policje i porozmawiac z dzielnicowym, bo w obronie wlasnej mozesz zrobic krzywde ojcu i odpowiadac za to przed sadem. A tak policja zrobi z nim porzadek a moze i zacznie sie leczyc , warto sprubowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój ojciec 190 cm 100 kg wagi, a ja 168 cm i 55 kg także nawet gdy próbuję się bronić nie zawsze mi to wychodzi... ; / z tego też powodu mój facet nie lubi mojego ojca, bo może i nie ma pieniędzy ale ma szacunek do kobiet, którego mojemu ojcu brakuje... to nie jest pierwszy lepszy który na mnie spojrzał, bo wiem że podobam się facetom- zgrabna długowłosa blondynka. Ale tylko z tym jednym, z tym starszym jest mi dobrze.... Chciałabym troszkę zrozumienia ze strony rodziny :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Upodlające rodzinę to jest zachowanie Twoich rodziców - agresywnego alkoholika i matki, która go kryje. Rozważ wyprowadzkę na stancję i alimenty od rodziców, bo Ci się należą, póki się uczysz. Tylko zbierz dowody na sytuację w domu, bo tym w sądzie uzasadnisz konieczność mieszkania poza domem i samodzielnego utrzymywania się. A jak dobrze to rozegrasz, to rodzice i bez sądu dadzą Ci kasę na utrzymanie - przecież jaki to byłby wstyd, gdyby musieli się w sądzie stawiać na rozprawy, prawda? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z twojej rodziny najgorsza jest matka , to ona pozwala ojcu pic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
już kilkakrotnie straszyłam go policją i za każdym razem gdy chcę zadzwonić na policję to wkracza moja matka że co sąsiedzi powiedzą jak zobaczą radiowóz itp. Jak mój ojciec rok temu rzucał telewizorem i zadzwoniłam po wujka to musiałam wysłuchiwać ze po co po niego zadzwoniłam, że tylko rodzinę skłócam (do dzisiaj ojciec z wujkiem nie gada)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwie sie ze twoj amatka na to pozwala!! jezuuuuu!! nikt nie dzwonił na policje? bije was pewnie jesczze i atk jak na taką rodzine wydajesz sie bardzo bardoz rozsadna ucz sie, dbaj o siebie... i uciekaj jak najszybciej wize ze matka ci enie ochroni :O chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz GŁUPIA pusta matke!! uciekaj stamtad jak najszybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zadzwon od sasiadow , mowie najgorzej jest zadzwonic ten 1 raz .Ja tez sie z tym ociagalem ale moj ojciec pozniej juz nie pil w domu , byl spokoj. Twoj ojciec musi sie pogodzic z tym,ze jest alkoholikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale mój ojciec wie że jest alkoholikiem ale kiedyś stwierdził że pije bo go na to stać, a jak nie będzie go stać to wtedy się będzie leczył. ; / ogólnie to nie da się z nim porozmawiać nawet jak jest trzeźwy "bo ty gówniaro nic o życiu nie wiesz"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×