Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mętlik_w_głowie

Rozterki

Polecane posty

Gość mętlik_w_głowie

Cześć dziewczyny, nigdy nie pisałam na żadnym forum, zawsze pomagałam sobie radami najbliższych mi osób. Jednak nadszedł czas, kiedy potrzebuje czegoś więcej. Z moim mężczyzną jestem już troszkę ponad rok. Do pewnego czasu było cudownie, sielanka itd. Bardzo się pokochaliśmy a on sprawił, że na nowo się otworzyłam po innych nieudanych latach, odżyłam! Nie odczuwałam żadnych różnic pomiędzy nami, ja pochodzę z wykształconej rodziny, sama jestem mgr, on skończył edukację na maturze i świetnie sobie radzi z własnym biznesem, ale teraz już wiem, że widać różnicę naszego wychowania, sposobie mówienia itp. Oczywiście wiem, że nic nie trwa wiecznie a proces docierania się czasem może się przedłużać. OK. Tuż po nowym roku nastąpiła pewna sytuacja, która bardzo mnie zraniła i dzięki niej zakiełkowała mi w głowie pewna myśl - co ja tu robię? On obiecał zmianę, fakt zmienia się, jest to widoczne codziennie, pracuje nad sobą, nie mogę powiedzieć, że nie. Obawiam się jednak, że we mnie siedzi już niepewność. Fakt, odsunęłam się trochę, ale tak to zazwyczaj bywa, że jak jednej stronie zaczyna bardziej zależeć, drugiej niekoniecznie. Ot, równowaga na świecie. Wracając do tematu, poszłam z moimi niepewnościami i lękami do najbliżej przyjaciółki i okazało się, że ona mi nie kibicuje, ale "jak będę chciała go rzucić to ona będzie obok, ale teraz nie będzie mnie klepać po ramieniu". Przed moim mężczyzną byłyśmy bardzo ze sobą zżyte. W czasie sielanki mojego związku, wykrzyczała mi, że ma do mnie ogromny żal, że nie ma mnie dla niej, nie mam czasu, zniknęłam i została sama. Dodam również, że mój mężczyzna i ona nie przepadają za sobą, tolerują się i są dla siebie mili ze względu na mnie. Wracając do tematu: podczas rozmowy z nią dodała również, że jestem za mądra, za ładna, za fajna dla mojego mężczyzny, że stać mnie na kogoś lepszego, bo on "jest burakiem i prostakiem". Ok, nie pochodzi z wykształconej rodziny, nie ma jakiejś świetnej ogłady, czasem zdarza mu się mówić niepoprawnie, ale się stara a poza tym jego rodzina jest dla mnie cudowna, to wspaniali prości ludzie, bardzo kochający. Zatem moje pytanie brzmi: co robić? Przestać słuchać swojej "przyjaciółki" i po prostu być szczęśliwa z facetem, któremu brakuje wykształcenia i który nie pasuje do nie wiem wyższych sfer, towarzystwa wykształconych ludzi? Czy rzeczywiście nie pasuje? Im bardziej słucham jej i innych ludzi, coraz bardziej mi przykro, bo sprawiają za pomocą wytykania jego wad i niedoskonałości, że nie wiem zaczynam się go wstydzić? Sama zaczęłam się zastanawiać, że może nie odnaleźć się w środowisku moich znajomych np. ze studiów (nie utrzymuje z nimi mocnego kontaktu) a z drugiej strony z nimi się nie będę sobie układać życia. Sama już nie wiem, mam mętlik w głowie, bo okazało się, że przez cały rok ci obok mnie wcale nie akceptowali mojego wyboru a teraz sieją u mnie zwątpienie i chęć ucieczki. Dodam na zakończenie tylko, że mój mężczyzna do marca jest na wyjeździe, mamy kontakt tylko przez skype'a tylko 2-3 razy w tygodniu. Tym bardziej trudno mi teraz znaleźć w nim oparcie, bo wiem że kiedy on ciężko pracuje nie powinnam gadać mu o tym że nie wiem czy dobrze robię będąc z nim. Pisząc to naprawdę trochę mi ulżyło. Pozdrawiam, życzę miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zazdrość innych potrafi wiele zniszczyć. Każdy ma wady i twój facet na pewno też i teraz chodzi o to czy ty potrafisz to zaakceptować. Ciężko się nie przejmować zdaniem bliskich ale oni twoim życiem żyć nie będą. To jest twoje życie i ty powinnaś się nim cieszyć i podejmować decyzje. Wykształcenie może mieć o tyle znaczenia że on może czuć się prze to gorszy (tym bardziej jeżeli nie jest akceptowany przez twoich znajomych) ale jak sama mówisz stara się bardzo i ty powinnaś mu pomóc żeby miał po co się starać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×