Gość Zamarznięta Napisano Styczeń 29, 2014 Hej dziewczyny. mam do obgadania dość trudny temat, który się ciągnie dopiero od miesiąca, ale jest niezwykle intensywny. Na wstępie powiem, że jestem homoseksualna, od dawna to wiem i nie boję się tego, wręcz przeciwnie, dość mocno korzystam z życia. Miesiąc temu zaczęłam bardziej zadawać się z koleżanką. Suma sumarum wyszło tak, że wylądowałyśmy razem w bardziej prywatnej sytuacji u mnie w domu, co zapoczątkowało cały romans. Nie jesteśmy razem, spontanicznie brniemy w to co ma być, jednak staramy się nie wplątywać w to uczuć. Jedynie fizyczność. Ona nigdy nie była postawiona w takiej sytuacji, nigdy nie miała do czynienia z kobietą, jednak czuje do nich pociąg. To wszystko jest nowe dla niej, przez co czuję że się boi, chociaż wiem że tego chce. I tu zaczyna się problem. Zaczynam ją kochać, zaczynam za nią tęsknić. Przebywamy razem coraz więcej, jednak mimo wszystko mi mało. Cenię w niej każdą dobrą i złą cechę, akceptuję jej decyzję i rozumiem że się boi. Jednak boję się, że kolejny raz będę wykorzystana jako eksperyment, by ktokolwiek mógł sobie zobaczyć jak to jest być z dziewczyną. Co więcej waham się czy warto to ciągnąć, czy lepiej skończyć to, póki nikogo aż tak nie zaboli?. Jaka jest Wasza opinia na ten temat? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach